Auta firmowe na terenie WM

stenia19stenia19 Użytkownik
edytowano grudnia 2014 w Zarządzanie Nieruchomościami
Witam, na terenie mojej wspólnoty właściciel mieszkania notorycznie parkuje swoje firmowe auta dostawcze do 3,5 t, zaznaczając, że firma nie jest zarejestrowana w miejscu zamieszkania właściciela, tylko w miejscowości oddalonej o 30 km. Dochodzi do tego, że parkuje na parkingu WM oraz na przeciwko swojej bramy garażowej, a tym samym pod oknami i balkonami sąsiadów.:angry:
W regulaminie mamy zapis o zakazie parkowania w miejscu do tego niewyznaczonym, m.in przed wjazdami do garaży, na chodniku itp. na terenie wspólnoty. Zostało wysłane pismo do Administratora, który próbuje coś zrobić, ale niestety samochody jak stały tak stoją i pismo od administratora nie przyniosło jakiegoś rezultatu.
Właściciel swoje auta dostawcze parkuje złośliwie i z premedytacją, korzysta w większym rozmiarze niż wynikający z jego udziału w nieruchomości wspólnej tzn w sposób, który uniemożliwia lub utrudnia współkorzystanie przez innych współwłaścicieli.

Czy właściciel firmy, którego działalność nie jest zarejestrowana w miejscu jego zamieszkania może parkować auta dostawcze na terenie wspólnoty?
Czy istnieje jakiś sposób, aby się tego pozbyć? Może jakiś znak zakazujący wjazdu?
Zależy nam na tym, ponieważ zaczyna brakować miejsc parkingowych (a parking mamy oznaczony "wyłącznie dla mieszkańców..."), a właściciele parkują na ulicy. :angry:

Komentarze

  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Rejestracja firmy nie ma żadnego znaczenia, proponuję podjąć uchwałę o przyjęciu regulaminu parkowania i wprowadzić opłaty za parkowanie większej ilości pojazdów.
    Inną kwestią jest natomiast parkowanie niezgodne z przepisami prawa drogowego - tutaj administrator a właściwie zarząd winni wykazać się większą inicjatywą - mogą przecież zaangażować w to Straż Miejską pod warunkiem właściwego oznakowania drogi wewnętrznej.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    cdncdn Użytkownik
    edytowano listopada -1
    wprowadzić opłaty za parkowanie większej ilości pojazdów.
    Jak sobie wyobrażasz wyegzekwowanie takich opłat?
    Na jakiej podstawie zażądasz podania danych o ilości parkowanych samochodów, numerach rejestracyjnych itp?
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Takie reguły działają we wspólnotach, jeżeli chodzi o egzekwowanie - to podstawą byłaby uchwała oraz zeznania świadków, przesłuchanie stron. Trzeba udowodnić, że ktoś parkuje w danym miejscu, można oznaczyć miejsca. Jak ktoś raz czy dwa razy zapłaci, to będzie mniej oporny.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    Zarządca: jeżeli chodzi o egzekwowanie - to podstawą byłaby uchwała oraz zeznania świadków
    Trzeba udowodnić, że ktoś parkuje w danym miejscu, można oznaczyć miejsca
    Inną kwestią jest natomiast parkowanie niezgodne z przepisami prawa drogowego - tutaj administrator a właściwie zarząd winni wykazać się większą inicjatywą - mogą przecież zaangażować w to Straż Miejską pod warunkiem właściwego oznakowania drogi wewnętrznej.
    Na coś trzeba się zdecydować.
    Albo droga wewnętrzna jest drogą prywatną wspólnoty (właściwie oznaczona jako teren prywatny) i wtedy właściciele mają prawo uchwałą wprowadzić ograniczenia także co do ilości parkowanych aut.
    Albo jest oznaczona jako strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną na której obowiązują przepisy ruchu drogowego. Na takiej drodze każdy ma prawo nawet dziesięć aut zaparkować zgodnie z przepisami i żadna wspólnota wtedy nie ma prawa wprowadzać jakichkolwiek ograniczeń skoro "zrzekła się prawa własności do swojej drogi".
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] stenia19:[/cite]
    Czy istnieje jakiś sposób, aby się tego pozbyć? Może jakiś znak zakazujący wjazdu?
    Wprowadźcie ograniczenie tonażowe wjazdu na teren wspólnoty do 3,5t i oznaczcie teren komunikacji jako strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną na której obowiązują przepisy ruchu drogowego.
    Następnie, gdy parkuje pojazd nieuprawniony, robi się zdjęcie np. tel. komórkowym tak zaparkowanego pojazdu i zgłasza na policje czy straż miejską .... Oni już załatwią co trzeba .
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano listopada -1
    robi się zdjęcie np. tel. komórkowym tak zaparkowanego pojazdu i zgłasza na policje czy straż miejską
    To nie jest najlepsza rada bo oznacza "wojnę na noże" - do przecinania opon.
  • Opcje
    stenia19stenia19 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Dzięki za podpowiedzi. A może byśmy zrobili uchwałę, która wprowadzałaby dodatkowy punkt do regulaminu porządku domowego o treści np. : zakaz parkowania na terenie wspólnoty oraz na parkingu należącym do wspólnoty pojazdów dostawczych, półciężarowych, ciężarowych oraz firmowych, których działalność nie jest zarejestrowana w miejscu zameldowania. Co o tym myślicie?
    Jak można się wrąbać komuś na posesje bo się ma firmę (nie stać na parking), naruszać cudzą własność, bez umownie korzystać z nieruchomości. Może wystawić mu rachunek za parkowanie, tylko jak to policzyć?
    pozdrawiam
  • Opcje
    cdncdn Użytkownik
    edytowano listopada -1
    gecon:
    Albo jest oznaczona jako strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną na której obowiązują przepisy ruchu drogowego. Na takiej drodze każdy ma prawo nawet dziesięć aut zaparkować zgodnie z przepisami i żadna wspólnota wtedy nie ma prawa wprowadzać jakichkolwiek ograniczeń skoro "zrzekła się prawa własności do swojej drogi".
    KubaP:
    oznaczcie teren komunikacji jako strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną
    Nieprawda. Żaden znak drogowy nie zmienia właściciela drogi. Przez ustanowienie strefy ruchu na drodze wewnętrznej, droga ta nie zostaje znacjonalizowana ani skomunalizowana - nadal jest drogą wewnętrzną. Tyle, że stosują się do niej przepisy prawa o ruchu drogowym. Wspólnota nadal jest zarządcą tej drogi wewnętrznej i może ustanawiać własną organizację ruchu oraz zasady parkowania. Może na przykład znieść ustanowioną wcześniej strefę ruchu.
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] KubaP:[/cite]Wprowadźcie ograniczenie tonażowe wjazdu na teren wspólnoty do 3,5t i oznaczcie teren komunikacji jako strefa ruchu
    [cite] stenia19:[/cite]na terenie mojej wspólnoty właściciel mieszkania notorycznie parkuje swoje firmowe auta dostawcze do 3,5 t
    :confused:
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano listopada -1
    cdn: Przez ustanowienie strefy ruchu na drodze wewnętrznej, droga ta nie zostaje znacjonalizowana ani skomunalizowana - nadal jest drogą wewnętrzną. Tyle, że stosują się do niej przepisy prawa o ruchu drogowym.
    gecon: wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną na której obowiązują przepisy ruchu drogowego. Na takiej drodze każdy ma prawo nawet dziesięć aut zaparkować zgodnie z przepisami i żadna wspólnota wtedy nie ma prawa wprowadzać jakichkolwiek ograniczeń skoro "zrzekła się prawa własności do swojej drogi".
    Nie na darmo umieściłem ten zwrot w cudzysłowiu. Wspólnota owszem (a dokładnie wszyscy właściciele jako właściciele gruntu) może znieść strefę ruchu (przywrócić status drogi wewnętrznej) ale mając taką drogę oznakowaną już jako strefę ruchu nie może sobie dowolnie jej ograniczać jakimikolwiek znakami, tak jak żaden właściciel nie może sobie na drodze publicznej ustawiać dowolnych znaków. Takie było przesłanie (powinno być łatwe do odczytania)umieszczenia w cudzysłowiu wyrażenia "zrzekła się prawa własności do swojej drogi" - bo tak jest, z taką "własnością" właściciel nie może sobie już dowolnie postępować bo się samoograniczył niestety.
    Przedtem nawet Policja nie miała prawa wchodzic na teren prywatny a teraz (po oznaczeniu 'strefa ruchu' nawet strażnicy gminni mają prawo łazić po prywatnym terenie i jego właścicielom wlepiać mandaty.
    No ale sami właściciele tego chcieli bo nikt ich nie zmuszał do oznakowania swojej prywatnej drogi jako droga publiczna (strefa ruchu) - ogólnie dostępna dla wszystkich jak każda droga publiczna skoro są jeszcze dwie inne możliwości.
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] gecon:[/cite]Takie było przesłanie (powinno być łatwe do odczytania)umieszczenia w cudzysłowiu wyrażenia "zrzekła się prawa własności do swojej drogi" - bo tak jest, z taką "własnością" właściciel nie może sobie już dowolnie postępować bo się samoograniczył niestety.
    W zasadzie cały ten wpis użytkownika "Gecon" jest niezrozumiały, a tłumaczenie wyjątkowo mętne. Jeżeli takie było faktycznie Twoje przesłanie, to pozostało ono w Twojej głowie. Wbrew temu co piszesz, nie jest łatwe do odczytania, a dokładniej - nie ma żadnej podstawy, żeby go odczytywać w sposób, który podajesz w uzupełnieniu, jako późniejszą wykładnię swoich myśli.

