Prawnik i rewident kumaty w temacie wspólnot

jimjim Użytkownik
edytowano września 2012 w Zarządzanie Nieruchomościami
Witam,
Czy część członków, albo nawet jeden z nich, może nająć np. biegłego rewidenta, w celu prześwietlenia finansów wspólnoty od początku jej istnienia (kilka lat)??
Mamy, wg nas uzasadnione przeświadczenie, że jesteśmy naciągani przez zarząd i zarządce (w praktyce jeden podmiot, narzucony aktem notarialnym w momencie zakupu) na niczym nieuzasadnione wydatki, które najczęściej trafiają ciągle do tych samych wykonawców.
Chodzi wprost o znalezienie dowodów świadczących o niegospodarności, czy nawet o działaniu na szkodę, i najlepiej o pociągnięcie ich do odpowiedzialności.
Nikt z mieszkańców nie ma pojęcia o finansach, więc sami nie wiemy czego szukać, poza tym zarządca dość sprawnie takim nieświadomym ludziom nawija makaron na uszy.
Druga sprawa, czy analogicznie można nająć jakiegoś prawnika, czy przyjżał się stronie merytorycznej - np. NIGDY nie otrzymaliśmy jakiejkolwiek informacji o uprawomocnieniu się jakiejkolwiek uchwały, a praktycznie wszystkie zbierane są indywidualnie. Wielu dokumentów nie jesteśmy w stanie uzyskać, bo twierdzą że nie mamy takiego prawa, itd.
A pieniądze wypływają.

Chcieliśmy np. jakiś czas temu zmienić chociaż zarządcę, to pomijając fakt utrudnień ze strony zarządu (dewelopera), to nikt z zarządców w naszym mieście nie chce mieć z nami do czynienia, puki to [b]bagno nie zostanie uporządkowane [/b](autentyczne słowa jednego z nich).

Gdzie szukać więc takich osób, które byłyby skłonne wejść w takie bagne i zrobić porządek?
Chodzi o Dolny Śląsk.

Komentarze

  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano września 2012
    czy analogicznie można nająć jakiegoś prawnika, czy przyjżał się stronie merytorycznej - np. NIGDY nie otrzymaliśmy jakiejkolwiek informacji o uprawomocnieniu się jakiejkolwiek uchwały, a praktycznie wszystkie zbierane są indywidualnie.
    Prawnik do takich spraw nie jest potrzebny, wystarczy przeczytać ustawę o własności lokali:
    Art. 23. 3. O treści uchwały, która została podjęta z udziałem głosów zebranych indywidualnie, każdy właściciel lokalu powinien zostać powiadomiony na piśmie.
    Czy wspólnota liczy więcej, niż 7 lokali?
    Zmieńcie sposób zarządu, jak będziecie mieli zarząd wspólnoty, wybrany uchwałą właścicieli lokali, będziecie mogli zarządzać się sami albo zawrzeć umowę z zarządcą. Jedno jest pewne: musicie przejąć inicjatywę i zaangażować się, nic samo się nie zrobi.
  • Opcje
    ZarządcaZarządca Zarzadca.pl ZARZADCA.PL
    edytowano listopada -1
    Każdy właściciel ma prawo kontroli, może je wykonywać osobiście lub przez pełnomocnika, np. prawnika czy rewidenta.
    Podstawa prawna: art. 29 ust. 3 ustawy o własności lokali.
    ZARZĄDCA PORTAL INFORMACYJNY II 6tfwtu9sbskv.png
  • Opcje
    jimjim Użytkownik
    edytowano września 2012
    [cite] Posesja:[/cite]
    Prawnik do takich spraw nie jest potrzebny, wystarczy przeczytać ustawę o własności lokali:
    Art. 23. 3. O treści uchwały, która została podjęta z udziałem głosów zebranych indywidualnie, każdy właściciel lokalu powinien zostać powiadomiony na piśmie.
    Wiemy o tym jak brzmi przepis. Stąd wiemy że wspólnota działa nieprawidłowo. To jest jeden z przykładów, bo dzieją się różne cuda.
    Chodzi o to, że nie jesteśmy (kilkoro mieszkańców) jednak w tym biegli i nie wiemy, jakie np. możemy wyciągnąć konsekwencje, a nie dać sobie nawijać makaron na uszy.

    Np. wspomniane powiadomienie:
    Kto ma zawiadomić - Zarząd czy Zarządca?
    I kogo - każdego współwłaściciela z osobna z potwierdzeniem odbioru, czy wspólnotę ogólnie pismem na tablicy ogłoszeń i kserówką do skrzynki?
    Oraz co w sytuacji takiej jak nasza - powiadomień nie było. Czyli pieniędzy nie można było wydać? Oskarżyć o niegospodarność? Zaskarżyć nie można uchwały, bo przecież formalnie się nie uprawomocniła chyba nigdy, więc nawet nie wiadomo od kiedy liczyć 6 tygodni.

    Niuanse o których nie mamy bladego pojęcia.
    Czy wspólnota liczy więcej, niż 7 lokali?
    Zmieńcie sposób zarządu, jak będziecie mieli zarząd wspólnoty, wybrany uchwałą właścicieli lokali, będziecie mogli zarządzać się sami albo zawrzeć umowę z zarządcą. Jedno jest pewne: musicie przejąć inicjatywę i zaangażować się, nic samo się nie zrobi.
    Ma sporo więcej niż 7 lokali. Zmiana Zarządu na razie nie wchodzi w grę z prostego powodu - część mieszkańców, jak my, jest cięta na to co się dzieje, ale część ma to w nosie lub została "ugłaskana" przez Zarząd, a spora część nawet nie mieszka i się nie interesuje. I to właśnie jest problem - na chwilę obecną nie da się zebrać 50%.

