Rozliczanie c.o. - dopłaty
pytająca35
Użytkownik
W roku ubiegłym w mojej wspólnocie zostały w części lokali wymieniowe ciepłomierze - po około pół roku podczas odczytów okazało się, że firma je montująca popełniła rażące zaniedbania tj. zamontowano je nieprawidłowo - nie wykazywały one praktycznie żadnego zużycia mimo, iż ciepło było pobierane. Powstała ogromna niedopłata z tytułu c.o we wspólnocie - mieszkańcy, którzy mieli liczniki prawidłowo zamontowane płacili zgodnie ze zużyciem ciepła, natomiast ci, którzy mieli je błędnie zamontowane otrzymali zwrot wcześniej wpłaconych zaliczek czynszowych - ponieważ zgodnie ze wskazaniami nie pobierali tyle ciepła ile było wcześniej zakładane przy ustalaniu czynszów za poszczególne lokale. We wspólnocie powstała ogromna dziura budżetowa, którą trzeba było jakoś załatać. W związku z tym w ostatnim czasie mieszkańcy otrzymali dodatkowe rozliczenie c.o. za pierwsze półrocze 2012 - czyli za okres w którym liczniki większości mieszkańców działały błędnie. Niestety jest ono bardzo krzywdzące dla osób których liczniki działały prawidłowo. Naliczone chorendalne stawki zużycia c.o zgodnie z tym co wskazywały liczniki - osoby, których liczniki nie działały automatycznie dostali dopłaty minimalne gdyż oczywiście nie było podstaw do naliczenia im wyższych opłat za niedziałające liczniki. Przykładowo wskazania licznika mojego sąsiada w mieszkaniu o wiele większym niż moje wykazywały stukrotnie mniejsze zużycie niż w moim mieszkaniu. Sąsiad grzał na full, a wychodzi na to, że ja muszę za to grzanie zapłacić. Pytanie moje brzmi czy można coś z tym zrobić i czy wspólnota mogła przyjąć taki sposób rozliczania.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze
Niestety, w takiej sytuacji nie ma jednoznacznej recepty, jak to rozliczyć. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem będzie uznanie, że skoro część liczników nie zadziałała prawidłowo, to należy potraktować cały system grzewczy jako system jednolity i całą należność za energię cieplną rozliczyć udziałami w nieruchomości wspólnej. Podkreślam "całą należność", a nie tylko powstałą niedopłatę.
Czyli administrator nie ma zamiaru prawidłowo rozliczyć okresu w którym liczniki działały wadliwie, chce pokryć niedopłatę z bieżących opłat. Dla niego tak jest najwygodniej, ale ty powinnaś walczyć o swoje. Pozostaje ci tylko zaskarżyć do sądu uchwałę o podwyższeniu stawek opłat.
- nieprawidłowość rozliczenia okresu w którym liczniki ciepła działały wadliwie,
- jak należy rozliczyć ten okres prawidłowo,
- że ustalanie nowych stawek za c.o. może się odbyć wyłącznie na podstawie uchwały wspólnoty,
- że będziesz wnosiła opłaty za c.o. na podstawie dotychczasowych stawek, bo obecnie ustalone nie mają podstawy prawnej,
- że gdyby została podjęta uchwała wspólnoty o nowych stawkach, bez uwzględnienia rzetelnego rozliczenia okresu w którym liczniki działały wadliwie, to zaskarżysz taką uchwałę do sądu.
P.S. Pani księgowej chyba wspólnota mieszkaniowa myli się ze spółdzielnią mieszkaniową - w spółdzielniach inaczej podejmuje się decyzje o wysokości opłat a we wspólnotach inaczej.
To nie jest prawda, ponieważ nowe stawki za c.o. mogą, a nawet muszą być ustalone w przypadku zmiany (podwyżka/obniżka) cen za dostarczane ciepło, na co wspólnota, swoimi decyzjami (uchwałami) nie ma żadnego wpływu.
W związku z tym uchwała wspólnoty jest w tym przypadku całkowicie zbędna, albo... jest tylko i wyłącznie biurokratyczną sztuką dla sztuki.