    Fakt pozostaje faktem - droga wewnętrzna nie staje się publiczną od samego ustawienia na niej znaku D-52, względnie D-40. I żadne złote myśli tego nie zmienią.
    [cite] gecon:[/cite]Przedtem nawet Policja nie miała prawa wchodzic na teren prywatny a teraz (po oznaczeniu 'strefa ruchu' nawet strażnicy gminni mają prawo łazić po prywatnym terenie i jego właścicielom wlepiać mandaty.
    No ale sami właściciele tego chcieli bo nikt ich nie zmuszał do oznakowania swojej prywatnej drogi jako droga publiczna (strefa ruchu) - ogólnie dostępna dla wszystkich jak każda droga publiczna skoro są jeszcze dwie inne możliwości.
    Całkowita bzdura. Po ustanowieniu strefy ruchu, albo strefy zamieszkania, Policja ma prawo kontrolować ruch drogowy na drodze wewnętrznej, a nie "łazić po prywatnym terenie". Nie oznacza to również, że droga staje się dostępna dla wszystkich. Gdyby ktoś jednak miał wątpliwości, to zawsze można dodać znak B-1 z tabliczką o przykładowej treści "Nie dotyczy mieszkańców nieruchomości" lub podobnej.

    P.S. TUTAJ jest stronka ze znakami informacyjnymi, na dole jest ramka z wyjaśnieniem różnic pomiędzy poszczególnymi oznaczeniami na drogach osiedlowych.
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Tak, to dwa różne znaki, powodujące zróżnicowane konsekwencje. Podałem link do strony ze znakami i tabelą, gdzie są dość zgrabnie ujęte różnice (vide mój poprzedni wpis).
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    czytałem .... :wink:
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano listopada -1
    stenia19 - zanim poradzę ci coś konkretnego uściślij swoją informację.
    parkuje na parkingu WM oraz na przeciwko swojej bramy garażowej, a tym samym pod oknami i balkonami sąsiadów
    zaczyna brakować miejsc parkingowych (a parking mamy oznaczony "wyłącznie dla mieszkańców..."), a właściciele parkują na ulicy.
    zakaz parkowania na terenie wspólnoty oraz na parkingu należącym do wspólnoty
    Opisz dokładnie teren WM, czy jest jakaś droga, parkingi, place? Czy to wszystko wchodzi w skład działki budowalnej na której jest budynek WM? Czy są jakieś znaki drogowe, na terenie WM i przed wjazdem?
    Panowie zarządcy. Łatwo ustawiacie te wszystkie znaki drogowe, czy w praktyce ustawiliście chociaż jeden? Ja w tym roku zamontowałem 15 i 2 wymieniłem na nowe. A i tak to wszystko o kant d.... rozbić. Policja przyjedzie do wypadku, a nie do sporów sąsiedzkich. Chyba ,że na osiedlu mieszka ich przełożony lub VIP.:bigsmile:
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] Kowal:[/cite] Łatwo ustawiacie te wszystkie znaki drogowe, czy w praktyce ustawiliście chociaż jeden?
    a żeby tylko jeden , całą organizacje ruchu się opracowało , bo taka była potrzeba chwili ...:bigsmile:
    Policja przyjedzie do wypadku, a nie do sporów sąsiedzkich.
    wystarczy, że donos pójdzie od dyspozytora karetek ...
    Mandat wystawić przyjadą, bo to jest ich kasa ...zwłaszcza u mnie łasi są strażnicy Gminni
  • Opcje
    cdncdn Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    KubaP:
    oznaczcie teren komunikacji jako strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną
    Nikt z nasz nie napisał, że zmieniamy właściciela traktu komunikacyjnego
    Właśnie to z geconem napisaliście. Nie ma innej możliwości, żeby zmienić drogę wewnętrzną na drogę publiczną, jak zmiana właściciela drogi. Zamiast pisać trzy po trzy, trzeba było zajrzeć do ustawy o drogach publicznych:
    Art. 2. 1. Drogi publiczne ze względu na funkcje w sieci drogowej dzielą się na następujące kategorie:
    1) drogi krajowe;
    2) drogi wojewódzkie;
    3) drogi powiatowe;
    4) drogi gminne.

    Art. 2a. 1. Drogi krajowe stanowią własność Skarbu Państwa.
    2. Drogi wojewódzkie, powiatowe i gminne stanowią własność właściwego samorządu województwa, powiatu lub gminy.
    Droga wewnętrzna po ustanowieniu strefy ruchu i oznakowaniu nie zmienia właściciela, więc nie staje się drogą publiczną.
  • Opcje
    stenia19stenia19 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy możemy ustawić znam B-5 określając zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych do 2,5 t ? Oczywiście z tabliczką "nie dotyczy mieszkańców, służb komunalnych itp"
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] gecon:[/cite]ten twój sarkazm jest już nudny (i nie tylko ja tak stwierdzam zauważ)
    Tak, zauważyłem. Znalazłby się oprócz ciebie jeszcze z jeden użytkownik, a może użytkowniczka, z alergią na wp44. Ale frustratom pozostawiam ich problemy. Nie robię tu za terapeutę. Poza tym, kolego, nie bądź taki niemiły. Ja ci nie liczę, ilu użytkowników pisze o tobie i co piszą. A przecież nie są to miłe rzeczy.
    [cite] gecon:[/cite]Dlaczego wspólnoty nie skorzystały (lub w niewielu przypadkach skorzystały) z trzeciej możliwości oznakowania swojej drogi wewnętrznej (prywatnej) znakiem "droga wewnętrzna"
    Widocznie nie chciały. Głupie wspólnoty.
    [cite] gecon:[/cite]wtedy wszelkiej maści strażnikom gminnym i policjantom wara od nieprawidłowo zaparkowanych aut właścicieli, ich droga prywatna nie byłaby publiczną a i wspólnota mogłaby sobie wtedy dowolnie regulować kwestię parkowania?
    Całkowite niezrozumienie tematu. Droga prywatna oznakowana znakiem D-40 lub D-52 również nie staje się od tego drogą publiczną i podobnie, jak w trzecim przypadku, tu również właściciel/zarządca drogi ustala zasady parkowania. Oczywiście, w zgodzie z przepisami o ruchu drogowym, niezależnie od wyboru któregokolwiek z trzech wariantów.

