mała wspólnota - bez zgody 1 właściciela
Witam,
chcielibyśmy razem z mieszkańcami budynku zabrać się za organizację wspólnoty - w budynku jest 6 mieszkań - generalnie 5 jest na TAK, jednak utrudniony jest kontakt z 1 jednym mieszkaniem - właściciel zmarł, nikt nie mieszka w tym mieszkaniu a jedyny spadkobierca, podobno może założyć sprawę spadkową przebywa za granicą i kontakt jest praktycznie zerowy.
Każdy zarządca do którego się udaliśmy powtarza nam to samo - wszyscy muszą wyrazić zgodę, jednak moje pytanie brzmi....
Czy jest jakiś sposób abyśmy mogli wybrać zarządce bez tego 1 właściciela?
Ewentualnie sami jakoś zorganizować się, założyć konto wspólne na które będziemy na razie składać pieniądze na bieżące wydatki części wspólnych?
chcielibyśmy razem z mieszkańcami budynku zabrać się za organizację wspólnoty - w budynku jest 6 mieszkań - generalnie 5 jest na TAK, jednak utrudniony jest kontakt z 1 jednym mieszkaniem - właściciel zmarł, nikt nie mieszka w tym mieszkaniu a jedyny spadkobierca, podobno może założyć sprawę spadkową przebywa za granicą i kontakt jest praktycznie zerowy.
Każdy zarządca do którego się udaliśmy powtarza nam to samo - wszyscy muszą wyrazić zgodę, jednak moje pytanie brzmi....
Czy jest jakiś sposób abyśmy mogli wybrać zarządce bez tego 1 właściciela?
Ewentualnie sami jakoś zorganizować się, założyć konto wspólne na które będziemy na razie składać pieniądze na bieżące wydatki części wspólnych?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze
Zarządcy nie radzę. Zatrudnijcie administratora.
Kto płaci zaliczki za to mieszkanie "bez właściciela"?
Pobyt za granicą dziś nie oznacza trudności z kontaktem. Próbowałeś wysłać maila?
jasne że administrator będzie ok! rozumiem że to może być jakaś osoba która zna temat i zajmie się administrowaniem naszego budynku? jak znaleźć taką osobę? wpisując w wyszukiwarce pojawia się mega dużo firm "zarządców"....
za to mieszkanie "bez właściciela" płaci teoretycznie osoba która "opiekuje" się mieszkaniem - nie odbiera telefonów a adres nie jest znany!
tak wiem że w dzisiejszych czasach pobyt zagranicą nie jest trudnością w kontaktach, lecz są niestety wyjątki!!
Spiszcie na kartce, jakie macie części i koszty wspólne - klatka schodowa, jej oświetlenie, dach, jakiś teren do sprzątania, czy chcecie ubezpieczyć budynek, licznik wody?
Jak policzycie
1. bieżące koszty wspólne doliczcie 10% na wszelki wypadek
2. wynagrodzenie dla administratora
3. ile potrzebujecie rocznie na większe remonty (czy za 2-3 lata będzie potrzebny remont dachu, kanalizacji, osuszanie piwnic itp. większe prace)
To co wam wyszło dzielicie udziałami i już każdy wie ile ma płacić co miesiąc.
Jedno z was może się tym spokojnie zająć - pilnowanie terminów płacenia rachunków, zlecenie sprzątania i co tam jeszcze macie nie powinno być zbyt czasochłonne.
Nieobecnym właścicielem bym się nie przejmowała. Jakby coś mu się nie podobało, to się będzie musiał ujawnić, zaangażować
Nasuwa mi się pytanie co z kontem bankowym? Da się jakoś zrobić żeby nie było konkretnie na jednego z mieszkańców??
Czy możemy tak o... ubezpieczyć kamienicę ??
Inna sprawa, to pełnomocnictwo do tego konta, czyli kto ma prawo zlecać przelewy. W dużej wspólnocie pełnomocnikami są członkowie zarządu.
