Michał: Na razie zapamiętałem sobie z Twoich rad, że: „każdy właściciel powinien mieć nieograniczone czasowo prawo do korzystania z części wspólnych nieruchomości i żaden inny właściciel nie powinien mu tego prawa w najmniejszym stopniu ograniczać”
Dobrze, że cytujesz to zdanie, forumowiczom się utrwali.To są słowa Sądu, Misiu Pysiu, nie moje, a z którymi ja w 100% się zgadzam. Masz z tym problem> to wal do Sądu lub większości Sejmowej, aby zmienili ustawę o własności lokali.Wszystkie moje twierdzenia na forum dotyczące nieruchomości wspólnej są poparte wyrokami Sądowymi. Jakbyś czytał cały wątek to byś nawet znalazł linka do wyroku
Nowy doklejony: 04.01.19 20:51
Michal:ps. To będzie dobry rok dla punktów dorabiających klucze.
Ten delikwent to by chciał nawet zaoszczędzić na dorabianiu kluczy:cool:
Wszystkie moje poglądy na forum dotyczące nieruchomości wspólnej są poparte wyrokami Sądowymi.
Poglądy powiadasz...
a jakie one mają znaczenie dla wspólnot, których nie dotyczą? Dla takiej WM są tylko ciekawostką. Wyrok dotyczy tylko tej wspólnoty, która jest stroną.
KubaP: Poglądy powiadasz...
a jakie one mają znaczenie dla wspólnot, których nie dotyczą? Dla takiej WM są tylko ciekawostką.
Wyrok dotyczy tylko tej wspólnoty, która jest stroną.
Twierdzenia powiadam...ten wyrok mówi ogólnie jak trzeba postrzegać nieruchomość wspólną, dotyczy wszystkich wspólnot. Jeśli uważasz inaczej to znajdz przeciwstawny wyrok , albo chociaż wyrok, który mówi, że tylko zarządca lub zarząd ma mieć klucze do swojej wyłącznej dyspozycji.Good lock:cool:
Twierdzenia powiadam...ten wyrok mówi ogólnie jak trzeba postrzegać nieruchomość wspólną, dotyczy wszystkich wspólnot.
A kto tak twierdzi ? Ty? Wyrok dotyczy tylko sytuacji, jaka zaistniała w tej konkretnej WM.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, posiadanej wiedzy i nikt i nic tego nie zmieni, nawet Ty.
W mojej WM to członkowie (właściciele lokali) ustanawiają wykładnie/zasady, do których miejsc części wspólnej jest niczym nieograniczony dostęp, a do których nie . Może się to Tobie nie podobać, ale tak jest stworzony świat wspólnot mieszkaniowych.
Jak się komuś to nie podoba, to powinien przynieść wyrok obowiązujący moją wspólnotę, a na pewno te zasady zmienimy. Na razie sie cieszymy z tego co uchwaliliśmy i jest nam dobrze . Klucze na dach ma Zarząd i Administrator.
Michał: wydawaniu Właścicielom kluczy do kotłowni z piecem gazowym, maszynowni, szybów od wind, skrzynek energetycznych, włazów na dach i wszelkich innych pomieszczeń w których Właściciele będą mogli rozwijać swoje umiejętności techniczne.
Michał: czy do kompletu kluczy powinienem dołączyć instrukcje obsługi sterownika pieca gazowego
Ten znowu o kotłach i skrzynkach elektrycznych. Nie ściskaj tak tych kluczy do kotłowni i trafo. Nikt Ci ich nie wyrwie z ręki. Nikt nie chce wchodzić do trafo.
Jest takie schorzenie, a właściwie zaburzenie psychiczne, jak nerwica natręctw. To potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Jak twierdzą niektórzy specjaliści, jest to uleczalne, więc głowa do góry.
KubaP: W mojej WM to członkowie (właściciele lokali) ustanawiają wykładnie/zasady, do których miejsc części wspólnej jest niczym nieograniczony dostęp, a do których nie . Może się to Tobie nie podobać, ale tak jest stworzony świat wspólnot mieszkaniowych.
