Jeden samochod na jedno mieszkanie...

GrubaGruba Użytkownik
Witam!

Postaram sie strescic problem, z ktorym walczymy juz rok... Mianowicie chodzi o parkowanie na podworku. Mieszkam w bloku, w ktorym jest wspolnota. Po dlugim czasie klotni, na jednym ze spotkan zostal podpisany regulamin, wedlug ktorego na podworku moze stac TYLKO jeden samochod na jedno mieszkanie... Regulamin podpisali wszyscy (glownie babcie i osoby bez aut, bo to od nich wyszla ta propozycja) oprocz nas. I co teraz? Czy ten regulamin jest wiazacy i straz miejska ma prawo usunac nasze auta? Na podworku sa garaze, z ktorych 2 naleza do nas. Czy jest jakies prawo, ktore zabrania parkowania moim autem przed wlasnym garazem? jesli w srodku jest juz samochod? Oprocz tego mamy goscia, ktory przez najblizsze miesiace bedzie przebywal u nas. Rowniez z samochodem Czy on i inni nas odwiedzajacy nie maja prawa zaparkowac na podworku??

Pozdrawiam i licze na pomoc
Gruba

Komentarze

  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Aby zasady regulaminu zaczęły działać musi to być "ogłoszone na terenie" - tablica informacyjna, prawidłowo oznakowany teren, identyfikatory uprawniające do parkowania za szybą samochodu... wtedy można wzywać straż miejska czy policję aby usnęła nieoznakowany ( na teren ogólnodostępny np. parking płatny) więc nie uprawniony pojazd z prywatnego terenu...
  • Opcje
    Pani BeataPani Beata Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ile aut stawiają "nie posiadający samochodów - głównie babcie?
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Mieszkan jest 11. Wlascicieli aut z 6 mieszkan. Jeden ma auto w garazu ulice dalej (to ten rozpoczal problem), dwoch trzyma caly czas w garazu, dwoch z powodu braku garazu "parkuje na bylym trawniku". No i my... mamy 4 auta: jedno w garazu, dwa przed i czwarty samochod w miejscu, gdzie wczesniej parkowal ow sasiad, ktory rozpoczal batalie. Miejsce na uboczu, nie przeszkadza ani w wjezdzie ani wyjezdzie z posesji, nie przeszkadza wjezdzajacym do garazu...

    Nowy doklejony: 25.02.12 22:42
    Zasady byly po podpisaniu regulaminu ogloszone... Wisi kartka z prosba o usuniecie aut i ze jesli nie zostanie to spelnione straz miejska odcholuje na koszt wlasciciela auta...
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Gruba:[/cite]Zasady byly po podpisaniu regulaminu ogloszone...
    Wisi kartka z prosba o usuniecie aut i ze jesli nie zostanie to spelnione straz miejska odcholuje na koszt wlasciciela auta...
    To nie ma wisieć na klatce schodowej, ale na terenie do parkowania . Interweniujący funkcjonariusz nie będzie biegał i szukał informacji o zasadach parkowania...
    a gdybym ja tam zaparkował swój pojazd na m-c, to co ? ....przecież ja nie mam wstępu na waszą klatkę schodową... Uważam, że identyfikatory by załatwiły sprawę ( tyle identyfikatorów ile miejsc do parkowania)
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Administrator podobno kontaktowal sie ze straza miejska i powiedzieli, ze kartka wystarczy i regulamin...
    Czyli to mozliwe, aby zrobic takie ograniczenie? Samochod na mieszkanie? ;/
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Gruba:[/cite]Administrator podobno kontaktowal sie ze straza miejska i powiedzieli, ze kartka wystarczy i regulamin...
    Mam odmienne zdanie pozyskane z praktyki ...
    Czyli to mozliwe, aby zrobic takie ograniczenie? Samochod na mieszkanie? ;/
    Jest to możliwe zwłaszcza we wspólnocie - regulamin porządku domowego ( art. 13.1 UoWL) - tam się zapisuje takie zasady ...
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy taki regulamin jest wazny jezeli nie wszyscy go podpisali? Czy obowiazuje tu zasada, ze powyzej 50% to przechodzi?
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Gruba:[/cite]Czy taki regulamin jest wazny jezeli nie wszyscy go podpisali? Czy obowiazuje tu zasada, ze powyzej 50% to przechodzi?
    Tak, bo tenże regulamin dotyczy nieruchomości wspólnej, a decyzje dotyczące tego zakresu podejmuje się większością głosów. To nie jest umowa właścicieli lokali.
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Czy w zwiazku z tym nie moge parkowac samochodu przed swoim garazem?
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    [cite] Gruba:[/cite]Czy w zwiazku z tym nie moge parkowac samochodu przed swoim garazem?
    czy teren przed garażem jest tylko wyłącznie do twojej dyspozycji...
    no tak ,mogłem sie tego spodziewać że dwa w jednym... jak masz garaż to parkuj w nim swój samochód , i pozwól innym też żyć .... oni nie mają garażu ...
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    W naszym mieszkaniu mieszka kilka doroslych osob, ktore tez chce zyc i miec auto na podworku a nie kilometr dalej. Jedno auto w garazu drugie przed. To ma dysfunkcjonowac zycie innym?
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    [cite] Gruba:[/cite]W naszym mieszkaniu mieszka kilka doroslych osob,
    ktore tez chce zyc i miec auto na podworku a nie kilometr dalej.
    Jedno auto w garazu drugie przed. To ma dysfunkcjonowac zycie innym?
    jak chcesz żyć w komforcie, a nie blokowisku to sobie kup dom wolno stojący , najlepiej z dużą działką gruntową i będziesz miała komfort....:devil:

    Widzę, że uznajesz tylko prawa Kalego ...
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Nikt inny nie może zaparkować przed Twoim garażem, bo uniemożliwiłby Ci wyjazd z garażu. Jeżeli postawisz drugi samochód przed swoim garażem, to przecież nikomu nie będziesz przeszkadzał - najwyżej tylko Tobie.

    Regulamin porządku domowego nie jest podstawą do interwencji Straży Miejskiej. Albo Wasz administrator kłamie, albo Straż Miejska nie zna przepisów. Żeby SM podjęła interwencję na terenie wspólnoty (uwaga: jest to teren prywatny, na którym co do zasady nie obowiązują przepisy kodeksu drogowego), muszą być spełnione określone warunki.

    Wspólnota musiałaby ustanowić:
    - albo strefę zamieszkania,
    - albo strefę ruchu,
    - albo odpowiednio oznakować drogę wewnętrzną (podwórko) znakami drogowymi.
    (O strefach możesz poczytać w innych wątkach forum).

    Jeżeli nie spełniacie żadnego z tych warunków, to regulamin o zakazie parkowania więcej, niż jednego samochodu jest tylko dokumentem wewnętrznym i Straży Miejskiej do niczego nie zobowiązuje.

    Poza tym wspólnota nie może zabronić współwłaścicielowi nieruchomości korzystania z jego współwłasności zgodnie z przeznaczeniem, czyli parkowania na podwórku, które do tego służy. Może wprowadzić ograniczenia (parkowanie tylko w wyznaczonych i oznakowanych miejscach) lub opłaty za korzystanie z większej ilości miejsc postojowych (o ile takie miejsca są wydzielone i odpowiednio oznakowane), ale nie może mu zakazać. Taka uchwała jest bezprawna i śmiało możesz ją zaskarżyć do sądu jako naruszającą Twoje prawo własności.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    [cite] Posesja:[/cite]Nikt inny nie może zaparkować przed Twoim garażem, bo uniemożliwiłby Ci wyjazd z garażu.
    Jeżeli postawisz drugi samochód przed swoim garażem, to przecież nikomu nie będziesz przeszkadzał - najwyżej tylko Tobie.
    "fachowca" dobrze posłuchać ... ta zasada dotyczy i właściciela garażu ... że o drogach komunikacyjnych na terenie posesji nie wspomnę ; drogach ewakuacyjnych ....
    już widzę jakie "ciepłe gacie" będzie miał właściciel garażu, gdy zauważy dym wydobywający się z jego wnętrza ...i jeszcze ten parkujący drugi pojazd ....
    Poza tym wspólnota nie może zabronić współwłaścicielowi nieruchomości
    ...a ograniczonych prawach właścicieli lokali ty słyszałeś fachowcu ....
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano listopada -1
    ta zasada dotyczy i właściciela garażu ... że o drogach komunikacyjnych na terenie posesji nie wspomnę ; drogach ewakuacyjnych
    To twoja zasada, czy przepis prawa?
    Podaj podstawę prawną, zabraniającą współwłaścicielowi parkowania swojego samochodu na gruncie, który jest jego współwłasnością. Albo o zakazie parkowania na "drogach komunikacyjnych" (co to za twór? Czy są drogi "niekomunikacyjne"?) na prywatnej nieruchomości. O drodze ewakuacyjnej z garażu jednostanowiskowego nie słyszałem - zacytuj ten przepis, czegoś się dowiemy.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Podaj podstawę prawną, zabraniającą współwłaścicielowi parkowania swojego samochodu na gruncie, który jest jego współwłasnością.
    Podaj zasadę prawną, że jeden właściciel może ograniczać ponad miarę drugiemu właścicielowi korzystanie z gruntu za który płaci podatki, tylko dlatego, że ten pierwszy ma dwa pojazdy bo jest bogatszy ....:wink:
    Albo o zakazie parkowania na "drogach komunikacyjnych" (co to za twór? Czy są drogi "niekomunikacyjne"?) na prywatnej nieruchomości.
    O drodze ewakuacyjnej z garażu jednostanowiskowego nie słyszałem - zacytuj ten przepis, czegoś się dowiemy.
    Ty o wielu rzeczach jeszcze nie słyszałeś , ale wszytko przed tobą ...
    ja nie pisałem o drodze ewakuacyjnej dla garażu, ale dla budynku ...
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Czyli nie masz żadnych podstaw prawnych na poparcie swoich "zasad", "dróg komunikacyjnych" i innych wymysłów.
    O możliwych rozwiązaniach, zgodnych z prawem, już pisałem.
    Jeśli masz jeszcze jakieś propozycje, to napisz. Ale trzymaj się prawa, nie fantazjuj.

    Nowy doklejony: 26.02.12 14:27
    ja nie pisałem o drodze ewakuacyjnej dla garażu, ale dla budynku
    Już zapomniałeś? Więc ci przypomnę, co naprawdę napisałeś:
    ta zasada dotyczy i właściciela garażu ... że o drogach komunikacyjnych na terenie posesji nie wspomnę ; drogach ewakuacyjnych ....
    już widzę jakie "ciepłe gacie" będzie miał właściciel garażu, gdy zauważy dym wydobywający się z jego wnętrza ...i jeszcze ten parkujący drugi pojazd ....
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    już zapomniałeś? Więc ci przypomnę, co naprawdę napisałeś:
    u ciebie słowo posesja jest równoznaczne ze słowem garaż .... gratuluję wyobraźni...
  • Opcje
    TsudaTsuda Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Funkcjonariausza nie interesuje identyfikator bo z chwilą ozakowania miejsc parkingowych zgodnie z Kodeksem Drogowym, każdy ma prawo na takim miejscu zaparkować:
    montujesz tabliczki informujące: "Wyłącznie dla mieszkańców os. xxx posiadających identyfikatory" i będzie dobrze.
    w praktyce wygląda to tak jak tutaj: http://www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/dziennik-polski/2039-parkowanie-na-os-podwawelskim-tylko-dla-mieszkancow.html
  • Opcje
    daarekdaarek Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Ty mówisz i pokazujesz obrazek o "Drodze wewnętrznej" a ja pisałem o "Strefie zamieszkania", którą reguluje Kodeks Drogowy, który nie zna pojęcia "identyfikator", bo o tym traktuje cytowany artykuł. Aż takim znawcą nie jestem ale zdaje się, że jest to zasadnicza różnica
    Nie jest naruszeniem zasad ruchu drogowego zaparkowanie na „czyjejś stojance", a jest nim tylko parkowanie poza miejscem wyznaczonym do parkowania.
    Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nie obejmują bowiem dróg wewnętrznych
    - który paragraf KD wpisze ci policjant, że złamałaś (nie mówię o drodze wewnętrznej) gdy zaparkujesz prawidłowo bez identyfikatora?
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Posesja:[/cite]
    Poza tym wspólnota nie może zabronić współwłaścicielowi nieruchomości korzystania z jego współwłasności zgodnie z przeznaczeniem, czyli parkowania na podwórku, które do tego służy. Może wprowadzić ograniczenia (parkowanie tylko w wyznaczonych i oznakowanych miejscach) lub opłaty za korzystanie z większej ilości miejsc postojowych (o ile takie miejsca są wydzielone i odpowiednio oznakowane), ale nie może mu zakazać. Taka uchwała jest bezprawna i śmiało możesz ją zaskarżyć do sądu jako naruszającą Twoje prawo własności.