W waszym przypadku możecie wybrać osobę, która będzie jednocześnie:
1. administratorem
2. jednoosobowym zarządem wspólnoty
3. pełnomocnikiem do konta
Zacznijcie od podpisania umowy, że właściciele nieruchomości x postanawiają, że będą zarządzać swoją nieruchomością zgodnie z ustawą o własności lokali tak, jak tzw. duża wspólnota. Oczywiście, umowa nie będzie ważna bez piątego podpisu, ale
a) kto ją podważy?
b) brakujący podpis może zdobędziecie później
Z ubezpieczeniem bym się wstrzymała. Będziecie płacić składki a jak przyjdzie do wypłacenia szkody, to firma się dopatrzy, że brak jednego właściciela i że umowa nieważna.
A na przelewach bankowych? Brak adresu osoby, która płaci?
Nowy doklejony: 28.08.17 12:15
Koziorożko, do zawarcia takiej umowy potrzebna zgoda wszystkich właścicieli, ponieważ to mała wspólnota mieszkaniowa.
Odnośnie ubezpieczenia, to nie zgodzę się z Tobą, przecież nawet przy braku zgody wszystkich właścicieli, to czynność zachowawcza, zastosowanie ma zatem art. 209 Kodeksu cywilnego stanowiąc, iż "Każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności i dochodzić wszelkich roszczeń, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa."
Niezależnie od powyższego, uważam, że to czynność zwykłego zarządu.
Nie mam pewności jak postąpi bank w przypadku zawarcia umowy rachunku bankowego - mają swoje procedury, nie zawsze zgodne z ustawą o własności lokali, wydaje mi się, że będą żądać zgody od wszystkich właścicieli.
Ubezpieczyciele płacić nie lubią, wykorzystają każdy pretekst do odnowy, więc bym się wstrzymała.
Jak do tej pory żyli bez ubezpieczenia, to dalej przeżyją.
W banku dobrze robi tekst typu: wiemy, że w Aliorze (BOŚ/PKO) jest konto dla wspólnot, ale myśmy państwa bank wybrali. Jak się nie da, to trudno, w A/B/C założymy
Obstawiam, że się da
Żeby założyć konto bankowe i tak musimy mieć nip i regon czy teoretycznie taka umowa bez piątego podpisu przejdzie? Nie sprawdzają tego nigdzie??
Czy jest jakiś inny sposób na zbieranie wspólnych funduszy?
Najpierw sprawdź, gdzie dają najlepsze (najtańsze) warunki wspólnotom mieszkaniowym.
Wspólnoty rozliczają się przez rachunki bankowe - to jedyny sposób. Wystąpienie o Nip i regon to nie będzie problem, to czynność zwykłego zarządu, gorzej z rachunkiem bankowym. Sąd też będzie miał problem, jeżeli nie znacie Państwo danych adresowych tego współwłaściciela - naprawdę nie można sie w żaden sposób skontaktować? Jak płaci za mieszkanie?
Nowy doklejony: 30.08.17 09:44
Opłata stała to 100 zł., przykładowy wzór wniosku o dokonanie czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu:
Wniosek o wyrażenie zgody na remont dachu (mała wspólnota)
na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny
http://www.zarzadca.pl/wzory-pism-sadowych/wnioski/745-wniosek-o-wyrazenie-zgody-na-remont-dachu-mala-wspolnota
Hehe... :P zwykle do różnych tematów mam takie podejście ale lecz jeżeli chodzi o jakieś nowości wolę "zbadać teren"
Czyli z taką umową jak sugeruje Koziorozka wybrać się do GUSu i US a później konto.... i luzik?? czy jeszcze coś nas czeka??
jedyna spadkobierca podobno mieszka w USA, niby ma jakiś nr telefonu ale nie odbiera... za mieszkanie płaci osoba jakoś spokrewniona z tą osobą - nazwijmy ją "opiekunka mieszkania"
Należy wskazać, że miejsce jego pobytu strony nie jest znane.
W doktrynie i rzecznictwie przyjmuje się, że "Miejsce pobytu jest wówczas nieznane, gdy przy podjęciu właściwych w danym wypadku starań nie można go ustalić (por. E. Wengerek: Glosa do uchwały SN z 16 września 1961 r., 4 CO 18/60, OSPiKA 1963, nr 4, s. 239, K. Korzan: „Kurator w postępowaniu cywilnym”, s. 125)."