zarządzanie jako emanacja uprawnień zarządu wspólnoty
Krzysztof_cwikla
Użytkownik
W trakcie rozprawy Sądowej pełnomocnik wskazał ze licencjonowany Zarządca z którym mamy podpisaną umowę, w świetle której nie jest on administratorem naszej wspólnoty lecz
" Pozwana przeczy aby zarząd (administrowanie) wspólnotą powierzono w trybie art 18 Ustawy o własności lokali p. I.G.
Zarząd pozwanej został wyłoniony w trybie art 20 uwl i brak jest w pozwanej zarządcy w rozumieniu art.18 ustawy. I.G. wykonuje czynności zarządzania jako emanacja uprawnień zarządu wspólnoty". Koniec cytatu .
Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć co top znaczy "zarządzanie jako emanacja uprawnień zarządu wspólnoty" ?
Zarząd podpisał z tą osobą ( licencjonowany Zarządca ) UMOWA O SPRAWOWANIE ZARZĄDU NIERUCHOMOŚCIĄ WSPÓLNĄ .
Ktoś tu na tym forum cały czas mi powtarzał ( Uchwała większość udziałów, Umowa 100 % właścicieli)
Czy "umowa" podpisana z tym zarządcą wymaga zgody wszystkich właścicieli ? bądź
Czy taka umowa jest umową notarialną i czy też jest wymagana wcześniej zgoda wszystkich właścicieli ?
" Pozwana przeczy aby zarząd (administrowanie) wspólnotą powierzono w trybie art 18 Ustawy o własności lokali p. I.G.
Zarząd pozwanej został wyłoniony w trybie art 20 uwl i brak jest w pozwanej zarządcy w rozumieniu art.18 ustawy. I.G. wykonuje czynności zarządzania jako emanacja uprawnień zarządu wspólnoty". Koniec cytatu .
Czy ktoś jest mi w stanie powiedzieć co top znaczy "zarządzanie jako emanacja uprawnień zarządu wspólnoty" ?
Zarząd podpisał z tą osobą ( licencjonowany Zarządca ) UMOWA O SPRAWOWANIE ZARZĄDU NIERUCHOMOŚCIĄ WSPÓLNĄ .
Ktoś tu na tym forum cały czas mi powtarzał ( Uchwała większość udziałów, Umowa 100 % właścicieli)
Czy "umowa" podpisana z tym zarządcą wymaga zgody wszystkich właścicieli ? bądź
Czy taka umowa jest umową notarialną i czy też jest wymagana wcześniej zgoda wszystkich właścicieli ?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze
Natomiast słowo "emanacja" zawiera spory ładunek poetycki, ale w świetle przepisów nic nie znaczy. Jest zarząd wybrany na podstawie art. 20 i jest administrator. Możesz tę firmę elegancko opisać nawet, że to "emanacja uprawnień zarządu", ale chyba po to jedynie, żeby delikatnie ukryć fakt, że zarząd jest fasadowy, a o wspólnocie decyduje ten administrator.
Jak się chce ukryć działania za zasłoną słów, to się używa właśnie takich dziwnych sformułowań. Nawet (niestety) w pismach procesowych.
Ktoś chciał zapewne dowieść, że ta firma działa na solidnych podstawach, bo nie było żadnej uchwały zatwierdzającej wybór tej firmy przez zarząd wspólnoty.
Czy czynności jakie wykonuje to są czynności administratora czy zarządcy ?
Czy po usunięciu wszelkich cech takich jak nazwiska numery licencji adresy daty i przesłaniu tu na forum treści umowy popełnię jakieś przestępstwo i czy na tej podstawie jesteście w stanie mi powiedzieć z kim tak na prawdę podpisano w naszym imieniu umowę z osobą zarządzającą naszą Wspólnotą jako Zarządca czy jako Administrator.
Na jednej ze stron internetowych znalazłem coś takiego
Brak wymogów formalnych co do przebiegu zebrania
Zauważ, że ustawa o własności lokali nie formalizuje, w jaki sposób ma odbywać się zebranie właścicieli. A zatem przebieg zebrania, powołanie komisji skrutacyjnej, protokolanta itd. zależy wyłącznie od woli wspólnoty mieszkaniowej.
Wspólnota może przyjąć w drodze uchwały regulamin zebrań, w którym określi wymogi formalne na przyszłość co do przebiegu kolejnych zebrań w tej wspólnocie.
Gdy tego nie uczyni, taki porządek obrad ustali zarząd lub zarządca, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono, dostosowując go do konkretnej sytuacji.
Czy skoro przez około 20 lat tzw stałe punktu "przebiegu zebrania" nie były zmieniane to czy można przyjąć że właśnie mamy ten tak zwany "regulamin zebrania".
Pracownik administratora oświadczył że to zarząd kazał napisać w takiej formie "przebieg zebrania".
Stoimy na stanowisku że skoro przez 20 lat wypracowali regulamin zebrania to powinni go zostawić w takim stanie jak zawsze , a dopiero na zebraniu to zarząd może wnieść o usunięcie tego punktu .
W umowie mamy określony (oto tylko niektóre)
- zakres prac tej osoby
- jej wynagrodzenie
- mamy jej przekazać całą dokumentację techniczną ,
- wykaz właścicieli
- umowa ta daje jej możliwość występowania na zewnątrz i reprezentowania Nas
Umowę tą musieliśmy głosować gdyż to był wybór takiej osoby jako jednej z kilku podobnych osób i cały czas w głowie mam że ta umowa była zawarta jak to mówią notarialnie choć być może mylę ją z inną umową.
Mam kopie tej umowy nie widzę aby była wykazana osoba Notariusza jak też nie ma tam żadnych pieczątek , ale z drugiej strony czy nie można było sporządzić umowę notarialną a kopia którą mam nie może być aneksem do takiej umowy ?
czy to nie są czynności które powinien zaakceptować każdy właściciel a nie np. połowa właścicieli uchwałą większościową, czy jest to czynność zarządu zwykłego ????? b
Powtarzam jak mantrę tu na forum bito mnie po pazurach że mylę uchwałę która przechodzi większościowi z umową gdzie jest wymagana zgoda 100% właścicieli
Prosił bym o wskazanie tych zasad które , które moim zdaniem ograniczają wolę właścicieli , a przyponem że tylko ustawą mogą one być ograniczane a nie zasadami .
Zarząd wybrał administratora samodzielnie. Zakres czynności jest typowy dla pozycji administratora.
Zarząd chciał być samodzielny i zaryzykował wybór samodzielny. Bez zgody właścicieli wyrażonej uchwałą.
Mógł tak zrobić - na własną rękę i odpowiedzialność.
Ja bym tak nie zaryzykował w sytuacji, gdy wspólnota właśnie zrzuciła z siebie ciężar administratora gminnego i próbuje wyjść na prosta.
O słowie "emanacja" nie wspominam, bo nie pisuję wierszy.
Sposób zwołania, tryb zwołania (z a wyjątkiem siedmiodniowego terminu) i sam przebieg zebrania, o ile nie są specjalnie ujęte w formie przegłosowanego regulaminu, są kwestią dowolnego wyboru organizatorów takiego zebrania.
Taki dodatkowy regulamin w formie uchwały, to zazwyczaj rodzaj radosnej twórczości, której nigdy nie popierałem.
Pełno w nich baboli.
Ale na upartego..