Zmowa Zarządu Wspólnoty i Administratora
Witajcie,
Od kilku lat zmagam się z opieszałością Członków Zarządu Wspólnoty i Administratora, którzy prywatnie są dobrymi kolegami.
Na coroczne zebrania przygodzi kilka osób z ponad 70 Właścicieli (70 lokali). Wiele mieszkań jest wynajmowanych lub Właściciele mieszkają za granicą.
Właściciele nie interesują się problemami Wspólnoty, podpisują uchwały - bo inni też podpisali. Uchwały w drodze zbierania podpisów podejmowane są po 4-5 miesiącach od zebrania.
Zarząd nie wywiązuje się z podjętych przez Wspólnotę uchwał.
Nie ma się co dziwić, że w sierpniu często brakuje czasu na zrealizowanie planu gospodarczego zawartego w Uchwałach, ale nikomu to nie przeszkadza.
Administrator robi co chce, Zarząd pozwala mu na wiele, to tego mają jeszcze prawnika, który pomaga im wszystko przeciągać w czasie unikać odpowiedzialności.
Nie informują w sposób zgodny z ustawą o corocznych zebraniach, nie informują o podjętych w drodze zbierania podpisów Uchwałach, odmawiają dostępu do dokumentów finansowych Wspólnoty.
Złożyłem już wniosek o wyznaczenie zarządcy przymusowego do Sądu, ale ze względu na ilość uczestników postępowania - ponad 120 i opieszałość w odbieraniu korespondencji sądowej - sprawa od ponad roku stoi w miejscu.
W tym tygodniu, po raz czwarty, Zarząd w porozumieniu z Administratorem odmówił mi dostępu do dokumentów Wspólnoty Mieszkaniowej - twierdząc że nie może mi ich udostępnić ze względu na RODO, a później że nie ma czasu i mam przyjść za 2 tygodnie. Muszą zapewne usunąć z dokumentów to co jest dla nich niewygodne lub coś na szybko wytworzyć, zeby nie dostać po głowie.
Moje pytanie brzmi, co mogę zrobić więcej w tej sprawie?
Czy mogę pozwać Zarząd lub / i Administratora do Sądu?
Czy zamiast zbierania podpisów pod Uchwałą o wypowiedzenie Umowy o administrowanie (z powodu działania wbrew ustawie o własności lokali i niewywiązywaniu się administratora z zapisów Umowy o administrowanie) - mogę złożyć sprawę do Sądu wraz z dowodami, żeby sąd nakazał wypowiedzenie Umowy z administratorem?
W jaki sposób pociągnąć tych państwa do odpowiedzialności?
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Od kilku lat zmagam się z opieszałością Członków Zarządu Wspólnoty i Administratora, którzy prywatnie są dobrymi kolegami.
Na coroczne zebrania przygodzi kilka osób z ponad 70 Właścicieli (70 lokali). Wiele mieszkań jest wynajmowanych lub Właściciele mieszkają za granicą.
Właściciele nie interesują się problemami Wspólnoty, podpisują uchwały - bo inni też podpisali. Uchwały w drodze zbierania podpisów podejmowane są po 4-5 miesiącach od zebrania.
Zarząd nie wywiązuje się z podjętych przez Wspólnotę uchwał.
Nie ma się co dziwić, że w sierpniu często brakuje czasu na zrealizowanie planu gospodarczego zawartego w Uchwałach, ale nikomu to nie przeszkadza.
Administrator robi co chce, Zarząd pozwala mu na wiele, to tego mają jeszcze prawnika, który pomaga im wszystko przeciągać w czasie unikać odpowiedzialności.
Nie informują w sposób zgodny z ustawą o corocznych zebraniach, nie informują o podjętych w drodze zbierania podpisów Uchwałach, odmawiają dostępu do dokumentów finansowych Wspólnoty.
Złożyłem już wniosek o wyznaczenie zarządcy przymusowego do Sądu, ale ze względu na ilość uczestników postępowania - ponad 120 i opieszałość w odbieraniu korespondencji sądowej - sprawa od ponad roku stoi w miejscu.