Wydaje mi się, że niepotrzebnie podważasz słowa Egzo. Opłaty miesięczne są pobierane na podstawie przyjętego uchwałą właścicieli planu rocznego (lub jego korekty, też przyjętego uchwałą właścicieli). Stawki zaliczek na CO, podobnie jak np za wodę, są w takim planie kalkulowane w taki sposób, by je dostosować do stawek dostawcy. Oczywiście właścicielom wolno przyjąć, wbrew logice, dowolne stawki zaliczek, nawet za niskie, ale będzie się to wiązało z koniecznością dużych dopłat w rozliczeniu.
Przyjęcie rocznego planu gospodarczego jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu, a więc zgodnie z uwl wymaga uchwały właścicieli
Wykaż, w sytuacji, którą opisałam powyżej, brak logiki.
Ale do tego oczywiście potrzeba dowodów (w szczególności protokołów potwierdzających nieprawidłowy montaż liczników.
Po drugie, powinien taką sytuację przewidywać regulamin rozliczania mediów (o czym wspominał elan124). U mnie (zgodnie z regulaminem)w przypadku uszkodzenia licznika do rozliczenia jest brane zużycie w analogicznym okresie poprzedzającego roku.
Wreszcie po trzecie, jeżeli nie ma takiego regulaminu, albo też regulamin nie przewiduje sytuacji w której uszkodzeniu ulega układ pomiarowy, można (i w mojej ocenie w takiej sytuacji nawet należy, mimo że co do zasady rozporządzenie to dotyczy rozliczeń odbiorcy z przedsiębiorstwem ciepłowniczym) w celu oszacowania ilości zużytego ciepła w danym lokalu w okresie w którym licznik był niesprawny przyjąć metodologię oszacowania zgodnie z § 38 ust. 1 rozporządzenia ministra gospodarki z dnia 17 września 2010 r. w sprawie szczegółowych zasad kształtowania i kalkulacji taryf oraz rozliczeń z tytułu zaopatrzenia w ciepło , za pomocą wzoru określonego w § 38 ust. 2 tego rozporządzenia:
2.W przypadku uszkodzenia układu pomiarowo-rozliczeniowego, o którym mowa w ust. 1, ilość ciepła dostarczonego w okresie braku prawidłowego pomiaru, oznaczoną symbolem "Qb", oblicza się według wzoru:
Qb = [Qow (tw - tb) : (tw - to) + Qcwt] x hb : ho
gdzie poszczególne symbole oznaczają:
Qb - ilość ciepła dostarczonego w okresie braku prawidłowego pomiaru [w GJ],
Qow - ilość ciepła zależną od warunków atmosferycznych, dostarczoną na ogrzewanie i wentylację w miesięcznym okresie rozliczeniowym przed uszkodzeniem układu pomiarowo-rozliczeniowego [w GJ],
Qcwt - ilość ciepła niezależną od warunków atmosferycznych, dostarczoną na podgrzewanie wody wodociągowej i na cele technologiczne w miesięcznym okresie rozliczeniowym przed uszkodzeniem układu pomiarowo-rozliczeniowego [w GJ],
tw - normatywną temperaturę ogrzewanych pomieszczeń [w °C],
tb - średnią temperaturę zewnętrzną w okresie braku prawidłowego pomiaru [w °C],
to - średnią temperaturę zewnętrzną w miesięcznym okresie rozliczeniowym przed uszkodzeniem układu pomiarowo-rozliczeniowego [w °C],
hb - liczbę dni w okresie braku prawidłowego pomiaru,
ho - liczbę dni w miesięcznym okresie rozliczeniowym przed uszkodzeniem układu pomiarowo-rozliczeniowego.
Informacje o odpowiednich temperaturach można dostać od lokalnego przedsiębiorstwa ciepłowniczego. Qcwt oczywiście jest równe zero.
Natomiast niedopuszczalne jest obciążanie kosztami zużycia ciepła w jednych lokalach pozostałych właścicieli lokali w budynku.