    Ten fragment wypowiedzi, która znalazła się na blogu nie jest prawdziwa, w każdym razie na pewno nie w każdej wspólnocie.
    Problem parkowania dotyczy także mojej wspólnoty, dlatego problem ten nie jest mi obcy.

    W wspólnocie, w której jest tyle miejsc do parkowanie na jej terenie, ile mieszkań lub nawet mniej, najczęściej regulamin porządku domowego określa, iż jeden właściciel może parkować/korzystać z jednego miejsca parkingowego.
    W takim przypadku korzystanie przez jakiegokolwiek właściciela z dwóch miejsc parkingowych będzie ograniczaniem innym właścicielom prawa do korzystania z ich współwłasności, czyli parkowania na ich terenie.


    PS
    Dawno nic tutaj nie pisałem chociaż zaglądałem od czasu do czasu.
    Nic się nie zmieniło jak widzę...
    Kolega KubaP nadal bardziej atakuje autorów postów zamiast argumenty i unika odpowiedzi na proste pytania, a szkoda. To tylko taka krótka dygresja.
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Ten fragment wypowiedzi, która znalazła się na blogu nie jest prawdziwa
    Fragment to on, więc nie może być nieprawdziwa. :smile:
    Wyjaśnij, co jest nieprawdą?
    Uważasz, że można uchwałą zabronić współwłaścicielowi korzystania z jego współwłasności?
    Podaj podstawę prawną.

    Przypomnę, że omawiana sytuacja jest inna niż przydział miejsc postojowych. Chodzi np. o zakaz parkowania przed swoim garażem. Podwórko nie ma wydzielonych "miejsc postojowych". Przeczytaj początek tego wątku.
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Posesja, na blogu znalazła się cała wypowiedź, nie fragment, to pierwsze primo.