W tym tygodniu, po raz czwarty, Zarząd w porozumieniu z Administratorem odmówił mi dostępu do dokumentów Wspólnoty Mieszkaniowej - twierdząc że nie może mi ich udostępnić ze względu na RODO, a później że nie ma czasu i mam przyjść za 2 tygodnie. Muszą zapewne usunąć z dokumentów to co jest dla nich niewygodne lub coś na szybko wytworzyć, zeby nie dostać po głowie.
Moje pytanie brzmi, co mogę zrobić więcej w tej sprawie?
Czy mogę pozwać Zarząd lub / i Administratora do Sądu?
Czy zamiast zbierania podpisów pod Uchwałą o wypowiedzenie Umowy o administrowanie (z powodu działania wbrew ustawie o własności lokali i niewywiązywaniu się administratora z zapisów Umowy o administrowanie) - mogę złożyć sprawę do Sądu wraz z dowodami, żeby sąd nakazał wypowiedzenie Umowy z administratorem?
W jaki sposób pociągnąć tych państwa do odpowiedzialności?
Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze
Judym wspólnotowy nigdy nie wygrał z masą
pod uchwałami zbiera się głosy w formie podpisów, a nie podpisy dla podpisów.
Powinieneś szukać sprzymierzeńców. Ktoś w końcu tam mieszka.Inni właściciele prędzej czy później przyjadą.
Podejrzewam, że jednak zostanie Ci tylko mieszkanie sprzedać.
To co opisałeś, to typowa sytuacja w pato wspólnotach. Sędziowie mają to w d..ie i stoją murem za kolesiostwem, zgodnie z zasadą skoro innym to nie przeszkadza, to siedź cicho.
Spółka pomiędzy zarządem, firmą administrującą i panią prawnik (często znajomą pani administrator) to standardzik.
Wałki na opłatach za media, udziały w remontach, opłaty sądowe dla prawnika, itd. Z jednej nieruchomości dużo się nie uzbiera, ale z kilu już tak
Do sądu możesz podać za brak udostępnienia dokumentów. już za 2,5 roku dostaniesz wyrok, który oleje zarząd - czyli pokażą Ci to co chcą. Stracisz zdrowie i zrobią z Ciebie oszołoma.
Tak jak napisał a-z. Albo znajdziesz większość, co pewnie jest mało prawdopodobne ze względu na wynajem i ogólną olewkę, albo wypad. Smutne.
Zasałanianie się RODO jest niezgodne z prawem, ale to nie jest nawet jeden z powodów ustanowienia przymusowego.
Niestety nie napisałeś wyraźnie jaki sposób zarządu obowiązuje u was. Z tego co piszesz tomacie zarząd tzw. właścicielski wyłoniony na podstawie art 20.1 ustawy. Ale to musi być wyraźnie napisane. Nie każ nam zgadywać.
Członków zarządu można pozwać, ponieważ ponoszą pełną odpowiedzialność za swoje działania na rzecz wspólnoty mieszkaniowej, jednak jak dotąd nie widżę tutaj podstaw, które mogłyby np. rodzić odpowiedzialność odszkodowawczą wobec właścicieli, albo wobec wspólnoty mieszkaniowej.
Więcej na temat odpowiedzialność członków zarządu:
"Wspólnota mieszkaniowa odpowiada wyłącznie za takie działania członków zarządu, które mieszczą się w granicach jej kompetencji, natomiast za pozostałe czynności osób fizycznych wchodzących w skład organu, w szczególności za czyny niedozwolone, odpowiadają te osoby osobiście swoim majątkiem.
Powyższe zapatrywanie wyraził gdański Sąd Okręgowy po rozpoznaniu apelacji w sprawie wytoczonej przeciwko członkom zarządu przez właścicielkę lokalu (wyrok Sądu Okręgowego w Gdańsku III Wydział Cywilny Odwoławczy z dnia 28 października 2010r., sygn. akt: III Ca 389/10)."
"Kiedy członkowie zarządu wspólnoty mieszkaniowej odpowiadają swoim majątkiem?" - artykuł na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:
http://www.zarzadca.pl/komentarze/1375-kiedy-czlonkowie-zarzadu-wspolnoty-mieszkaniowej-odpowiadaja-swoim-majatkiem