"Na rozliczenie żadnego z mediów nie potrzebna jest Uchwała, ponieważ sprawę tą reguluje Ustawa o własności lokali. Koszty = przychody a zaliczki podlegają rozliczeniu zgodnie z udziałem właściciela w nieruchomości. Wspólnota nie posiada regulaminu rozliczenia mediów ale zawsze można go stworzyć. Wszystkie decyzje we Wspólnocie podejmowane są przez Zarząd. Stawki do rozliczeń wzięły się z faktycznych kosztów poniesionych przez Wspólnotę w tamtym okresie z tytułu centralnego ogrzewania."
Chyba całe nieporozumienie między nami wynika z tego, że mówiliśmy o różnych rzeczach: ja mówiłem o zaliczkowych stawkach na CO, które są zatwierdzane w rocznym planie gospodarczym i musi on być zatwierdzony uchwałą właścicieli (bo tak odczytałem intencję wypowiedzi Egzo) a Ty mówiłaś o realnych stawkach, które występują w rozliczeniu z dostawcą energii i na które rzeczywiście nie mamy wpływu. Tak więc obydwoje mieliśmy rację i proponuję tego się trzymać
Nie miałem na myśli braku Twojej logiki, tylko logiki jakiś tam hipotetycznych właścicieli lokali w jakimś tam budynku, którzy na swoim zebraniu właścicieli podejmują uchwałę przyjmują (z jakiegoś tam powodu) uchwałę o płaceniu zaliczek w wysokości różnej od aktualnie obowiązującej. Jeśli odczytałaś moje intencje inaczej, to przepraszam
Przykładowo w innym emailu pisze taką wersję:
"Korekta została wykonana zgodnie z odczytami liczników tam, gdzie liczniki działały tam, gdzie nie działały właściciele zostali obciążeni średnią zgodnie z kosztami."
W innym emeilu dotyczącym rozliczenia według udziałów dostałam taką odpowiedz:
"Właściciele, których liczniki wykazywały zerowe zużycia jak najbardziej zostali obciążeni kosztami wyliczonymi średnią ze zużyć wszystkich lokali w budynku i po całościowych kosztach c.o. za ten okres. Rozliczenie zostało wykonane poprawnie zgodnie ze wskazaniami z liczników. Jak wyobraża sobie Pani rozliczenie udziałami? Według Pani było by sprawiedliwie gdyby ktoś kto mieszka sam i kogo nigdy nie ma w domu płacił tyle samo co na przykład czteroosobowa rodzina z dziećmi, która zużywa znacznie więcej ciepła, tylko dlatego że ma taką samą powierzchnie lokalu, czyli ten sam udział ? Liczniki służą właśnie do tego aby każdy partycypował w kosztach zgodnie z tym co zużył."
Pisanie o średniej zgodnie z kosztami to również nieprawda - widziałam rozliczenia osób z niedziałającymi licznikami - są liczeni według wskazań niedziałających ciepłomierzy. Nie wiem dlaczego wszystko jest tłumaczone w taki pokrętny sposób, gdybym nie widziała rozliczeń innych mieszkańców pewnie bym uwierzyła tym tłumaczeniom - księgowa widocznie zakłada, że nie znam innych rozliczeń i moze mi pisać co chce gdyż i tak tego nie zweryfikuję.
wow!! dobre :shocked:- tego by Mrożek nie wymyślił. Może mam ograniczona wyobraźnię, ale nie mogę wykombinować bezpośredniego związku między większą liczbą osób w mieszkaniu a znacznie większym zużyciem ciepła. Tak wg praw fizyki, to taka 4-osobowa rodzina "produkuje" znacznie więcej ciepła niż 1 osoba :bigsmile:
Weź sobie do serca to co napisał Egzo i się tego trzymaj bo inaczej z tego oczywistego szwindla "administracji" nie wyjdziesz.
Ty nie dyskutuj z jakąś księgową, która może się zna na słupkach ale na prawach fizyki na pewno się nie zna i wciska ci ciemnotę. Powyższy pogląd ją dyskwalifikuje.
Ty żądaj konkretnych odpowiedzi i działań od zarządu wspólnoty.
