Sposob zbierania glosow na zebraniu.

2»

Komentarze

  • Opcje
    beniowskibeniowski Użytkownik
    edytowano listopada -1
    bardzo wam dziekuje czuje sie podbudowana bo sie bac zaczelam ze "pieniacze" maja racje. Bede sie do was zwracac z pytaniami bo ci ludzie nie dadza mi spokoju. My nawet mamay taki glejt podpisany jeszcze ze dwa lata temu, zeby na uchwale byly dwa podpisy ... ale widac nowy czlonek tego nie akceptuje... jeszcze raz dziekuje i powiem kolezance jak wroci z majowki.
  • Opcje
    marta26421marta26421 Użytkownik
    edytowano maja 2010
    Mirku! Gro WM ma podjęte uchwały i zawarte umowy z gminami na korzystanie z gruntów przyległych do budynków. Przejęcie podwórek oznacza ich utrzymanie przez cały rok z pieniędzy właścicieli lokali. To samo dotyczy skwerów i terenów zielonych wokół budynku. Cena utrzymania podwórka za m2 kształtuje się różnie.

    Podwórka wokół budynków wspólnot mieszkaniowych
    http://www.mpgm.poznan.pl/wspty-mieszkaniowe-mainmenu-75/tereny-przylegse-mainmenu-80.html
  • Opcje
    MirekLMirekL Użytkownik
    edytowano listopada -1
    marta - podałaś świetny przykład bałaganu jaki panuje w naszym kraju. Gminy próbują " wcisnąć" wspólnotom zgniłe jajo, żeby się pozbyć problemów i kosztów. Jeżeli gro WM podjęło takie uchwały i podpisało umowy z gminami na korzystanie z gruntów, to bezprawnie obciązają swoich członków kosztami utrzymania nieruchomości , która nie jest częścia wspólną. Rozsądnym rozwiązaniem jest zakup tych terenów, ale to nie jest takie łatwe, bo wymaga jednomyślności. Osobiście odczułem to na własnej skórze kiedy kupowałem swoje mieszkanie. W prezencie dostałem kawałek ulicy osiedlowej i latarnie uliczne, które mimo,że są poza naszą działką na terenie gminy to światło skierowane jest w naszym kierunku i zgadnij kto płaci za oświetlenie zarówno naszej osiedlowej jak i sąsiedniej publicznej ulicy? Oczywiście My. Samo życie. Tematem wątku była jednak kwestia - kto odpowiada (prawnie) :bigsmile:za odśnieżenie podwórka. Odpowiedź prosta - nikt.
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] MirekL:[/cite]marta - podałaś świetny przykład bałaganu jaki panuje w naszym kraju. Gminy próbują " wcisnąć" wspólnotom zgniłe jajo, żeby się pozbyć problemów i kosztów. Jeżeli gro WM podjęło takie uchwały i podpisało umowy z gminami na korzystanie z gruntów, to bezprawnie obciązają swoich członków kosztami utrzymania nieruchomości , która nie jest częścia wspólną.
    Zgadzam się w zupełności. Wspólnota mieszkaniowa nie ma prawa uchwałą zmuszać właścicieli do ponoszenia kosztów utrzymania cudzej nieruchomości. Każdy z właścicieli lokali może nie płacić tej części zaliczki, która w planie gospodarczym jest przeznaczona na utrzymanie gminnego podwórka. Uchwała wspólnoty w tej sprawie nie wywołuje żadnych skutków prawnych, ponieważ wykracza poza ustawowy zakres kompetencji wspólnoty mieszkaniowej. Równie dobrze wspólnota może podjąć uchwałę o nałożeniu na właścicieli podatku od nadmiernej tuszy lub o wystąpieniu wspólnoty z NATO. Skutek będzie taki sam: żaden.
    [cite] MirekL:[/cite]Rozsądnym rozwiązaniem jest zakup tych terenów, ale to nie jest takie łatwe, bo wymaga jednomyślności.
    Nie wymaga jednomyślności: zgodnie z art. 22 ust. 3 pkt 6a wystarczy uchwała, podjęta większością głosów i pełnomocnictwo dla zarządu (oczywiście, w formie aktu notarialnego, bo chodzi o zakup nieruchomości).
    [cite] MirekL:[/cite]Osobiście odczułem to na własnej skórze kiedy kupowałem swoje mieszkanie. W prezencie dostałem kawałek ulicy osiedlowej i latarnie uliczne, które mimo,że są poza naszą działką na terenie gminy to światło skierowane jest w naszym kierunku i zgadnij kto płaci za oświetlenie zarówno naszej osiedlowej jak i sąsiedniej publicznej ulicy? Oczywiście My.
    Na jakiej podstawie prawnej gmina nalicza Wam opłaty za oświetlenie? Powinniście odmówić zapłaty i gmina nie będzie w stanie tej nielegalnej opłaty wyegzekwować.
  • Opcje
    marta26421marta26421 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mirku! Gmina doskonale wie kto za co ponosi odpowiedzialność. Przeczytaj Regulamin utrzymanie czystości i porządku na terenie Twojego miasta.