Wykładnie i zasady wyznacza ustawa o własności lokali poparta wyrokami Sądowymi. Jak przyjdzie co do czego to twoją nieszczęsną wspólnotę będą obowiązywały, tylko i wyłącznie wyroki Sądowe, a nie co Kubuśp " w swojej" wspólnocie sobie wygdakał. To co jedynie w swojej wspólnocie możesz zrobić to w romantycznej konwencji mówienia tzw. "radosna twórczość".
Wykładnie i zasady wyznacza ustawa o własności lokali poparta wyrokami Sądowymi.
:bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile::bigsmile:
a ja uważam, że ...ludzie ... czy to jako wyskoki sąd, czy to jako właściciele lokali posiadający większość ( duże WM)
w przeciwieństwie do Ciebie na wkładach uważałem, nie odsypiałem libacji jak Ty
Jakbyś na wykładach uważał nie wypisywałbyś tylu bredni na forum. I zrozumiał, że orzecznictwo Sądowe zmierza do ujednolicenia prawa i to zdanie twierdzące Sądu na temat dostępu do części wspólnej „każdy właściciel powinien mieć nieograniczone czasowo prawo do korzystania z części wspólnych nieruchomości i żaden inny właściciel nie powinien mu tego prawa w najmniejszym stopniu ograniczać” również obowiązuje twoją wspólnotę KubusiuP.
mają znaczenie dla wspólnot, których nie dotyczą?Dla takiej WM są tylko [b]ciekawostką[/b].[b]Wyrok dotyczy tylko tej wspólnoty, która jest stroną.[/b]
orzecznictwo Sądowe zmierza do ujednolicenia prawa
Który wyrok?, takie cyctaty wyrwane z kontekstu to możesz wklejać w przedszkolu...
A ten dalej myśli, że żyje na bezludnej wyspie :bigsmile::bigsmile::bigsmile: i jego wspólnoty nie obowiązuje prawo ogólne.:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
Już zaczynasz odlatywać ... koniec tego bicia piany .
Nic nie rozumiesz , ale trafisz kiedyś na takiego co Tobie zweryfikuje poglądy za pośrednictwem Sądu. Będzie bolało.
[cite] KubaP:[/cite]Już zaczynasz odlatywać ... koniec tego bicia piany .
Nic nie rozumiesz , ale trafisz kiedyś na takiego co Tobie zweryfikuje poglądy za pośrednictwem Sądu. Będzie bolało.
Odlatujesz na bezludną wyspę....i wtedy sobie podejmujesz uchwały pomijające utrwalone orzecznictwo Sądowe. Prędzej czy później w twojej wspólnocie ktoś zrobi porządek i cały misterny plan pójdzie….
Myśli, że jak w wyroku dotyczącym jednej wspólnoty Sąd powie, że każdy musi mieć nieograniczony czasowo dostęp do części wspólnej, to w jego wspólnocie będzie inaczej, bo KubuśP się nie zgadza.
[cite] Phantos:[/cite] Odlatujesz na bezludną wyspę....
Na bezludnej wyspie spotykam swoje myśli
Na bezludnej wyspie... ludzka ludzkość mi się przyśni
:cool:
Taki dowcip:
"Co by wziął KubaP na bezludną wyspę?- można, tylko 1 rzecz"
- "Uchwałę "jego" wspólnoty, z której wyskoczy azygnerski i zatańczy kankana...
I nic mu więcej nie trzeba hahahahaha:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
Czytam i nie wiem płakać ,śmiać się, nie reagować reagować ale ostatecznie coś nasmaruję.