Dodam jeszcze, że jako członek wspólnoty masz prawo wglądu we wszelką dokumentację wspólnoty, w tym także w rozliczenia poszczególnych lokali: wnoszone opłaty przez poszczególnych właścicieli, deklarowane odczyty liczników (jeżeli takie podają), naliczone im koszty, faktury za c.o., itd. Wyślij do pani księgowej maila z informacją, że chcesz przyjść do niej i zapoznać się z rozliczeniami poprzez wgląd do dokumentów źródłowych. Chciałbym zobaczyć panikę jaką wywoła takie żądanie.
Jest regulamin rozliczeń CO. I w nim powinno być wszystko.
Ale sam regulamin to i tak za mało. W mojej wspólnocie " usłużny" zarządca legalizował w tym roku kilkanaście liczników CO,którym kończył sie okres 5 letnii pracy. Na liczniki wspólnota się składa systematycznie. I mimo że nie sa one elementem NW to zajmuje sie ta całą operacją zarządca. Liczniki wymieniono przed sezonem grzewczym.Ale okazuje sie co sprawdzałem po tym poście że ich zamontowanie po ich legalizacji takiej gwarancji już nie ma.
Pierwszy odczyt będzie 30 listopada. Zadaje sobie pytanie co będzie jeśli u nas sytuacja sie powtórzy i część liczników będzie działać źle lub wcale?
Sięgam do regulaminu i ...czytam - Za wszelkie uszkodzenia i awarie instalacji CO od zaworu przed licznikiem WINĘ ponosi właściciel lokalu. Podkreślam - "wszelkie" i "WINĘ".
Przypuszczam że 95 % właścicieli lokali tego regulaminu w ogóle nie czytało.
Dodam jeszcze że ...a jakże zarządca zalicza instalacje CO w lokalu ( mimo że jest niezależna i opomiarowaną i oplombowana ) do NW.
Pisząc ten post nie chodzi mi tylko o istotę tematu. Chce podkreslić jaki bałagan pojęciowy i prawny jest we wspólnotach .
No albo, albo...
Albo koszty zużycia CO traktuje się jako koszty zarządu NW (moim zdaniem byłoby to niedopuszczalne w sytuacji w której są liczniki indywidualne CO i właściciele którzy są prawidłowo opomiarowani słusznie by się burzyli, ale przyjmijmy na moment że jednak) i wtedy należy rozliczać koszty CO udziałami, ale na wszystkich, bez względu na to czy mają liczniki, czy nie, oraz jakie zużycia te liczniki wykazały.
Albo koszty zużycia CO są traktowane jako koszty utrzymania lokalu, ale w takiej sytuacji nie wolno obciążać kosztami utrzymania jednego lokalu właścicieli innych lokali. I nie ma w tym kontekście znaczenia to co napisał elan124:
Bez względu na to kto próbuje dokonać takiego rozliczenia (ksiegowa? zarząd?), czy została podjęta uchwała przez zebranie właścicieli, czy też nie, to rozliczenie "mieszane" (tzn. część właścicieli płaci za zużycia wykazane przez liczniki, WSZYSCY płacą koszty zużycia wynikające z różnicy między wskazaniem licznika głównego c.o. a sumą wskazań liczników lokalowych jako koszty NW rozliczane wg. udziałów, a część właścicieli z zerowymi wskazaniami nie płaci kosztów zużycia ciepła w swoich lokalach) jest niedopuszczalne, jako sprzeczne z art.13 ust. 1 uowl (a więc sprzecznie z bezwzględnie obowiązującym przepisem prawa).
Właściciele lokali w których liczniki wskazują "zero" powinni zostać obciążeni ryczałtem. Rozwiązanie polegające na przyjęciu w takiej sytuacji średniego zużycia ciepła na budynku nie jest złe (sam przyjąłem takie w mojej wspólnocie w sytuacji kiedy jest uszkodzony wodomierz, dla ciepłomierzy przyjmuję jednak średnie zużycie dla danego lokalu w analogicznym okresie poprzedniego roku), ale musi mieć uzasadnienie w odpowiednim regulaminie. Jeżeli takiego zapisu w regulaminie nie ma, to należy zastosować wzór z rozporządzenia które cytowałem powyżej.