    Właściciel nieruchomości ,współwłaściciel, użytkownik wieczysty, zarządca oraz inny podmiot, który nią włada ma obowiązek odśnieżenia, a także uprzątania zanieczyszczeń z powierzchni nieruchomości.

    Straż miejska nie od razu korzysta z przysługujących jej środków prawnych. Na ogół sygnalizuje problem Zarządowi lub Zarządcy WM.
  • Opcje
    MirekLMirekL Użytkownik
    edytowano listopada -1
    owner - wydaje mi się , że wiąze się to z nowym obliczeniem udziałów w części wspólnej i wpisami w księgach .Gmina nie nalicza nam oświetlenia, możemy nie płacić, ale wówczas będziemy siedzieć po ciemku. To taki delikatny przykład "spychówy". Najśmieszniejsze, że nikt nie przyznaje się do tych latarni. Posiadam dokumentacje techniczną, ale część latarni jest poza naszą działką. Nie spieram się o to bo nie mam z kim , a ponadto opłaty nie są porażające.
    marta - nie ma takiego przepisu , który nakazuje właścicielowi odśnieżać na jego terenie prywatnym. Nie myl odśnieżania chodników przy drodze publicznej, która przylega do nieruchomości wspólnoty. Straz miejska ma inne zadania do wykonania. Mówię o przepsach prawnych. Na swoim terenie oczywiście zlecam odśnieżanie chodników, żebyśmy sobie zębów nie wybili.:bigsmile:
  • Opcje
    marta26421marta26421 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury - z upoważnienia ministra -
    na interpelację nr 8927
    w sprawie niespójności przepisów dotyczących funkcjonowania wspólnot mieszkaniowych
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/3FD2F4BB
  • Opcje
    MirekLMirekL Użytkownik
    edytowano listopada -1
    wierze , że w tym życiu doczekam się nowelizacji uwl.
    Należałoby się zastanowić po co wspólnoty nabywają nieruchomość? Dla kaprysu, bo chca sobie poprawić samopoczucie? Albo widzą w tym własny interes, np. teren pod plac zabaw,garaże itp, albo są do tego zmuszone, zapewnieniem prawidłowego funkcjonowania wspólnoty. Ale wówczas nasuwa się pytanie, dlaczego sprzedano im taką nieruchomość, która nie spełniała wymogów działki budowlanej? Niestety znam sytuacje z autopsji. Spóldzielnia podzieliła teren budowy na cztery działki. Wybudowała 3 budynki, czwarta działka stanowi ulica. Prawdopodobnie sądziła, że ulicę przejmie gmina jako drogę publliczną. I tu zobaczyła słynny gest Kozakiewicza. W związku z trudnościami, wszystkim tym trzem budynkom dołaczyła część ulicy. I w ten oto sposób kupiłem sobie mieszkanie z udziałem w części wspólnej oraz z udziałem w ulicy osiedlowej. Już pojawiają się pierwsze sygnały, że w przyszłości będzie to problem. Ulica ma 118 wspólwłaścicieli, sposób jej zarządzania wymaga jednomyślności. Mission impossible.:bigsmile:
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Pan minister Styczeń wiernie opisuje kolizję, jaka występuje między art. 22.3 pkt pkt 6a uwl (do zakupu nieruchomości wystarczy uchwała) oraz art. 209a ugn (konieczna zgoda wszystkich właścicieli lokali) a następnie stwierdza, że kolizji nie ma... :smile:

    Na szczęście, na koniec dodaje:
    tym niemniej w przypadku nowelizacji ustawy o gospodarce nieruchomościami zostanie rozważona sprawa ewentualnej zmiany art. 209a
    Zatem - Ministerstwo Infrastruktury rozważy usunięcie kolizji, której nie ma...
  • Opcje
    MirekLMirekL Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czarno to widzę. Wazniejsze są ustawy o CBA,CPN,IPN itp.:bigsmile:
  • Opcje
    ownerowner Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Chyba masz rację.
    Po tej obietnicy pana ministra, złożonej 22 kwietna 2009, weszły w życie już 3 wycinkowe poprawki do ugn przy okazji zmiany innych ustaw oraz jedna nowelizacja ugn. A art. 209a pozostał bez zmian.