    Nowy doklejony: 03.12.14 16:11
    [cite] Kowal:[/cite]łatwiej będzie ustawić zakaz wjazdu dla Pana X?? i na dodatek "nie dotyczy mieszkańców"??, oczywiście z wyjątkiem Pana X
    Ja myślę, że najprostszym wyjściem będzie postawienie znaku B-18a: "Zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad 3.49 T"

    :cool:
    Komentarz edytowany wp44
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ja myślę, że najprostszym wyjściem będzie postawienie znaku B-18a: "Zakaz wjazdu pojazdów o rzeczywistej masie całkowitej ponad 3.49 T"
    Traktuję to oczywiście jako żart.
    A swoją drogą to ciekawe pytanie
    Czy możemy ustawić znam B-5 określając zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych do 2,5 t ?
    Czy znak dodatkowy może "zmieniać definicję samego znaku" ? Czy samochód ciężarowy może mieć poniżej 3,5 t? Czy samochód dostawczy = samochód ciężarowy? A czy można by obniżyć ciężar samochodu ciężarowego np. do 1234 kg?
    Sam wątek jest ciekawy. Ale wg mnie bez fizycznego podziału miejsc nie ma szans na rozsądne rozwiązanie.
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] Kowal:[/cite]Czy samochód ciężarowy może mieć poniżej 3,5 t?
    Jeżeli np. CInquecento Van, albo Panda Van nie waży więcej, niż 3,5 t, to pewnie może. No, chyba, że Cinquecento Van, to jest 12-tonowy kolos.
    [cite] Kowal:[/cite]czy można by obniżyć ciężar samochodu ciężarowego np. do 1234 kg?
    A nie można? Stawiam hipotezę, że można. Nawet do 700 kg. Chodzi Ci zapewne o masę, nie ciężar.
    [cite] stenia19:[/cite]Czy możemy ustawić znam B-5 określając zakaz ruchu dla samochodów ciężarowych do 2,5 t ?
    Akurat znak B-5 dotyczy samochodów ciężarowych o DMC powyżej 3,5 T - dmc, czyli dopuszczalnej masie całkowitej, tej która jest wpisana w dowodzie rejestracyjnym. Nie ma więc znaczenia, ile rzeczywiście auto waży w danej chwili. Nie możesz również zmienić tej masy żadnym znakiem dodatkowym, ani tabliczką uzupełniającą.

    Zamiast znaku B-5 można zastosować znak B-18, który dotyczy rzeczywistej masy całkowitej, a nie dopuszczalnej i można wpisać 2,5 T. Tylko co to da, jeśli pan i tak będzie przyjeżdżał autem cieżarowym do 3,5 T, ale o masie własnej i rzeczywistej poniżej 2,5 T?Np. pustym, bez ładunku?
    Komentarz edytowany wp44
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Doczytałem w Wikipedii - kategoria N1 sam.ciężarowe do 3,5 t.
    Akurat znak B-5 dotyczy samochodów ciężarowych o DMC powyżej 3,5 T - dmc, czyli dopuszczalnej masie całkowitej, tej która jest wpisana w dowodzie rejestracyjnym.
    Ale z definicji tego znaku wynika ,że możliwe jest zestawienie tego znaku z tabliczką obniżającą "masę" do np. 2.5 t. Ale upewniłbym się w Wydziale Drogowym Policji, najlepiej pismem z prośbą o interpretację.
    Zamiast znaku B-5 można zastosować znak B-18, który dotyczy rzeczywistej masy całkowitej, a nie dopuszczalnej i można wpisać 2,5 T.
    Można również wpisać 1,5 t, chyba ,że sąsiedzi steni19 mają amerykańskie krążowniki szos.:bigsmile
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy możemy ustawić znam B-5 określając zakaz ruchu
    Niech administrator lub członek zarządu pogada ze strażą miejską lub kimś z zarządu dróg - on/ona was pokieruje krok po kroku co trzeba zrobić.
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] Kowal:[/cite]Ale z definicji tego znaku wynika ,że możliwe jest zestawienie tego znaku z tabliczką obniżającą "masę" do np. 2.5 t
    Oj, nie jestem pewien, czy można obniżyć. Wg mojej wiedzy nie można, jednak na kursie na prawko byłem dość dawno. Ponad wszelką wątpliwość można podwyższyć ograniczenie i wpisać np. 12t. Wtedy to jest taka odmiana znaku B-5.