Stanę gdzieś po środku i po stronie zdrowego rozsądku ponieważ mimo iż sam zdecydowanie preferuję każde działanie zgodnie z wymogami prawa i ustawy UWL i nawet w dyskusjach z kimś ze wspólnoty czy na zebraniu czy klatce czy też nawet tu, to niestety muszę się poddać ponieważ są jednak sytuacje takie jak ta, która nie jest jednoznaczna i ujmowanie jej w ramy prawne i straszenie się sądami jest chyba nie na miejscu. Wspólnota w której współwłaściciele, zarządcy, zarządy, administratorzy wożą się po Sądach i wzajemnie posądzają o to czy tamto nie jest ok zwłaszcza że czasem są to jakieś nie istotne sprawy. Oczywiście aby mnie źle nie zrozumieć, są sytuacje które wymagają zdecydowanych działań i nawet kierowania spraw do sadu ale powinna to być ostateczność, najpierw należało by wykorzystać wszystkie dostępne środki i metody aby sprawę rozwiązać we własnym gronie, przecież sama już nazwa zobowiązuje ale jak widać w życiu nie zawsze.
To na pierwszy ogień dach, dach i owszem jest częścią wspólną, ale taką jak klatka, korytarz, parking ,brama wjazdowa czy tereny zielone? Uważam że nie, dach nie jest tożsamy z tymi częściami które wymieniłem bo jego funkcja jest zupełnie inna. Co do tego że jest to część wspólna nie ma wątpliwości ale jeżeli chodzi o koszty jego utrzymania i naprawy w tym sensie a nie takim aby każdy kto sobie zapragnie będzie sobie po nim chodził, niszczył pokrycie czy nie daj boże popijał piwko ...
Zgodnie z UWL właściciel ma prawo współkorzystania z nieruchomości wspólnej ale zgodnie z jej przeznaczeniem, a przeznaczeniem dachu nie jest wchodzenie na niego dla przyjemności i opalanie się latem, robienie grilla czy nie daj Boże popijania napojów wyskokowych. Dodatkowo za prawidłowe zabezpieczenie luku dachowego, stan dachu, bezpieczeństwo na niego wchodzących i wpuszczenia kogoś na dach ( za wyjątkiem firm remontowych) odpowiada zarządca, zarząd, administrator, zatem nie trudno się dziwić że dostęp do dachu jest mocno utrudniony. Wydaje się że w necie można znaleźć artykuły mówiące wręcz om tym że wchodzenie na dach jest zabronione choć nie zawsze ufam tym informacjom. O wypadkach tragicznych też należy wspomnieć.
Wspomniałem że moje podejście jest bardziej zdroworozsądkowe dlatego uważam że każdy zdrowo myślący mieszkaniec wspólnoty myśli podobnie i nie ma zamiaru ponosić kosztów naprawy dachu bo somsiadd z somsiadką weszłyy na dach a ona była w szpilkach i niestety przebiła papę i są przecieki a przy okazji niestety przewrócił się grill i nadpaliło dach...
Oczywiście są sytuacje że trzeba na ten dach wejść jak w opisywanym przypadku, ale to musi by konkret a nie, - wejdę bo mogę tylko po co? Już sami współwłaściciele powinni temperować takich gostków.
Węzeł cieplny, czy gazownia również nie jest jest tożsamy z klatką czy chodnikiem, mimo iż nie zaprzeczam jest to część wspólna, do tych składowych elementów budynku powinien być ograniczony dostęp w wręcz odpowiednio zabezpieczony. Tu znów kłania się odpowiedzialność zarządu, zarządcy czy administratora, przecież te osoby odpowiadają za te instalacje, to czy nie jest w ich gestii aby je odpowiednio zabezpieczyć zwłaszcza ze pomieszczenie to zawiera drogą instalację i wyposażenie. Nikt nie będzie brał na siebie odpowiedzialności za mienie wspólnoty kiedy nie jest ono odpowiednio zabezpieczone i z ograniczonym dostępem no bo i po co współwłaściciele mają tak przebywać? Węzeł co cw jest zazwyczaj automatyczny, nie wymaga obsługi ale raczej okresowej kontroli, na gazowych się nie znam. Druga sprawa podczas udostępniania wejścia do pomieszczeń z urządzeniami technicznymi, ktoś może coś uszkodzić podobnie jak na dachu i znowu wspólnota narażona jest na koszty, czy bohaterowie krzyczący tu że oni mogą bo mogą pomyśleli choć przez chwilę o tym...
