Bezprawie sankcjonowane przez sąd

Co zrobić z takim pasztetem?

Moja wspólnota w 1999 roku podjęła uchwałę, na mocy której od tej pory wszystkie uchwały głosowano wg zasady "jeden lokal - jeden głos". Jak orzekł Sąd Najwyższy w orzeczeniu II CSK 83/09 z10 lipca 2009 r. taka uchwała jest nieważna. Tym samym za nieważne należy uznać uchwały podejmowane na jej podstawie w oparciu o niedozwoloną metodę głosowania.

Na dodatek nie ma protokołu głosowania tamtej uchwały. Jest jedynie lista obecności z zebrania, na którym ponoć ją podjęto, a zarząd twierdzi, że jest tożsama z wykazem osób głosujących za uchwała, bo gdyby ktoś głosował przeciw, odnotowano by to w protokole. Protokół, rzecz jasna, podpisał zarząd. Na liście obecności widnieje podpis podobny do podpisu mojego śp. Ojca (był wtedy właścicielem mieszkania), ale w wielu szczegółach od niego odmienny. Mając poważne wątpliwości co do jego oryginalności, przekazałem kopię listy do badania biegłemu grafologowi. Jako materiał porównawczy otrzymał sporo dokumentów podpisanych przez mojego Ojca. Grafolog znalazł kilkanaście różnic pomiędzy oryginalnymi podpisami Ojca oraz tym, widnieje na liści, i orzekł, że najprawdopodobniej podpis na liście nie został nakreślony przez mojego Ojca. Zgłosiłem w prokuraturze podejrzenie popełnienia przestępstwa, ale odmówiła wszczęcia postępowania.

Przez wiele lat wspólnota nadal głosowała wszystkie uchwały wg zasady "jeden głos na lokal", choć wytrwale protestowałem i zaskarżałem podjęte tak uchwały (miały również wiele innych wad prawnych, ale to osobna kwestia). Zawsze przegrywałem.

Oto fragment najnowszego wyroku SR: Uchwałą nr 2 z dnia 1 maja 1999 r. jednomyślnie ustalono, że w wspólnocie mieszkaniowej NN obowiązywać będzie system głosowania nad uchwałami przeprowadzony metodą „jeden właściciel - jeden głos”. Uchwała ta dotyczyła każdego przyszłego głosowania. Na przestrzeni lat na zebraniach wspólnoty głosowano bez sporządzania list do głosowania, lecz na podstawie podpisywania list obecności przez osoby, które stawiały się na zebraniu. Głosowano przez aklamację (podniesienie ręki), a uchwały były podpisywane przez członków zarządu. Stwierdzenie czy uchwała została podjęta jednomyślnie czy też zostały zgłoszone sprzeciwy odnotowywano w protokole z zebrania wspólnoty lub na uchwale. Znów sąd uznał, że wszystko było w porządku.

W ten sam sposób głosowano każdą uchwalę, w tym: o powołaniu zarządu. Od lat wytrwale to kwestionuję, wykazując, że osoby podające się za zarząd nigdy nie otrzymały umocowania. Co więcej: zdarzało się kilkakrotnie, że "zarząd" twierdził, iż został wybrany, ale stosowna uchwała zaginęła. W celu "wyprostowania" tej kwestii, "zarząd" kiedyś "odtworzył" uchwałę. Potem zaś jakimś cudem ponoć odnalazła się ta zaginiona i w postępowaniu sądowym pojawiły się dwie: z tą samą datą, ale o równych numerach, o nieco odmiennej treści. Jedna była wydrukiem komputerowym, druga zaś napisana ręcznie. Wskazałem sądowi, iż w takim razie na pewno co najmniej jeden dokument sporządzono post factum, ale są stwierdził, że to nie ma znaczenia. Zawiadomienie prokuratury o posłużeniu się podrobionym dowodem nic nie dało, podobnie jak wszystkie moje odwołania.

W najnowszym postępowaniu znów "uchwała zaginęła", więc zarząd... przeprowadził nowe głosowanie, którego celem było "potwierdzenie tamtego wyboru" (sprzed siedmiu lat!). W międzyczasie zmienił się skład wspólnoty i udziały poszczególnych właścicieli, poza tym nie było wiadomo, kto głosował tamtą "zaginioną" uchwałę. Mimo to sąd uznał, że "uchwała o uchwale" dowiodła umocowania zarządu. Oto cytat z uzasadnienia wyroku: Pismem procesowym z dnia 1 czerwca 2020 r. wspólnota poinformowała, że nie posiada oryginału uchwały nr 10/2013 (zaginęła), w związku z czym w dniu 21 lutego 2020 r. podjęła uchwałę nr 01/20/2020 w sprawie potwierdzenia wyboru zarządu wspólnoty mieszkaniowej tożsamego z tym, który został wybrany uchwałą nr 10/2013.

Co z tym zrobić? Czy to nie są kpiny z prawa?

Komentarze

  • Opcje
    blazej_hblazej_h Użytkownik
    edytowano 10 maja
    Chcesz powiedzieć, że nadal (do dziś) uchwały głosowane są na zasadzie 1:1 na podstawie tej uchwały z 1999 roku?

    Z orzeczenia które przytaczasz, podkreślenia moje :
    "Ustawa ustanawia jako zasadę liczenie głosów według wielkości udziałów we wspólnocie, zaś głosowanie według
    reguły jeden właściciel – jeden głos dopuszcza w drodze wyjątku, zastrzegając expresis verbis, że specjalna uchwała, przyjmująca taki system liczenia głosów, musi jednocześnie określać indywidualny przedmiot głosowania."

    U was z wyjątku zrobiono zasadę poprzez pominięcie wymogu określenia każdorazowo indywidualnego przedmiotu danego głosowania.
    Komentarz edytowany blazej_h
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    Uchwała 1:1 nie została zapewne zaskarżona, dlatego jest realizowana. Wyroki zapadają korzystne, ponieważ żaden przepis nie zastrzega formy pisemnej głosowania, o ile czynność, której to głosowanie dotyczy, nie wymaja formy szczególnej.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    blazej_hblazej_h Użytkownik
    Realizowanie tej uchwały dzisiaj jest sprzeczne z prawem. Wynika to chociażby z tego wyroku.
    Nie można stosować zasady 1:1 na przyszłość.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    Tak, to prawda, uchwala sprzeczna jest z prawem, jednak nikt jej nie zaskarżył. Powstaje zatem pytanie o to, czy w tej sytuacji mamy do czynienia z uchwałą bezwzględnie nieważną, bo moim zdaniem tak. Przepisy dotyczące tej kwestii nie mogą być zastępowane uchwałą.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.