    Ale głowy za to nie dam. : )
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    Kowal: Ty chyba nie rozumiesz tego co napisałeś? Jak WM nie chce interwencji SM lub Policji to po co ma stawiać jakiś znak drogowy?
    (...)
    W związku z nowelizacją Kodeksu wykroczeń (art. 85a) od 2012 roku należało prawidłowo oznakować tzw. drogi osiedlowe.
    Zasady dotyczące kar grożących za wadliwe oznakowanie dróg wewnętrznych obowiązują od 21 sierpnia 2012 r.
    Podmiotem tego wykroczenia może być osoba ustawiająca znaki lub sygnały lub osoba wydająca pozwolenie ich ustawienia niezgodnie z przepisami, tj zarządca lub właściciel drogi wewnętrznej.
    W myśl art. 8 ust. 4 u.d.p. oznakowanie połączeń dróg wewnętrznych z drogami publicznymi oraz utrzymanie urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu, związanych z funkcjonowaniem tych połączeń, należy do zarządcy drogi publicznej.
    Ustawa prawo o ruchu drogowym wraz z przepisami wykonawczymi przewiduje trzy typy oznakowań dróg tzw. osiedlowych:
    1. „droga wewnętrzna” – znak D-46 (plus znak D-47 koniec takiej drogi)
    - obowiązują tylko przepisy kodeksu ruchu dotyczące znaków i sygnałów drogowych, zaś parkowanie zabronione jest tylko wówczas, gdy stoją tam znaki zakazu parkowania. Na drodze wewnętrznej można także prowadzić auto bez uprawnień prawa jazdy.
    2. „strefa zamieszkania” – znak D-40 (plus znak D-41 koniec strefy)
    - na danej drodze obowiązują wszystkie przepisy kodeksu ruchu drogowego, parkować można tylko w miejscach do tego wyznaczonych, zaś prowadzić auta bez prawa jazdy nie wolno. Ponadto w strefie zamieszkania obowiązuje ograniczenie prędkości do 20km/h, zaś policja i straż miejska mogą nas ukarać za każde wykroczenie.
    3. „strefa ruchu” – znak D-52 (plus znak D-53 koniec strefy)
    - podobnie jak w strefie zamieszkania jest w strefie ruchu. Tutaj jednak w kwestii parkowania obowiązują takie same zasady jak na drogach publicznych.