Już samo stwierdzenie zapisu art 12 .1. mówiące o korzystaniu z części wspólnej zgodnie z ,,jej przeznaczeniem,, jednoznacznie określa ze nie każda część wspólna służy do schodzenia, wchodzenia , parkowania zjazdu i wjazdu ( winda), czy prania i suszenia, co do tych części wspólnych nie mamy wątpliwości. Natomiast dach czy kotłownia czy węzeł ma zupełnie inne przeznaczenie i raczej nie służy wszystkim właścicielom jak schody czy wspomniane inne części wspólne.
Oczywiście jeżeli ktoś ma życzenie zobaczyć jak wygląda węzeł i co się tam w nim dzieje nie widzę problemu otworzę, popatrzy pocmoka i idzie dalej , ale nit nie widzi potrzeby aby mieć tam stały dostęp czy na dach bo i po co. U mnie współwłaściciele to rozumieją i szanują to że są osoby które dbają o mienie wspólnoty im bezpieczeństwo.
No cóż na zakończenie jeżeli macie inne zdanie to jak uważacie udostępniajcie pozwalajcie kierujcie się tym że mogę i chcę bo mam takie prawo wasza sprawa ale to na dłuższą metę jest słabe. ,, Wszystko mi wolno ale nie wszystko przynosi korzyść " Św. Paweł
My wybraliśmy t-18 koszt że wszystko wyniosł nas 16 tys zł materiał membrana drzewo blacha orynnowanie etc. Niestety nie mam aktualnie zdjęcia dachu, to bym tutaj wrzucił: https://pokrycia.pl/blacha-trapezowa
Taką blachę trapezową możęsz sobie przejrzeć na tej stronie
My wybraliśmy t-18 koszt że wszystko wyniosł nas 16 tys zł materiał membrana drzewo blacha orynnowanie etc. Niestety nie mam aktualnie zdjęcia dachu, to bym tutaj wrzucił: https://pokrycia.pl/blacha-trapezowa
Taką blachę trapezową możęsz sobie przejrzeć na tej stronie
Borowski - przestań w końcu wypisywać te swoje de*ilne farmazony. Ciekawe, dla kogo świadczysz usługi SEO (a raczej coś nieudolnego, bo link building nie polega na spamowaniu). Jesteś dyletantem, który niszczy fora dyskusyjne i w dodatku oszukuje ludzi, naciągając na żenującej jakości usługi SEO. Twoje posty niczego nie wnoszą i tylko zaśmiecają forum. Chciałbym mieć możliwość usunięcia ciebie i jeszcze kilku innych spamowych kont z tego forum!
PS @borowski chyba kiedyś zadam sobie trud i zacznę uświadamiać firmy, które podlinkowujesz, że przepalasz ich pieniądze. Dam im też wskazówki, na czym polegają dobre praktyki w SEO oraz namiary na DOBRE firmy świadczące takie usługi.
Komentarze
Nowy doklejony: 04.01.19 20:51 Ten delikwent to by chciał nawet zaoszczędzić na dorabianiu kluczy:cool:
a jakie one mają znaczenie dla wspólnot, których nie dotyczą? Dla takiej WM są tylko ciekawostką.
Wyrok dotyczy tylko tej wspólnoty, która jest stroną.
Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, posiadanej wiedzy i nikt i nic tego nie zmieni, nawet Ty.
W mojej WM to członkowie (właściciele lokali) ustanawiają wykładnie/zasady, do których miejsc części wspólnej jest niczym nieograniczony dostęp, a do których nie . Może się to Tobie nie podobać, ale tak jest stworzony świat wspólnot mieszkaniowych.
Jak się komuś to nie podoba, to powinien przynieść wyrok obowiązujący moją wspólnotę, a na pewno te zasady zmienimy. Na razie sie cieszymy z tego co uchwaliliśmy i jest nam dobrze . Klucze na dach ma Zarząd i Administrator.