    Starałem się dać przykład, że właśnie uchwała może zapewnić współwłaścicielowi korzystanie z jego współwłasności. Nie staraj się nie zrozumieć tego tylko dlatego, bo to twoja wypowiedź (nie cała oczywiście) ma być nieprawdziwa.
  • Opcje
    daarekdaarek Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    EDDIE: ...korzystanie przez jakiegokolwiek właściciela z dwóch miejsc parkingowych będzie ograniczaniem innym właścicielom prawa do korzystania z ich współwłasności...
    - jak podzieliliście udziały na samochody?
    - dlaczego właściciel mający 27,5% udziałów ma mieć też tylko jedno miejsce tak jak właściciele mający po 1,2% udziałów?
    - kto komu ogranicza prawo?
    Przecież taki podział (1 właściciel = 1 auto = 1 miejsce) jest bezwzględnie niezgodny z UoWL i z ponoszonymi opłatami na rzecz utrzymania NW (tychże miejsc także).
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Posesja, na blogu znalazła się cała wypowiedź, nie fragment, to pierwsze primo.
    Teraz już twierdzisz, że cała wypowiedź jest niezgodna z prawdą? :smile:
    Ten fragment wypowiedzi, która znalazła się na blogu nie jest prawdziwa
  • Opcje
    TsudaTsuda Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Darek: Ty mówisz i pokazujesz obrazek o "Drodze wewnętrznej" a ja pisałem o "Strefie zamieszkania"
    Tak piszę o drodze wewnętrznej będącej w zarządzie wspólnoty. Strefa zamieszkania może być ustanowiona na drodze wewnętrznej. Straż miejska interweniuje i informuje o tym na swojej stronie http://www.strazmiejska.krakow.pl/smmk/dziennik-polski/2039-parkowanie-na-os-podwawelskim-tylko-dla-mieszkancow.html
    KubaP: Jest to możliwe zwłaszcza we wspólnocie - regulamin porządku domowego ( art. 13.1 UoWL) - tam się zapisuje takie zasady ...
    http://marszalkowska.org.pl/informacje/regulacje-prawne/29-regulamin-drogi-wewnetrznej
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Straż miejska interweniuje i informuje o tym na swojej stronie
    Ale do tego nie wystarczy jakiś "identyfikator", lecz musi być przyjęta organizacja ruchu oraz ustawione znaki drogowe. Jeśli jest ustanowiona strefa zamieszkania, to jest właśnie określona organizacja ruchu - zasady ruchu w strefach są określone w obowiązujących przepisach ruchu drogowego.
  • Opcje
    daarekdaarek Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym nie obejmują dróg wewnętrznych.
    - na drodze wewnętrznej ani policja ani SM nie ma prawa interweniować w sensie nakładania mandatów za nieprzestrzeganie przepisów ruchu drogowego!
    Jeżeli natomiast teren wspólnoty (osiedla) zostanie oznakowany zgodnie z przepisami ruchu drogowego (wspomina o tym nawet ta krakowska SM na tej swojej stronie) jako "Strefa zamieszkania" wtedy takie miejsce podlega przepisom kodeksu drogowego i zarówno policja jak i SM ma prawo wlepiać mandaty tym którzy parkują poza miejscami do tego wyznaczonymi a także nieinwalidom na miejscach dla inwalidy ale nie mają żadnych podstaw wlepiać mandatu (paragraf - który?) kierowcy który zaparkował w takim miejscu wyznaczonym chociaż nie posiada identyfikatora bo KD nie przewiduje kary za parkownie na miejscach wymagających identyfikatora. Nawet oznakowanie parkingu w strefie zamieszkania, że jest tylko dla tych z identyfikatorami oznacza to samo (czyli nic) jakby napisać, że jest to parking tylko dla kierowców-pań czy tylko dla samochodów w kolorze czerwonym.
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] daarek:[/cite]
    EDDIE: ...korzystanie przez jakiegokolwiek właściciela z dwóch miejsc parkingowych będzie ograniczaniem innym właścicielom prawa do korzystania z ich współwłasności...
    - jak podzieliliście udziały na samochody?
    - dlaczego właściciel mający 27,5% udziałów ma mieć też tylko jedno miejsce tak jak właściciele mający po 1,2% udziałów?
    - kto komu ogranicza prawo?
    Przecież taki podział (1 właściciel = 1 auto = 1 miejsce) jest bezwzględnie niezgodny z UoWL i z ponoszonymi opłatami na rzecz utrzymania NW (tychże miejsc także).

    Daarek, właściciele głosując udziałami zatwierdzają regulamin określający sposób korzystania z miejsc parkingowych. Nie ma tu nic niezgodnego z UoWL.
    Czy muszę dalej tobie tłumaczyć, że miejsc parkingowych nie podzielisz według udziałów??

    Posesja, jeśli nie rozumiesz co jest niezgodne z prawdą, to wróć do https://forum.zarzadca.pl/discussion/3867/jeden-samochod-na-jedno-mieszkanie/#Item_27
    Jeśli nadal czepiasz się zasad pisowni, to daruj, ale nie mam na to czasu i ochoty, by ci tłumaczyć.
    Nie piszę na forum po to, by bić pianę.
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym:
    Art. 1. 1. Ustawa określa:
    1) zasady ruchu na drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu; (...)