    Zresztą, być może ministerstwo, zgodnie z obietnicą, sprawę rozważyło.
    Negatywnie.

    Czysta polityka:
    Obietnica padła, bo była oczekiwana.
    Sprawę rozważono, bo obiecywano.
    Ale przecież nikt nie obiecywał, że będzie zmiana tego przepisu!
  • Opcje
    marta26421marta26421 Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mirku! Mowa jest o gruncie stanowiącym własność gminy, a to oznacza, że odśnieżanie należy do niej i nie ma znaczenia czy jest to podwórko czy chodnik.

    ZGKiM
    "zabezpieczenie administrowanych posesji i terenów przydomowych przed gołoledzią, odśnieżanie jezdni, chodników, podwórek, parkingów, posypywanie ich piaskiem lub materiałem szorstkim,"

    "W związku z okresem zimowym, Straż Miejska przypomina o obowiązkach ciążących na właścicielach i administratorach posesji, wynikających z ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach oraz Regulaminu utrzymania czystości i porządku na terenie (...)"

    " (...)komendant Straży Miejskiej (...) . – Dlatego kiedy tylko lokator dzwoni z pretensjami, szukamy zarządcy terenu i przypominamy o obowiązku odśnieżania. Na początek wyznaczamy termin uprzątnięcia terenu. Jeśli okazuje, że zarządca nie stosuje się do naszych zaleceń, sięgamy po narzędzia prawne, włącznie z mandatami."

    "Spółka (...) opracuje harmonogram odśnieżania, którzy przekaże straży miejskiej."
  • Opcje
    mariannamarianna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Witam. Jak zwykle pojawiam się w wątku, który mogę odnieść do sytuacji mojej wspólnoty. Chodzi o korzystanie z gruntów przyległych do bloku. Myślę, że wiele wspólnot ma ten problem. Grunt sprzedany po obrysie, pod oknami od frontu chodnik, następnie trawnik sięgający chodnika pod oknami bloku naprzeciwko ("przecięty" alejką), z tyłu pod balkonami trawnik, następnie plac zabaw (a właściciwie to, co po nim zostało) i chodnik pod oknami kolejnego bloku (od jego frontu). A kosztami utrzymania czystości, koszenia trawy obciążana wspólnota. Śmietniki w połowie drogi z każdej strony, żadnych zasad. A komunalny zarządca powierzony (art. 18.2a) nawet nie wspomni o konieczności uregulowania tego stanu. Dodam, że w tzw. międzyczasie ocieplono blok, a właśnie nie gdzie indziej jak w gminie można dowiedzieć się, że, żeby to zrobić, teren wokół bloku musi spełniać wymogi działki budowlanej.
    Jak się zabrać za "porządki"? Piszcie, proszę, jak najwięcej albo odeślijcie mnie do wątków, w których poruszano analogiczne problemy.
    Przy okazji... jak wyodrębnić część zaliczki nieprzeznaczonej na utrzymanie części wspólnej?
  • Opcje
    mariannamarianna Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Każdy z właścicieli lokali może nie płacić tej części zaliczki, która w planie gospodarczym jest przeznaczona na utrzymanie gminnego podwórka.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Pomocne orzecznictwo:
    z uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego z dnia 8 października 2008 r. , sygn. akt V CSK 143/08:
    "Problem, który wymaga rozważenia sprowadza się do odpowiedzi na pytanie, jak daleko sięga przewidziana w art. 17 ustawy o własności lokali odpowiedzialność wspólnoty mieszkaniowej, ograniczona przez ustawodawcę do zobowiązań „dotyczących nieruchomości wspólnej"(...)Zobowiązaniami dotyczącymi nieruchomości wspólnej są zobowiązania związane z gospodarowaniem taką nieruchomością. Gospodarowanie nieruchomością wspólną nie może być przy tym interpretowane w sposób rozszerzający, jak chciałby skarżący. Zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej to zobowiązania wynikające z normalnego jej funkcjonowania, mieszczące się w granicach zwykłego zarządu (zapłata za dostawę prądu, gazu, wody, odbiór ścieków, wywóz nieczystości, wynagrodzenia zarządu lub zarządcy), jak też czynności zakres ten przekraczające, w szczególności wymienione w art. 22 ust. 3 ustawy o własności lokali. Związek gospodarczy nie może jednak wykraczać poza granice nieruchomości wspólnej w tym znaczeniu, że odnosić się będzie do innych nieruchomości, choćby sąsiednich. Gospodarowanie tymi nieruchomościami w jakikolwiek sposób nie mieści się w zdolności prawnej wspólnoty jako osoby ustawowej. Z cudzej nieruchomości korzystać mogą jedynie członkowie wspólnoty jako właściciele lokali, na ich rzecz ustanowiona została służebność drogi koniecznej, oni uporządkowali i zagospodarowali nieruchomość powodów, oni wreszcie na tej nieruchomości parkują samochody, odpoczywają wśród zieleni czy pozwalają bawić się dzieciom. Te działania nie dotyczą jednak nieruchomości wspólnej lecz nieruchomości cudzej i nawet w zakresie gruntu zajętego pod wiatrołap, który mieści się w granicach służebności drogi koniecznej, nie stanowią przejawu gospodarowania nieruchomością wspólną przez wspólnotę, lecz ingerencję członków wspólnoty w cudze prawo."
    Orzeczenie na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:
    http://www.zarzadca.pl/content/view/558/94/