Jest takie schorzenie, a właściwie zaburzenie psychiczne, jak nerwica natręctw. To potoczna nazwa zaburzenia obsesyjno-kompulsywnego. Jak twierdzą niektórzy specjaliści, jest to uleczalne, więc głowa do góry.
a ja uważam, że ...ludzie ... czy to jako wyskoki sąd, czy to jako właściciele lokali posiadający większość ( duże WM)
:bigsmile:
A ten dalej myśli, że żyje na bezludnej wyspie :bigsmile::bigsmile::bigsmile: i jego wspólnoty nie obowiązuje prawo ogólne.:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
Nic nie rozumiesz , ale trafisz kiedyś na takiego co Tobie zweryfikuje poglądy za pośrednictwem Sądu. Będzie bolało.
Myśli, że jak w wyroku dotyczącym jednej wspólnoty Sąd powie, że każdy musi mieć nieograniczony czasowo dostęp do części wspólnej, to w jego wspólnocie będzie inaczej, bo KubuśP się nie zgadza.
Na bezludnej wyspie... ludzka ludzkość mi się przyśni
:cool:
Taki dowcip:
"Co by wziął KubaP na bezludną wyspę?- można, tylko 1 rzecz"
- "Uchwałę "jego" wspólnoty, z której wyskoczy azygnerski i zatańczy kankana...
I nic mu więcej nie trzeba hahahahaha:bigsmile::bigsmile::bigsmile:
Ktoś ma? Polecacie konkretne modele?
Stanę gdzieś po środku i po stronie zdrowego rozsądku ponieważ mimo iż sam zdecydowanie preferuję każde działanie zgodnie z wymogami prawa i ustawy UWL i nawet w dyskusjach z kimś ze wspólnoty czy na zebraniu czy klatce czy też nawet tu, to niestety muszę się poddać ponieważ są jednak sytuacje takie jak ta, która nie jest jednoznaczna i ujmowanie jej w ramy prawne i straszenie się sądami jest chyba nie na miejscu. Wspólnota w której współwłaściciele, zarządcy, zarządy, administratorzy wożą się po Sądach i wzajemnie posądzają o to czy tamto nie jest ok zwłaszcza że czasem są to jakieś nie istotne sprawy. Oczywiście aby mnie źle nie zrozumieć, są sytuacje które wymagają zdecydowanych działań i nawet kierowania spraw do sadu ale powinna to być ostateczność, najpierw należało by wykorzystać wszystkie dostępne środki i metody aby sprawę rozwiązać we własnym gronie, przecież sama już nazwa zobowiązuje ale jak widać w życiu nie zawsze.
To na pierwszy ogień dach, dach i owszem jest częścią wspólną, ale taką jak klatka, korytarz, parking ,brama wjazdowa czy tereny zielone? Uważam że nie, dach nie jest tożsamy z tymi częściami które wymieniłem bo jego funkcja jest zupełnie inna. Co do tego że jest to część wspólna nie ma wątpliwości ale jeżeli chodzi o koszty jego utrzymania i naprawy w tym sensie a nie takim aby każdy kto sobie zapragnie będzie sobie po nim chodził, niszczył pokrycie czy nie daj boże popijał piwko ...
Zgodnie z UWL właściciel ma prawo współkorzystania z nieruchomości wspólnej ale zgodnie z jej przeznaczeniem, a przeznaczeniem dachu nie jest wchodzenie na niego dla przyjemności i opalanie się latem, robienie grilla czy nie daj Boże popijania napojów wyskokowych. Dodatkowo za prawidłowe zabezpieczenie luku dachowego, stan dachu, bezpieczeństwo na niego wchodzących i wpuszczenia kogoś na dach ( za wyjątkiem firm remontowych) odpowiada zarządca, zarząd, administrator, zatem nie trudno się dziwić że dostęp do dachu jest mocno utrudniony. Wydaje się że w necie można znaleźć artykuły mówiące wręcz om tym że wchodzenie na dach jest zabronione choć nie zawsze ufam tym informacjom. O wypadkach tragicznych też należy wspomnieć.