    2. Przepisy ustawy stosuje się również do ruchu odbywającego się poza miejscami wymienionymi w ust. 1 pkt 1, w zakresie:
    1) koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa osób;
    2) wynikającym ze znaków i sygnałów drogowych.
    Żeby przepisy ustawy Prawo o ruchu drogowym obowiązywały na drodze wewnętrznej, wystarczy spełnić jeden z tych 3 warunków:
    1) ustanowić strefę zamieszkania,
    2) ustanowić strefę ruchu,
    3) uchwalić zasady organizacji ruchu (zgodnie z przepisami!) i ustawić znaki drogowe (np. zakaz postoju dla pojazdów nienależących do mieszkańców osiedla).

    Nowy doklejony: 26.02.12 22:11
    EDDIE, po prostu wykaż, co w mojej wypowiedzi jest niezgodne z prawdą.
  • Opcje
    Mx3cMx3c Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Witam,

    Podepnę się pod temat. A co w przypadku kiedy na terenie naszej wspólnoty, parkują auta mieszkańców spółdzielni obok ?
    Chodzi o to, że nasze podwórko jest dość małe i w przypadku kiedy 3-4 auta "obce" staną , to brakuje miejsca dla naszych aut .
    Czy w takim przypadku SM może sprawę jakoś rozwiązać??
    Może postawić znak przed wjazdem na podwórko zakaz wjazdu - nie dot. mieszkańców ulica i nr ??

    Macie jakieś sugestie ?
    Dzięki i pozdrawiam.
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    Jeżeli to "teren wspólnoty" (czyli grunt, należący do nieruchomości wspólnej w rozumieniu ustawy o własności lokali), to tylko wspólnota może coś z tym zrobić, a nie spółdzielnia.
    Rozwiązanie, które proponujesz, jest możliwe i dość często stosowane. Musicie pamiętać, żeby znaki drogowe, miejsca ich ustawienia, wysokość itp. były zgodne z przepisami - za niedopełnienie wymogów w tym zakresie grozi kara grzywny. Najlepiej zlecić to specjaliście od organizacji ruchu.
  • Opcje
    GrubaGruba Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Jest 11 mieszkan... 5 garazy... (w tym 2 nasze...). Najpierw byla walka o trawnik, zeby dwoch lokatow tam nie parkowalo (bo niby gdzie mieli zaparkowac???!! Wczesniej 2 innych latami tam stalo az z trawy, ktora posialismy zostaly "nici"... i nie widzieli problemu, a przyszli nowi mlodzi i im juz nie wolno bylo, wiec awantury i "eksmisja" z "trawnika" hahaha a potem ustalili na zebraniu regulamin, ze "adaptuja" trawnik na parking... No... i niby jest ok, ale nasz garaz stoi przy tym trawnikowym parkingu i gdy stoje przed garazem, to jedno auto ma problem z wyjazdem. W rzeczywistosci nie ma problemu, bo zawsze kiedy chce wyjechac, to ktos ZAWSZE jest w domu, zejdzie i przestawi auto. Wlasciciel tego samochodu nie ma z tym problemu, ale problem maja te osoby, ktore aut nie maja i "znaja i ustanawiaja" tu prawa... ;/ No wiec i czy nie moge stac przed swoim garazem? Czy jest na to jakis paragraf? Nie blokuje wjazdu ani wyjazdu na posesje, nie stwarzam zagrozenia... Wg prawa nie ma tam miejsca parkingowego, wiec i nie toruje nikomu wyjazdu z niego... Czy zle mysle????
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] daarek:[/cite]Funkcjonariausza nie interesuje identyfikator bo z chwilą ozakowania miejsc parkingowych zgodnie z Kodeksem Drogowym,
    każdy ma prawo na takim miejscu zaparkować:
    teren prywatny to nie teren publiczny , oznakowanie oznacza, że obowiązują na tym terenie zasady poruszania się zapisane w Kodeksie drogowym i tylko tyle .
    W sprawie parkowania trzeba mieć odrębną zgodę właściciela terenu czyli inaczej mówiąc identyfikator ( podobnie jak bilet parkingowy)
  • Opcje
    daarekdaarek Użytkownik
    edytowano listopada -1
    oznakowanie oznacza, że obowiązują na tym terenie zasady poruszania się zapisane w Kodeksie drogowym
    - no właśnie.
    W sprawie parkowania trzeba mieć odrębną zgodę właściciela terenu czyli inaczej mówiąc identyfikator ( podobnie jak bilet parkingowy)
    - Który art. KD mówi o tej zgodzie właściciela terenu wyrażonej za pomocą identyfikatora? Co wezwany policjant ma mi wpisać w mandat, jakie wykroczenie wg KD popełniłem? Nie mieszaj biletu parkingowego bo to regulują przepisy. Wskaż przepis (w KD) na podstawie którego policjant ma mi wlepić mandat, że zaparkowałem prawidłowo auto na terenie Twojej wspólnoty w miejscu do tego przeznaczonym nie mając identyfikatora. Może podaj jakiś przykład konkretny jeżeli wiesz że takie przypadki były - bo ja nie słyszałem.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    [cite] daarek:[/cite]
    W sprawie parkowania trzeba mieć odrębną zgodę właściciela terenu czyli inaczej mówiąc identyfikator ( podobnie jak bilet parkingowy)
    - Który art. KD mówi o tej zgodzie właściciela terenu wyrażonej za pomocą identyfikatora? Co wezwany policjant ma mi wpisać w mandat, jakie wykroczenie wg KD popełniłem?
    żadnego mandatu nie będzie.... pojazd będzie odholowany na parking publiczny strzeżony np. do innej miejscowości jak takiego brakuje na miejscu , oczywiście na koszt właściciela pojazdu odholowanego...jako nieuprawnione parkowanie bez zgody właściciela terenu. Sam pisałeś i cytowałeś , że prawo własności jest "święte" i ponad wszytko.....