Dopiero po obciążeniu ww. właścicieli lokali ryczałtami należy od wskazania licznika głównego c.o. (przy czym cały czas przyjmuję że macie, poza licznikiem głównym na podstawie którego rozliczacie się z dostawcą ciepła, także odrębne liczniki ciepła dla całej instalacji c.o. w budynku , odrębne dla instalacji c.w.u., oraz ewentualnie ciepła technologicznego, o ile taka instalacja występuje w waszym budynku - rozliczenie CO powinno być dokonywane na podstawie wskazań licznika "zbiorczego" c. o.) odjąć sumę zużyć wykazanych przez liczniki indywidualne, a także odjąć sumę powyższych ryczałtów dla lokali w których uszkodzone były liczniki. Dopiero tak ustalone koszty (tzn. opisywana różnica) mogą być rozliczane wg. udziałów, jako koszt zarządu NW! Niedopuszczalne jest aby przez brak obciążenia ryczałtami lokali w których nie działały liczniki "przerzucać" koszty CO do kosztów zarządu NW.
Jako koszt zarządu NW należy także (o ile regulamin nie wskazuje inaczej!) traktować i rozliczać opłaty za tzw. moc zamówioną.
W Twojej sytuacji przede wszystkim napisz pismo (polecony, albo z potwierdzeniem wpływu do zarządcy na kopii pisma!!) do wspólnoty z ŻĄDANIEM podania wszelkich informacji (w tym kosztów co dla całej wspólnoty ogółem, w podziale na koszty co, cwu, ct, zużyć w poszczególnych lokalach wykazanych licznikami, sposobie podziału kosztów nierozliczonych na poszczególne lokale). Poproś o wskazanie podstawy prawnej dokonanych rozliczeń. Koniecznie zakreśl termin na uzyskanie odpowiedzi (tylko rozsądnie - np. 14 dni).
Jeżeli nie dostaniesz odpowiedzi to złóż kolejne pismo kwestionujące zasadność rozliczeń a co za tym idzie stwierdzające, że kwoty których zapłaty domaga się od Ciebie wspólnota (z tytułu rozliczenia mediów) są bezpodstawne i nienależne.
Nowy doklejony: 16.11.13 12:23 Po pierwsze legalizacja powoduje, że można na podstawie wskazań urządzenia dokonywać rozliczeń. Jeżeli licznik nie miałby legalizacji, to właściciel lokalu mógłby odmówić zapłaty kosztów zużycia ciepła w lokalu, powołują się własnie na niezalegalizowanie urządzenia.
Natomiast gwarancja jest dawana przez producenta urządzenia. Firma która dostarczyła liczniki do mojego budynku daje gwarancje także na urządzenia które legalizuje, nie wiem jak jest w innych przypadkach (może inne firmy dają tylko "pieczątkę" przy legalizacji i nie sprawdzają faktycznie urządzeń?).
No nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie. Ze względu na problemy z rozliczeniami jakie może to wygenerować w przypadku awarii, itp.
Natomiast nie rozumiem dlaczego to zarządca zajmuje się u Ciebie legalizacją liczników, skoro nie należą one do NW.
Dlatego najlepiej podjąć uchwałę o granicy części wspólnych, precyzującą jakie urządzenia i instalacje wchodzą w skład NW, a które nie wchodzą i stanowią tym samym część lokali.
Piotrek napisał:
Skłaniam sie bardziej do poglądu że WM nie ma prawa do takjej uchwały.
Ta tak jakby o podziale majatku pomiędzy mężem i żoną decydowała tylko żona.To raczej domena rozstrzygnięć sądowych. Pamiętasz balkony?
Natomiast co mozna zrobić jeśli zarządca ma inne zdanie niz np: grupa właścicieli? Tego nie wiem.
Problem polega bowiem na tym że mój zarządca ma wg dziwne interpretacje pojęć.
Np: Ponieważ wode " rozlicza sie" wg wskazań podlicznika głównego ( klatka) to koszty tej wody sa kosztami NW.
Podobnie CO i smieci.
Gdyby nie jedna rzecz to by mi to nie przeszkadzało. Mianowicie, opłaty mediów podlegają innym zasadom rozliczeń niż opłaty na NW. A to rodzi wiele konsekwencji finansowych i prawnych we wspólnocie.
