Remont cięknącego dachu w dużej wspólnocie bez powołanego zarządu.
Dzień Dobry,
Zwracam się z pytaniem. Nie znalazłem nigdzie takiego wątku.
Otóż, mieszkam w budynku 4 lokalowym, w którym nie ma powołanego zarządu. Jesteśmy dużą wspólnotą w myśl ustawy od początku tego roku. Dwóch właścicieli(w tym ja) jest gotowych do współdziałania na rzecz budynku, a dwóch nie. Zaczął przeciekać dach, ja posiadam lokal położony pod całością dachu więc najbardziej dotyczy mnie. Wysłałem pismo do współwłaścicieli i nie otrzymałem odpowiedzi, a jesień coraz bliżej.
Czy jednym sposobem jest:
1. Wysłać karty do głosowania o powołaniu zarządu, założenie, uchwała i remont?
2. Jest jakiś przepis, który umożliwia wykonanie remontu i domagania się współpartycypowania w kosztach mimo braku powołanego zarządu?
3. Wyczytane gdzieś na jakimś portalu, naprawa i domaganie się z art. 405 KC zwrotu równowartości w udziałach za bezpodstawne wzbogacenie się?
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
Zwracam się z pytaniem. Nie znalazłem nigdzie takiego wątku.
Otóż, mieszkam w budynku 4 lokalowym, w którym nie ma powołanego zarządu. Jesteśmy dużą wspólnotą w myśl ustawy od początku tego roku. Dwóch właścicieli(w tym ja) jest gotowych do współdziałania na rzecz budynku, a dwóch nie. Zaczął przeciekać dach, ja posiadam lokal położony pod całością dachu więc najbardziej dotyczy mnie. Wysłałem pismo do współwłaścicieli i nie otrzymałem odpowiedzi, a jesień coraz bliżej.
Czy jednym sposobem jest:
1. Wysłać karty do głosowania o powołaniu zarządu, założenie, uchwała i remont?
2. Jest jakiś przepis, który umożliwia wykonanie remontu i domagania się współpartycypowania w kosztach mimo braku powołanego zarządu?
3. Wyczytane gdzieś na jakimś portalu, naprawa i domaganie się z art. 405 KC zwrotu równowartości w udziałach za bezpodstawne wzbogacenie się?
Będę wdzięczny za pomoc.
Pozdrawiam
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze
Razem z kuzynem i jego partnerką 550/1000 czyli trochę więcej.
Jednak do powołania zarządu muszą zagłosować wszyscy. Jak oni po złości nie zagłosują to pozostaje mi tylko powołać zarządcę przymusowego?
Nowy doklejony: 18.08.20 21:09
[quote][cite] KubaP:[/cite][quote][cite] marynarz1987:[/cite]Dzień Dobry,
Zwracam się z pytaniem. Nie znalazłem nigdzie takiego wątku.
Otóż, mieszkam w budynku 4 lokalowym, w którym nie ma powołanego zarządu. Jesteśmy dużą wspólnotą w myśl ustawy od początku tego roku. Dwóch właścicieli(w tym ja) jest gotowych do współdziałania na rzecz budynku, a dwóch nie. Zaczął przeciekać dach, ja posiadam lokal położony pod całością dachu więc najbardziej dotyczy mnie. Wysłałem pismo do współwłaścicieli i nie otrzymałem odpowiedzi, a jesień coraz bliżej.
Czy jednym sposobem jest:
[b]1. Wysłać karty do głosowania o powołaniu zarządu, założenie, uchwała i remont?[/b]
2. Jest jakiś przepis, który umożliwia wykonanie remontu i domagania się współpartycypowania w kosztach mimo braku powołanego zarządu?
3. Wyczytane gdzieś na jakimś portalu, naprawa i domaganie się z art. 405 KC zwrotu równowartości w udziałach za bezpodstawne wzbogacenie się?[/quote] a ile udziałów posiadasz w częściach wspólnych sam, a ile z sąsiadem, który chce pomóc.
[code]
[b]Rozdział 3[/b]
[b]Prawa i obowiązki właścicieli lokali[/b]
Art. 12. 1. Właściciel lokalu ma prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej zgodnie z jej przeznaczeniem.
2. Pożytki i inne przychody z nieruchomości wspólnej służą pokrywaniu wydatków związanych z jej utrzymaniem, a w części przekraczającej te potrzeby przypadają właścicielom lokali w stosunku do ich udziałów. [b]W takim samym stosunku właściciele lokali ponoszą wydatki i ciężary związane z utrzymaniem nieruchomości wspólnej w części nieznajdującej pokrycia w pożytkach i innych przychodach.[/b]
3. Uchwała właścicieli lokali może ustalić zwiększenie obciążenia z tego tytułu właścicieli lokali użytkowych, jeżeli uzasadnia to sposób korzystania z tych lokali.[/code][/quote]
Mamy 550/1000 "tamci" czyli 450/1000 . Tak, przytoczone jest Uwl, a do tego musi być uchwała podjęte, a my nie mamy wspólnoty.
Wszyscy muszą dostać karty do głosowania i treść uchwały, nad którą oddadzą głos .
Uchwała przechodzi ustawową większości głosów ...Trzask, prask i po sprawie , macie większość
Większością chyba tak, ale tak czy inaczej oni muszą oddać głos, a jak go nie oddadzą, to mamy szach. Tak bynajmniej gdzieś słyszałem.
Może ktoś na jakiś pomysł?
....jak go nie oddadzą to sprawę kieruję się do sądu, a ten za nich odda głos, a oni jeszcze za to zapłacą.
Taka popisówka i wszystko wróci do normalności ... głosy będą oddawać .