    [cite] Gruba:[/cite] No... i niby jest ok, ale nasz garaz stoi przy tym trawnikowym parkingu i gdy stoje przed garazem, to jedno auto ma problem z wyjazdem.
    I wyszło szydło z worka ....Cierpliwość się opłaciła .... takie jest życie i praktyka ...
    [cite] KubaP:[/cite]że o drogach komunikacyjnych na terenie posesji nie wspomnę ; drogach ewakuacyjnych ....
    [cite] Posesja:[/cite]Nikt inny nie może zaparkować przed Twoim garażem, bo uniemożliwiłby Ci wyjazd z garażu.
    Jeżeli postawisz drugi samochód przed swoim garażem, to przecież nikomu nie będziesz przeszkadzał - najwyżej tylko Tobie.
    [cite] Posesja:[/cite]To twoja zasada, czy przepis prawa?
    Podaj podstawę prawną, zabraniającą współwłaścicielowi parkowania swojego samochodu na gruncie, który jest jego współwłasnością.
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    I wyszło szydło z worka ....Cierpliwość się opłaciła .... takie jest życie i praktyka ...
    Kubuś, Gruba pisze o swoim garażu. Jak utrudnia wyjazd drugim samochodem, to sobie utrudnia.
  • Opcje
    daarekdaarek Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Sam pisałeś i cytowałeś prawo własności jest "święte" i ponad wszytko.....
    - ja się niczego nie muszę wypierać, i potwierdzam że prawo własnosci jest święte (za wyj ograniczeń ustawowych).
    Jako prywatny właściciel terenu, sam się samoograniczyłeś udostępniając ten teren, oddając go poniekąd pod jurysdykcję KD czyli przepisów ogólnodostępnych i obowiązujących wszystkich, które to przepisy nic a nic nie mówią o nieuprawnionym parkowaniu i to na dodatek bez zgody identyfikatora - jako właściciel dałeś zgodę wyznaczając to miejsce do parkowania czyli włączyłeś kawałek swojego prywatnego terenu niejako do "drogi publicznej".
    Nie zapominaj, że bezpodstawne odholowanie (na podstawie jakiego art. KD?) jest zaborem mienia (kradzieżą auta) hehe.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano lutego 2012
    [cite] Posesja:[/cite]
    I wyszło szydło z worka ....Cierpliwość się opłaciła .... takie jest życie i praktyka ...
    Kubuś, Gruba pisze o swoim garażu.
    Userze Posesjo user/ka/ Gruba pisze o sytuacji z parkowaniem na terenie wspólnoty ...
    idziesz w zaparte zamiast przyznać się do błędnej oceny stacji we wspólnocie Grubej