    Nowy doklejony: 03.12.14 19:47
    gecon: strefa ruchu - wtedy droga wewnętrzna wspólnoty staje się drogą publiczną na której obowiązują przepisy ruchu drogowego.... wspólnota ... "zrzekła się prawa własności do swojej drogi".
    Czy jeżeli na drzwiach do mojego prywatnego lokalu umieszczę oznaczenie, że lokal jest miejscem dla ruchu wszystkich ludzi to oczywistym jest, że lokal nie zmienił właściciela jak tu niektórzy błędne wnioski bez zastanowienia wyciągają:
    Przez ustanowienie strefy ruchu na drodze wewnętrznej, droga ta nie zostaje znacjonalizowana ani skomunalizowana - nadal jest drogą wewnętrzną.
    - lecz mimo że lokal jest dalej prywatny to stał się "miejscem publicznym", dostępnym do nieokreślonej liczby ludzi (nie mylić z domem publicznym).
    droga wewnętrzna nie staje się publiczną od samego ustawienia na niej znaku D-52
    Też oczywista oczywistość.
    Zasady korzystania natomiast z takiej drogi są takie same jak na drodze publicznej - pytanie jest w imię czego właściciele ograniczyli swoje prawa do tej swojej drogi i nie mogą z niej dowolnie korzystać bo im strażnik czy policjant wlepi mandat.
    Do lokalu prywatnego czy na prywatną działkę nikt obcy nie ma prawa wejść bez zezwolenia właściciela - nawet policjant czy strażnik gminny (poza ściśle określonymi przypadkami), natomiast do budynku tzw. użyteczności publicznej czy też na teren prywatnej nieruchomości oznaczonej że nikomu nie zabrania się wstępu - może wejść (wjechać) każdy.
    Jeżeli o to chodziło, o wyzbycie się części uprawnień właścicielskich (właścicielom nieruchomości wspólnotowej) do swojej drogi wewnętrznej i pozwolenia aby strażnicy gminni czy policjanci wlepiali im mandaty bo za dużo pieniędzy mają - to ja nie widzę przeciwwskazań, na głupotę lekarstwa jeszcze nie wynaleziono.
    Ci trzej "najmądrzejsi we wsi" jeżeli dalej będziecie coś chcieli napisać o niezrozumieniu to najpierw trzeba przedstawić jakieś argumenty swoich wydumanych tez.
    Komentarz edytowany admin
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    A nie byłoby prościej wyznaczyć każdemu właścicielowi numerowane miejsce parkingowe?
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    A nie byłoby prościej...
    Niewiele wspólnot stać na taki luksus aby zapewnić każdemu właścicielowi lokalu o aucie już nie mówiąc miejsce parkingowe.
  • Opcje
    MarcoPoloMarcoPolo Użytkownik
    edytowano listopada -1
    A może właśnie w tamtej wspólnocie, jak się zgrabnie podzieli teren, to znajdzie się miejsce dla auta każdego właściciela? Co na to stenia19?
  • Opcje
    KowalKowal Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    (...)
    Ale Ty nie rozumiesz istoty sprawy.
    W myśl art. 8 ust. 4 u.d.p. oznakowanie połączeń dróg wewnętrznych z drogami publicznymi oraz utrzymanie urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu, związanych z funkcjonowaniem tych połączeń, należy do zarządcy drogi publicznej.
    U nas jest to obowiązek ZDiTM w UM i z tego zadania się wywiązał. Osiedle oddano z właściwym oznakowaniem ale niepełnym. Znak Strefa zamieszkania oraz jego odwołanie znajdują się nie na terenie "osiedla, ale przy wjeździe/wyjeździe. Oznakowanie wewnętrzne np. miejsc parkingowych pozostawiono ówczesnemu właścicielowi/zarządcy drogi, który to olał bo wiedział ,że powstaną WM i będzie to ich problem. I powstały 4 WM, więc to na ich barki spoczywa teraz ten obowiązek. I powstał "pat", tam gdzie jest 118 właścicieli de facto ustalenie sposobu zarządzania jest bardzo trudne, wymaga pomocy sądu. Ale załóżmy, że się dogadaliśmy i jest zarządca drogi, taki jak Ty gecon, obrońca uciśnionych właścicieli, który nie życzy sobie ,żeby mu
    strażnicy gminni czy policjanci wlepiali im mandaty bo za dużo pieniędzy mają
    Więc stawiasz na swoim terenie znak - droga wewnętrzna oraz znak zakaz wjazdu wszelkich pojazdów - nie dotyczy mieszkańców i służb komunalnych (być może potrzebne będzie Koniec strefy zamieszkania) i hulaj dusza, diabla nie ma. Możecie sobie parkować gdzie chcecie i jak chcecie, nawet jeden na drugim. Młodzież będzie zadowolona, brak ograniczeń prędkości i można będzie poćwiczyć jazdę quadem bez jakichś głupich uprawnień.
    Albo droga wewnętrzna jest drogą prywatną wspólnoty (właściwie oznaczona jako teren prywatny) i wtedy właściciele mają prawo uchwałą wprowadzić ograniczenia także co do ilości parkowanych aut.
    Uchwalać to sobie mogą wszystko, nawet w naszych sądach to nie przejdzie. Jeżeli rzeczywiście właściciele wymyślą sobie takie rozwiązanie to
    to ja nie widzę przeciwwskazań, na głupotę lekarstwa jeszcze nie wynaleziono.
    Czy jeżeli na drzwiach do mojego prywatnego lokalu umieszczę oznaczenie, że lokal jest miejscem dla ruchu wszystkich ludzi to oczywistym jest, że lokal nie zmienił właściciela jak tu niektórzy błędne wnioski bez zastanowienia wyciągają:
    Przyznam szczerze, że przykład jest idiotyczny.
    Znak droga wewnętrzna jest stosowany przede wszystkim w przypadku WM ,które mają drogę dojazdową (niekoniecznie ulicę) do klatek schodowych, gdzie ruch drogowy jest ograniczony do minimum, brak jest miejsc parkingowych, parkowanie możliwe jest jedynie na podwórku (np. podwórka kamienic w miastach), natomiast pozostałe strefy w zależności od warunków. KubaP przesadził z tym
    ale pojechałeś strefa ruchu i strefa zamieszkania to dwa odrębne światy prawne
    MarcoPolo -
    A nie byłoby prościej wyznaczyć każdemu właścicielowi numerowane miejsce parkingowe?
    Byloby, ale właściciele kilku pojazdów nigdy się na to nie zgodzą, chociaż u mnie się udało.:bigsmile
    Komentarz edytowany admin
  • Opcje
    piastowskapiastowska Użytkownik
    edytowano listopada -1
    MarcoPolo: A nie byłoby prościej wyznaczyć każdemu właścicielowi numerowane miejsce parkingowe?

    Kowal: Byloby, ale właściciele kilku pojazdów nigdy się na to nie zgodzą, chociaż u mnie się udało.:bigsmile
    U mnie też jest to tak uporządkowane. Skoro miejsca jest tylko tyle, że wystarczy na 1 samochód na każdy lokal, to posiadacze większej liczby pojazdów muszą korzystać z płatnych parkingów u sąsiadów.
    Chyba warto włożyć wysiłek w przypisanie każdemu miejsca, bo stawianie przeróżnych tabliczek i znaków niewiele daje. Środki przymusu, by dyscyplinować "niesfornych" wspólnota ma baaardzo ograniczone
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    (...)
    [cite]cdn[/cite]Nie ma innej możliwości, żeby zmienić drogę wewnętrzną na drogę publiczną, jak zmiana właściciela drogi.
    mnie chodziło o pokazanie jakie zasady ruchu obowiązują w momencie powieszenia na wjeździe na trakt komunikacyjny Wspólnoty znaku D52 strefa ruchu , i tak, aby to zrozumiał laik , dlatego użyłem słów droga publiczna.

