Kto ma za to płacić?
Kowal88
Użytkownik
W naszych 2 budynkach wspólnoty jest problem z wilgocią w garażu, w 2 kolejnych już nie. W kolejnej wspólnocie zaraz obok nie ma tego problemu. Ten sam deweloper, ten sam teren, tylko że inny podwykonawca budował wspomniane budynki. Posadzka jest wilgotna przy zmieniających się warunkach atmosferycznych. Poszła reklamacja na te posadzki, zarówno od Wspólnoty na część wspólną, jak też od właścicieli garażów na ich prywatne, budynki mają 4,5 roku.
Deweloper coś przebąkuje o możliwości zainstalowania w garażach indywidualnych (nie wiem jak w części wspólnej) jakiś hiperwyciągów czy coś podobnego, nie pamiętam dokładnie użytego słowa. W każdym razie urządzenie wentylujące, działające jak sądzę na prąd. No i teraz się okaże, że deweloper czy też jego podwykonawca, w dwóch budynkach spartaczył posadzki, a my mamy płacić za prąd za urządzenia nie tyle likwidujące problem, co niwelujące skutki tego problemu? Może tak zrobić i będzie to zgodne z prawem? A jeśli ja nie zgodzę się płacić za taki prąd, to co wtedy (garaże są podlicznikowane)? Albo cała wspólnota ma płacić za prąd na te urządzenia, które być może będą zainstalowane na części wspólnej? Na części wspólnej mamy już wyciągi wymagane rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych, to jak rozumiem miałby być jakieś inne.
Jak rozmawiałem z różnymi budowlańcami, to mi mówili, że problemem pewnie jest złe wykonanie posadzki, za słaba izolacja od podłoża i stąd ta wilgoć na niej, bo w budynkach obok jest dobrze. Powinno się zbić posadzkę, dobrze zaizolować i wylać od nowa, tylko że to drogie będzie, więc chwyta się deweloper jakiś hiperwyciągów.
Co tym sądzicie, że mielibyśmy płacić za prąd za urządzenia, które chce wstawić deweloper?
Deweloper coś przebąkuje o możliwości zainstalowania w garażach indywidualnych (nie wiem jak w części wspólnej) jakiś hiperwyciągów czy coś podobnego, nie pamiętam dokładnie użytego słowa. W każdym razie urządzenie wentylujące, działające jak sądzę na prąd. No i teraz się okaże, że deweloper czy też jego podwykonawca, w dwóch budynkach spartaczył posadzki, a my mamy płacić za prąd za urządzenia nie tyle likwidujące problem, co niwelujące skutki tego problemu? Może tak zrobić i będzie to zgodne z prawem? A jeśli ja nie zgodzę się płacić za taki prąd, to co wtedy (garaże są podlicznikowane)? Albo cała wspólnota ma płacić za prąd na te urządzenia, które być może będą zainstalowane na części wspólnej? Na części wspólnej mamy już wyciągi wymagane rozporządzeniem w sprawie warunków technicznych, to jak rozumiem miałby być jakieś inne.
Jak rozmawiałem z różnymi budowlańcami, to mi mówili, że problemem pewnie jest złe wykonanie posadzki, za słaba izolacja od podłoża i stąd ta wilgoć na niej, bo w budynkach obok jest dobrze. Powinno się zbić posadzkę, dobrze zaizolować i wylać od nowa, tylko że to drogie będzie, więc chwyta się deweloper jakiś hiperwyciągów.
Co tym sądzicie, że mielibyśmy płacić za prąd za urządzenia, które chce wstawić deweloper?
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.
Komentarze