    piszesz tylko tyle ile wiesz i to nie zawsze na temat
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano listopada -1
    włączyłeś kawałek swojego prywatnego terenu niejako do "drogi publicznej".
    Wniosek zupełnie nieuprawniony - droga wewnętrzna po wyznaczeniu miejsc postojowych nie staje się drogą publiczną, bo musiałaby zmienić właściciela. Nadal jest to własność prywatna i jego właściciel może regulować dostęp i korzystanie z jego własności.

    Nie jest też prawdą, że samo ustanowienie strefy zamieszkania, strefy ruchu lub oznakowanie drogi wewnętrznej oznacza, że każdy może tam parkować.
    Oznacza tyle, że na tej drodze obowiązują przepisy ruchu drogowego - w takim zakresie, jaki wynika z organizacji ruchu, określonej przez właściciela drogi wewnętrznej: albo w zakresie dotyczącym strefy (zamieszkania labo ruchu), albo w zakresie określonym przez oznakowanie znakami drogowymi.
  • Opcje
    EDDIEEDDIE Użytkownik
    edytowano listopada -1
    [cite] Posesja:[/cite]
    EDDIE, po prostu wykaż, co w mojej wypowiedzi jest niezgodne z prawdą.

    Pisałeś:
    Taka uchwała jest bezprawna i śmiało możesz ją zaskarżyć do sądu jako naruszającą Twoje prawo własności.

    Uchwała zakazująca parkowanie drugiego lub więcej pojazdów właściciela nie jest bezprawna i chociaż śmiało możną ją zaskarżyć do Sądu, to zaskarżenie będzie bezskuteczne.

    W przypadku, o którym pisałem parkowanie drugiego pojazdu jednego właściciela będzie ograniczaniem innym właścicielom prawa do korzystania z ich współwłasności.

    Nowy doklejony: 27.02.12 22:30
    [cite] Posesja:[/cite]
    I wyszło szydło z worka ....Cierpliwość się opłaciła .... takie jest życie i praktyka ...
    Kubuś, Gruba pisze o swoim garażu. Jak utrudnia wyjazd drugim samochodem, to sobie utrudnia.

    Ja to inaczej zrozumiałem. Gruba pisze o swoim garażu, lecz utrudnia wyjazd innemu właścicielowi.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    [cite] daarek:[/cite]
    Przecież taki podział (1 właściciel = 1 auto = 1 miejsce) jest bezwzględnie niezgodny z UoWL i z ponoszonymi opłatami na rzecz utrzymania NW (tychże miejsc także).

    W ustawie o własności brak przepisu, który uzależniałby sposób korzystania z nieruchomości od ponoszonych opłat czy też wielkości udziału w nieruchomości wspólnej, jedynie w art. 12 ust. 1 ustawy o własności lokali wśród praw i obowiązków właścicieli lokali na pierwszym miejscu wymienia się prawo do współkorzystania z nieruchomości wspólnej „zgodnie z jej przeznaczeniem".

    Podział 1 właściciel - 1 auto 1 miejsce jest dopuszczalny w sytuacji, gdy brak miejsc do parkowania.

    Można też pobierać opłaty od właściciela, który korzysta z nieruchomości wspólnej ponad swój udział (pod warunkiem podjęcia w tym przedmiocie uchwały), przy czym pojęcie "ponad swój udział" nie jest tu absolutnie tożsame z udziałem w nieruchomości wspólnej, w tym przypadku chodzi o to, że właściciel korzysta z tej nieruchomości w zakresie większym niż określony w art. 206 kodeksu cywilnego, tj. jeżeli uniemożliwia w ten sposób korzystanie z niej przez innych właścicieli - np. mimo braku miejsc do parkowania na parkingu pozostawia cztery samochody, co powoduje, że inni właściciele nie mogą już z niego skorzystać.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.