Dlaczego? Taka uchwała stanowi doprecyzowanie ustawy, a konkretnie art. 3 ust. 2 uowl w myśl którego Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali., nie zastępuje zapisów ustawowych. Podjęcia takiej uchwały nie zabrania też żaden przepis prawa.
Rozstrzygnięcia sądowe zapadają w konkretnej sprawie, tymczasem w praktycznym funkcjonowaniu wspólnoty trzeba rozstrzygać tego typu wątpliwości i podejmować konkretne decyzje. Nie czekając na decyzje sądów, które mogą zapaść po latach, a sprawa (np. wyciek wody) wymaga natychmiastowego załatwienia.
No i właśnie w celu uniknięcia takiej sytuacji lepiej zawczasu podjąć uchwałę o granicy części wspólnej. W szczególności w celu uniknięcia sytuacji w której ktoś ma ponieść koszt naprawy/remontu i wszyscy "odbijają piłeczkę" (wspólnota do właściciela i vice versa).
To jest faktycznie trochę dziwne.
Księgowość nie jest organem wspólnoty mieszkaniowej, za tę sytuację odpowiada zarząd, uchwała musi być, wystarczy przeczytać ustawę Prawo energetyczne, a konkretnie art. 45 pkt. 10:
"Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego wprowadza wybraną metodę, o której mowa w ust. 9, w formie wewnętrznego regulaminu rozliczeń ciepła przeznaczonego na ogrzewanie tego budynku i przygotowanie ciepłej wody użytkowej dostarczanej centralnie poprzez instalację w budynku, zwanego dalej „regulaminem rozliczeń”; regulamin rozliczeń podaje się do wiadomości osobom, o których mowa w ust. 2, w terminie 14 dni od dnia jego wprowadzenia do stosowania."
W dodatku przyjęta u Was "metoda" rozliczeń nie jest metodą, o której mowa w art. 45 cytowanej ustawy.
Nowy doklejony: 18.11.13 08:58
Ponadto, jeżeli liczniki działają wadliwie, to należy kwestię tę reklamować w firmie, która je montowała i to ta firma winna ponieść koszty dodatkowych rozliczeń, które spowodowała. Czy zarząd przedstawił Państwu umowę, która zawarł z tą firmą, czy jest jakaś gwarancja na te liczniki, co jest przyczyna nieprawidłowości?
I sprawa rozwiązała się sama.Czy na pewno?
Otóż nie . Znowu mój zarządca z wrednym uśmiechem na ustach powie- Ależ ten wyrok nie dotyczy naszej wspólnoty.
Na szczęście wyrok ten jest " podstawą" do przeprowadzenia odpowiedniej uchwały.
To dla tych, co tak święcie wieżą w wyroki Sądowe i na nie chętnie powołują choć ich nie dotyczą ... orzeczenia tylko obowiązują te podmioty, które występują w sprawie.
to tak dla pocieszenia, że wystarczy wprowadzić zapis w Regulaminie rozliczania o granicach części wspólnych i .... wszytko gra , liczniki są częścią wspólną ...:bigsmile:
Dla nas maluczkich taki, siaki wyrok jest jedynie jednym ze źródeł informacji , co by było gdyby było ...
My musimy przechytrzać sądownictwo ... a nie wciskać ciemnotę.... cytując orzecznictwo,
że orzeczenie sądu z udziałem innych podmiotów jest lekiem na nasze przypadłości ... to jest fałsz i obłuda ze strony "cytatologów" ...
Jak już tak uwielbiasz cytatologię u^serze Zarządco, to miej tą cywilną odwagę i honor i kończ swoje wpisy takim sformułowaniem
> Ten wyrok nie jest jedyny-ostateczny i w waszej sprawie może zapaść całkiem inny .