    Chodzi o to, że na tak oznakowanym terenie ani policja ani straż Gminna nie może odmówić interwencji (np. może wręczyć mandat bez punktów karnych)
    Komentarz edytowany admin
  • Opcje
    stenia19stenia19 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mamy 16 lokali, 8 garaży i 8 miejsc parkingowych, czyli każdy jest zabezpieczony. Mieszkańcy mają po więcej niż jedno auto (zrozumiałe). Chcieliśmy przypisać miejsca parkingowe dla tych co nie mają garażu. Wojna totalna, ponieważ nawet Ci co mają garaż i aut nigdy w nim nie stawiali, parkują na parkingu wspólnoty, twierdząc, że kupili garaż, ale mają w nim różne inne rzeczy i to ich prywatna sprawa do czego ten garaż służy. Właściciel nieszczęsnej firmy transportowej swojego auta osobowego (też służbowy) nigdy nie za garażował w swoim garażu.
    Ktoś inny twierdzi, że nie można przypisać miejsca, ponieważ udział w parkingu mają również Ci co posiadają garaże i jak wydzielić to w gruncie?
    Teren WM bardzo mały, wejścia do klatek od ulicy ze znakiem D-40 parkują Ci co nie załapią się na parking (parkują oczywiście za mandat), garaże pod mieszkaniami, parking u szczytu bloku.

    Może jakieś sugestie?

    Dzięki
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Właściciel garażu jest również współwłaścicielem miejsc parkingowych i ma prawo na nich parkować na takich samych warunkach jak pozostali członkowie wspólnoty mieszkaniowej.
    Innymi słowy - 8 miejsc na 16 lokali.
    Proponuję podjąć uchwałę i przyjąć jako zasadę korzystanie z miejsc postojowych na zasadzie odpłatności - można je oznaczyć, wprowadzić ograniczniki zamykane na kluczyk i zawierać umowy o wyłącznym korzystaniu za wynagrodzeniem.
    Wynagrodzenie z kolei zasili budżet wspólnoty, orzecznictwo jednoznacznie wskazuje, że wspólnota może pobierać tego rodzaju opłaty od właścicieli, jeżeli zainteresowanych będzie więcej niż miejsc, to można, np. przeprowadzić losowanie.

    W wyroku z dnia 20 marca 2012 r., sygn. akt: I ACa 886/11, Sąd Apelacyjny w Warszawie wyraził pogląd, że „nie można uznać, że zaskarżona uchwała wspólnoty wprowadzająca jasne i przejrzyste reguły korzystania z miejsc parkingowych na terenie nieruchomości wspólnej stanowi nieuprawnioną ingerencję w prawo własności poszczególnych współwłaścicieli, w szczególności zaś narusza uprawnienia przewidziane w art. 206 k.c. i art. 12 ust. 1 ustawy o własności lokali.”

    Treść orzeczenia na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:

    http://www.zarzadca.pl/prawo/orzecznictwo-sadowe/1607-i-aca-88611-oplaty-za-parking-we-wspolnocie-mieszkaniowej


    Na temat strefy ruchu:

    "Ustawa z dnia 22 lipca 2010 roku o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 151, poz. 1013) wprowadziła nową kategorię miejsca, tzw. strefę ruchu, czyli „obszar obejmujący co najmniej jedną drogę wewnętrzną, na który wjazdy i wyjazdy oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi” (art. 1, ust. 2 c). Taką strefą ruchu może być osiedle mieszkaniowe oznaczone nowymi znakami drogowymi informacyjnymi o numerach: D-52 i D-53. A ponieważ nowelizacja poszerza katalog miejsc, w których Policja i Straż Miejska będą mogły reagować na naruszenie przepisów prawa drogowego, właśnie o strefę ruchu oraz strefę zamieszkania i drogi wewnętrzne, to nie pozostaniemy bezkarni, jeżeli zaparkujemy źle. Parkować można tylko na miejscach oznaczonych, czyli takich przed którymi stoi niebieski znak z literą „P” (D-18), a samo miejsce jest obrysowane białą farbą. "
    Więcej a artykule: Miejsca parkingowe na osiedlach – jak uniknąć mandatu?

    na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:

    http://www.zarzadca.pl/przeglad-prasy/rynek-nieruchomosci/947-miejsca-parkingowe-na-osiedlach--jak-uniknac-mandatu
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    gecongecon Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    Zarządca: ponieważ nowelizacja poszerza katalog miejsc, w których Policja i Straż Miejska będą mogły reagować na naruszenie przepisów prawa drogowego, właśnie o ... drogi wewnętrzne, to nie pozostaniemy bezkarni, jeżeli zaparkujemy źle. Parkować można tylko na miejscach oznaczonych, czyli takich przed którymi stoi niebieski znak z literą „P” (D-18), a samo miejsce jest obrysowane białą farbą. "
    Jest to informacja nieprawdziwa, wprowadzająca w błąd - nie ma obowiązku na drodze wewnętrznej (prywatnej) oznaczać miejsc do parkowania i stawiać znaku D-18, jest to dobrowolna decyzja właściciela (współwłaścicieli) drogi.
    "...Drogi dojazdowe na tym osiedlu mają status dróg wewnętrznych, o czym informują umiejscowione tam znaki drogowe. Zgodnie z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym, na terenie dróg wewnętrznych nie mają zastosowania przepisy wskazanej ustawy. Oznacza to, że Straż Miejska nie może podejmować interwencji względem osób kierujących pojazdami, które zaparkowały swój pojazd np. na chodniku, a w miejscu tym nie obowiązuje zakaz postoju lub zatrzymywania oznakowany znakiem drogowym o symbolu B35 lub B36..."
    - http://www.goleniow.pl/pl/straz-miejska/item/2978-parkowanie-na-drogach-wewnętrznych
    "...Jeśli dany odcinek oznaczony jest jako "droga wewnętrzna" oznacza to, że nie mamy do czynienia z drogą publiczną - jej zarządcą jest w tym przypadku właściciel terenu, np. lokalna spółdzielnia mieszkaniowa. Za stan nawierzchni odpowiada w tym przypadku właściciel drogi, on ustala też organizację ruchu. Z perspektywy kierowcy oznacza to tyle, że na danym odcinku nie obowiązują przepisy wynikające z zapisów Prawa o Ruchu Drogowym. Nie wiążą nas np. zapisy mówiące o parkowaniu. Jeśli dany kierowca zaparkuje samochód wbrew wszelkim prawom Kodeksu Drogowego i logiki policja i straż miejska - bez zgody zarządcy drogi - nie będzie go mogła ukarać...
    Rozpoczynający strefę ruchu biały znak "D52" przez kierowcę powinien być traktowany, jako informacja, że zarządca drogi zgodził się, by na danym obszarze obowiązywały ogólne zasady ruchu określone przepisami kodeksu drogowego..."
    - http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news-droga-wewnetrzna-a-strefa-ruchu-wiesz-czym-sie-roznia,nId,1397382
    W tym jest właśnie sęk - dlaczego właściciele we wspólnocie (jako współwłaściciele drogi) mając możliwość własnego zorganizowania ruchu (i parkowanie) na swoim prywatnym terenie poszli (w większości wspólnot) po najmniejszej linii oporu godząc się na wyłączenie części swojego terenu i "przekazanie go pod jurysdykcję kodeksu drogowego" stawiając znak "strefa ruchu", dobrowolnie godząc się na płacenie mandatów???
    "...Na „drodze wewnętrznej” nie musimy jechać zapięci pasami bezpieczeństwa, z włączonymi światłami, możemy parkować niemalże wszędzie, zaś jazda po spożyciu alkoholu np. na rowerze nie jest zabroniona z tej prostej przyczyny, że wezwana policja nie będzie miała podstaw prawnych żeby podjąć się takiej interwencji i może się to skończyć jedynie pouczeniem i zaapelowaniem o rozsądek. Trzeba jednak na takich drogach stosować się do znaków zakazujących postoju..."
    - http://www.experto24.pl/lifestyle/auto-moto/auto-i-prawo/jak-poruszac-sie-po-osiedlach-czyli-jazda-po-drogach-wewnetrznych.html#.VIBCkGcek5I

    Reasumując: w przypadku (prywatnej drogi wewnętrznej wszystkich właścicieli we wspólnocie oznakowanej znakiem "droga wewnętrzna" z tabliczką informacyjną "teren prywatny") - organizacja ruchu oparta jest na formach cywilnoprawnych, a nie Kodeksu Drogowego.
    Nie znam przypadku aby Policjant czy strażnik miejski wlepił mandat właścicielowi (współwłaścicielom) prywatnej drogi wewnętrznej za złe parkowanie czy z innych powodów.
    Dla celów porządkowych współwłaściciele drogi powinni określić organizację ruchu na tej drodze wewnętrznej, jako oświadczenie woli w formie uchwały, regulując sposób korzystania ze swojej współwłasności.
    Jeśli natomiast właściciele nie ustalili zasad parkowania, bądź zakazu parkowania na takiej drodze, to parkować można wszędzie aby tylko nie utrudniać innym współwłaścicielom korzystania ze współwłasności.
  • Opcje
    stenia19stenia19 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Zrobię uchwałę do regulaminu porządku domowego o treści:" Zakaz parkowania na terenie WM oraz na parkingu należącym do WM pojazdów dostawczych, półciężarowych, ciężarowych do 3,5 t i powyżej 3,5 t. "
    Może tym zapisem pogonimy intruza
  • Opcje
    wp44wp44 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] stenia19:[/cite]Zrobię uchwałę do regulaminu porządku domowego o treści:" Zakaz parkowania na terenie WM oraz na parkingu należącym do WM pojazdów dostawczych, półciężarowych, ciężarowych do 3,5 t i powyżej 3,5 t. "
    Może tym zapisem pogonimy intruza
    Równie dobrze możesz zrobić uchwałę o zakazie wstępu na teren wspólnoty rudych, łysych, półłysych, grubasów z BMI do 30 i powyżej 30. Może tym zapisem pogonisz intruzów.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano grudnia 2014
    [cite] stenia19:[/cite]Zrobię uchwałę do regulaminu porządku domowego o treści: "Zakaz parkowania na terenie WM oraz na parkingu należącym do WM pojazdów dostawczych, półciężarowych, ciężarowych do 3,5 t i powyżej 3,5 t. "
    Może tym zapisem pogonimy intruza
    to nic nie da , zasady jakie wprowadzasz musza być spisane na tablicy informacyjnej i wywieszone przy wjeździe na teren wspólnoty , gdyż te zasady obowiązują wszystkich bez wyjątku. Tworzysz w ten sposób zasady ruchu obowiązujące u was.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.