Wspomniałem że moje podejście jest bardziej zdroworozsądkowe dlatego uważam że każdy zdrowo myślący mieszkaniec wspólnoty myśli podobnie i nie ma zamiaru ponosić kosztów naprawy dachu bo somsiadd z somsiadką weszłyy na dach a ona była w szpilkach i niestety przebiła papę i są przecieki a przy okazji niestety przewrócił się grill i nadpaliło dach...
Oczywiście są sytuacje że trzeba na ten dach wejść jak w opisywanym przypadku, ale to musi by konkret a nie, - wejdę bo mogę tylko po co? Już sami współwłaściciele powinni temperować takich gostków.
Węzeł cieplny, czy gazownia również nie jest jest tożsamy z klatką czy chodnikiem, mimo iż nie zaprzeczam jest to część wspólna, do tych składowych elementów budynku powinien być ograniczony dostęp w wręcz odpowiednio zabezpieczony. Tu znów kłania się odpowiedzialność zarządu, zarządcy czy administratora, przecież te osoby odpowiadają za te instalacje, to czy nie jest w ich gestii aby je odpowiednio zabezpieczyć zwłaszcza ze pomieszczenie to zawiera drogą instalację i wyposażenie. Nikt nie będzie brał na siebie odpowiedzialności za mienie wspólnoty kiedy nie jest ono odpowiednio zabezpieczone i z ograniczonym dostępem no bo i po co współwłaściciele mają tak przebywać? Węzeł co cw jest zazwyczaj automatyczny, nie wymaga obsługi ale raczej okresowej kontroli, na gazowych się nie znam. Druga sprawa podczas udostępniania wejścia do pomieszczeń z urządzeniami technicznymi, ktoś może coś uszkodzić podobnie jak na dachu i znowu wspólnota narażona jest na koszty, czy bohaterowie krzyczący tu że oni mogą bo mogą pomyśleli choć przez chwilę o tym...
Już samo stwierdzenie zapisu art 12 .1. mówiące o korzystaniu z części wspólnej zgodnie z ,,jej przeznaczeniem,, jednoznacznie określa ze nie każda część wspólna służy do schodzenia, wchodzenia , parkowania zjazdu i wjazdu ( winda), czy prania i suszenia, co do tych części wspólnych nie mamy wątpliwości. Natomiast dach czy kotłownia czy węzeł ma zupełnie inne przeznaczenie i raczej nie służy wszystkim właścicielom jak schody czy wspomniane inne części wspólne.
Oczywiście jeżeli ktoś ma życzenie zobaczyć jak wygląda węzeł i co się tam w nim dzieje nie widzę problemu otworzę, popatrzy pocmoka i idzie dalej , ale nit nie widzi potrzeby aby mieć tam stały dostęp czy na dach bo i po co. U mnie współwłaściciele to rozumieją i szanują to że są osoby które dbają o mienie wspólnoty im bezpieczeństwo.
No cóż na zakończenie jeżeli macie inne zdanie to jak uważacie udostępniajcie pozwalajcie kierujcie się tym że mogę i chcę bo mam takie prawo wasza sprawa ale to na dłuższą metę jest słabe. ,, Wszystko mi wolno ale nie wszystko przynosi korzyść " Św. Paweł
https://pokrycia.pl/blacha-trapezowa
Taką blachę trapezową możęsz sobie przejrzeć na tej stronie
Borowski - przestań w końcu wypisywać te swoje de*ilne farmazony. Ciekawe, dla kogo świadczysz usługi SEO (a raczej coś nieudolnego, bo link building nie polega na spamowaniu). Jesteś dyletantem, który niszczy fora dyskusyjne i w dodatku oszukuje ludzi, naciągając na żenującej jakości usługi SEO. Twoje posty niczego nie wnoszą i tylko zaśmiecają forum. Chciałbym mieć możliwość usunięcia ciebie i jeszcze kilku innych spamowych kont z tego forum!