    "Niemal wszystkie nieruchomości wspólnot mieszkaniowych, które pierwotnie stanowiły własność komunalną nie spełniają wymogów prawa budowlanego, ponieważ grunty podzielono w sposób uniemożliwiający racjonalne korzystanie z budynków. (...) Samorządy rozwiązują ten problem w ten sposób, że nakładają na wspólnoty mieszkaniowe obowiązek zawierania umów dzierżawy terenów pod kontenery, co z kolei ma zapewnić gminom fundusze na utrzymanie niechcianych podwórek. Praktyka ta jest jednak nie do przyjęcia w świetle obowiązujących przepisów. Wspólnota mieszkaniowa nie ma uprawnień do dzierżawy sąsiednich gruntów, ponieważ sprawy te wykraczają poza materię zarządu nieruchomością wspólną".
    Więcej na ten temat w artykule "Śmieciowy impas" na stronie czasopisma Zarządca Portal Informacyjny:

    http://www.zarzadca.pl/content/view/597/45/
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    beniowskibeniowski Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Dalszy ciag mojej gehhenny z czlonkiem zarzadu.
    Czy to normalne zeby jeden czlonek zarzadu drugiemu czlonkowi dawal prosby do wykonania na pismie?
    Prosilam go ze jezeli ma czas to niech sie przejdzie do administracji na ul. Radomskiej (najblizej od naszego domu) i poprosi o oferte tej adminstracji. Jak mu to wczoraj probowalam przypomniec to sie zapytal mnie czy mam to na pismie????
    Poza tym grozi mi, ze skoro w ciagu 30 dni nie zlozylismy wypowiedzenia administracji to mnie poda do sadu z jakiegos tajemniczego art. 64 kc. sprawdzalam tam nic na ten temat nie ma i sprawdzalam rowniez w kpa.
    Poza tym chce nas pozwac o pomowienie bo zarzucilysmy mu ze dziala jednoosobowo i mowi sasiadom nieprawde (patrz wyzej).
    Czy mam sie bardzo przejmowac czy tylko troche ze bede miala stress przed sadem a sad i tak to uchyli...:cry:
  • Opcje
    koziorozkakoziorozka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    żadnego sądu nie będzie, to strachy na Lachy. Decyzje w zarządzie wm podejmujcie większością głosów i spoko. Nie przejmuj się
  • Opcje
    beniowskibeniowski Użytkownik
    edytowano listopada -1
    dzieki koziorozko ja tak na wiatr tego pisma nie puszczalam to pismo sprawdzalo dwoch prawnikow a jeszcze go bardziej wyczyscilysmy zeby nikt do nas nie mial pretensji. dzisiaj pokazalam mojej pani mecenas w pracy i powiedziala ze nie ma sie czego czepiac nic takiego tam nie ma.
    Pieniacz i tyle.
    Ale bardzo dziekuje musialam gdzies sie wypisac....
  • Opcje
    KatarzynkaKatarzynka Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] koziorozka:[/cite]żadnego sądu nie będzie, to strachy na Lachy. Decyzje w zarządzie wm podejmujcie większością głosów i spoko. Nie przejmuj się

    Czy jest możliwe, że duża wspólnota ma jakiś wewnętrzny regulamin w którym ustala, że np. w konkretnym przypadku aby uchwała przeszła musi być za 100%?
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Tak, jeżeli 100 % się na to zgodzi.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    wartawarta Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ale mysle ,ze to czysta teoria,jeszcze sie z tym nie spotkalem.No ,chyba,ze dotyczy np wspolnoty ,ktora ma 8-9 lokali i juz jest wg uwl duza ale w sumie to jest "mala".
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.