Kilka wątków wcześniej twierdziłeś, że właściciele lokali podejmując uchwałę nie moga wyznaczyć / określić granicy cześć wspólnych .... a tu taki klops
Zapominasz KubaP o jednym. To nie wy ( administratorzy) decydujecie o tych sprawach, a UWL ma charakter orzecznictwa sądowego,więc nie stawiaj się PONAD ....bo to nie adminstratorzy podejmują uchwały.Wy macie robic to to chce wspolnota i buzia w ciup...a to że jest odwrotnie to juz inny problem
Już kiedyś ze mnie szydziłeś, że właściciele nie mogą ustanawiać granicy części wspólnej , jednak Sądy są innego zdania
Prosze mi dokładnie wskazac " to szyderstwo" bo ja sobie go nie przypominam.
Poza tym istotą sprawy jest podzial instalacji wod kan i CO. I tu sąd określił to jednoznacznie, Natomiasy gdzie nastepuje punkt tego podzialu , czy na pierwszym zaworze, czy liczniku czy na drudim zaworze ( zwrotym ) to juz sprawa drugorzędna.
Sąd stanął na stanowisku że na pierwszym zaworze, dał możliwość ustanowienia tej granicy na liczniku czy drugim zaworze.
Ale to wcale nie znaczy że koszty wody i co można zaliczyc do kosztów NW.A tak naprawde to to jest poważna konsekwencją podziału lub nie.
istotą sprawy jest to, że właściciele lokali w uchwale mogą wyznaczyć granice części wspólnych.
Nie tylko instalacji wod-kan ale i innych części nieruchomości np. instalacji elektrycznych ( która biegnie od piwnicy- bo tam jest licznik - do lokalu) , gazowych
Jak się komuś One (granice) nie podobają, to niech wali do sądu, który orzeknie czy ta granica jest właściwa.
sąd niczego nie określił...
tylko zbadała sprawę i orzekł na podstawie dokumentów Wspólnoty (regulaminów), gdzie ta granica przebiega. W każdej wspólnocie może być różna , to zależy od właścicieli lokali danej wspólnoty.
Jak Brak takiego oznaczenia to licznik jest własnością właściciela lokalu i wspólnocie nie wolno go tknąć.
Tak jest w przypadku opomiarowania .
Sąd podał wyroki które rozpatruja INNE przypadki oraz przyjął że tą granicę uchwałą można przesunąć do licznika włącznie, co ma swoje uzasadnienia.
Odnośnie " drzazgi" poszukam. Tym bardzej że w tej sprawie wypowiadałem sie tylko raz.
można ustalić, gdzie indziej ,ale to wszytko musi być zapisane w dokumencie wspólnoty - np. Regulaminie. Jak tego nie ma to sąd rozpatruje literalnie ... jeżeli jakiś kawałek instalacji , urządzenie służy jednemu właścicielowi , to Sąd tego nie zaliczy do części wspólnych.
Można w regulaminie wspólnoty zapisać że instalacja, od zaworu przy gazomierzu gł. do zaworu w lokalu, stanowi cześć wspólną
(ze względu bezpieczeństwa wszystkich użytkowników nieruchomości) , z wyłączeniem urządzeń pomiarowych zainstalowanych przez dostawcę.
Jak tak będzie zapisane, to wspólnota może wykonywać przeglądy w ramach konserwacji bieżącej z puli wszystkich właściciele lokali , jak tego zapisu nie ma, ma się ograniczyć tylko do sprawdzenia tych części instalacji, które służą co najmniej dwóm właścicielom lokali.
Ciężki przypadek. Czy z tobą jeszcze ktoś wymienia poglądy , oprócz mnie ?
Nowy doklejony: 28.11.13 14:35
Chyba nareszcie zrozumiałem twój sposób myslenia.
Ty rzeczywiście masz racje. Bo przecież wspolnota moze podjąć uchwałę jaką chce . Dla ciebie to będzie uchwała.
Najwyżej może byc niezgodna z prawem albo nieistniejąca.
Np: że klatka A całuje w d... zarządcę w poniedziałki a klatka D we wtorki,a jak się komuś to niepodoba to niech wali do sądu.
Taki wniosek wynika z twojej dyskusji i argumentow jakich używałeś dotyczących pojęcia - uchwały nieistniejącej
Nowy doklejony: 28.11.13 14:52
To jest jedyna moje wypowiedź na forum dotyczaca uchwał o granicy NW.
KubaP Jeśli jest inaczej to proszę o wskazanie albo jedno słowo - przepraszam.