    Dlatego chcemy chociaż spróbować wykazać, że Zarząd/Zarządca działa na naszą niekorzyść. Może to obudzi chociaż część tych co mieszkają.
    I do tego jest nam potrzebny ktoś z zewnątrz mocno otrzaskany w temacie wspólnot, sami nie damy rady - oni mają prawnika, my nie. Lokalnie nikt z adwokatów nie jest w tym biegły jak pytaliśmy.
    [cite] Zarządca:[/cite]Każdy właściciel ma prawo kontroli, może je wykonywać osobiście lub przez pełnomocnika, np. prawnika czy rewidenta.
    Podstawa prawna: art. 29 ust. 3 ustawy o własności lokali.
    Czyli już wiemy, że na 100% możemy. Teraz musimy takiego kogoś znaleźć.
  • Opcje
    KubaPKubaP Użytkownik
    edytowano września 2012
    Mam takie wrażenie, że nie czytasz dokładnie co ci u_serzy piszą na twój temat.
    [cite]jim:[/cite]Kto ma zawiadomić - Zarząd czy Zarządca?
    oczywiście, że powiadamia Zarząd WM, który to głosowanie w drodze indywidualnego zbierania głosów przeprowadza.
    Nie ważne, kto ci dostarcza informację fizycznie , za wszytko jest odpowiedzialny Zarząd WM.
    Wystarczy przeczytać ustawę o własności lokali:
    Art. 23.
    1. Uchwały właścicieli lokali są podejmowane bądź na zebraniu, bądź [b]w drodze indywidualnego [u]zbierania głosów przez zarząd[/u][/b]; uchwała może być wynikiem głosów oddanych częściowo na zebraniu, częściowo w drodze indywidualnego ich zbierania.
    3. O treści uchwały, która została podjęta z udziałem głosów zebranych indywidualnie, [b][u]każdy właściciel lokalu[/u] powinien zostać powiadomiony na piśmie.[/b]
    
    [cite]jim:[/cite]I kogo - każdego współwłaściciela z osobna z potwierdzeniem odbioru, czy wspólnotę ogólnie pismem na tablicy ogłoszeń i kserówką do skrzynki?
    Każdy dostaje indywidualnie , treści uchwał nie powinny być udostępniane osobom trzecim (nieuprawnionym) np. nie można wywieszać ich na tablicach ogłoszeń czy umieszczać na ogólnodostępnych stronach internetowych..
    [cite]jim:[/cite]Oraz co w sytuacji takiej jak nasza - powiadomień nie było. Czyli pieniędzy nie można było wydać?
    Oskarżyć o niegospodarność? Zaskarżyć nie można uchwały, bo przecież formalnie się nie uprawomocniła chyba nigdy, więc nawet nie wiadomo od kiedy liczyć 6 tygodni.
    Jak uchwały przeszły i są ważne to nie można mówić o niegospodarności , są jedynie obarczone wadą braku dostarczenia treści podjętych uchwał. Czyli możesz je jeszcze zaskarżyć do sądu, bo nie rozpoczął się 6 tygodniowy termin na ich zaskarżenie.
    Art. 25.
    1. [b]Właściciel lokalu może zaskarżyć uchwałę do sądu[/b] z powodu jej niezgodności z przepisami prawa lub z umową właścicieli lokali albo jeśli narusza ona zasady prawidłowego zarządzania nieruchomością wspólną lub w inny sposób narusza jego interesy.
    
    1a.[u] Powództwo[/u], o którym mowa w ust. 1, [u]może być wytoczone przeciwko wspólnocie mieszkaniowej w terminie 6 tygodni[/u] od dnia podjęcia uchwały na zebraniu ogółu właścicieli albo [u]od dnia powiadomienia wytaczającego powództwo o treści uchwały podjętej w trybie indywidualnego zbierania głosów.
    [/u]
    2. Zaskarżona uchwała podlega wykonaniu, chyba że sąd wstrzyma jej wykonanie do czasu zakończenia sprawy
    
    [cite]jim:[/cite]Czyli już wiemy, że na 100% możemy. Teraz musimy takiego kogoś znaleźć.
    macie tę pewność, że ktoś Wam tak napisał ....
    czy, że sami przeczytaliście treść ustawy o własności lokali i ja zrozumieliście?
  • Opcje
    a-za-z Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Teoria swoje (członek ma prawo itd.), a życie swoje (zarząd pokaże drzwi i powie won).
    Jedynym sposobem jest uchwała wspólnoty o poddaniu się kontroli. Tym bardzie że wydatek dla pojedynczego człowieka jest niemały.
    Ale do tego trzeba mieć stosowną siłę głosów.
    Jeśli się nie ma, to znaczy ze albo właścicielom nie zależy, albo uważają Cię za oszołoma. W pierwszym przypadku czekaj aż właściciele się w końcu wkurzą. W drugim przypadku... hm... albo odpuść (co raczej niemożliwe), albo wyprowadź się (to nie złośliwość, to jedyne rozsądne wyjście).
  • Opcje
    PiotrKanPiotrKan Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Tak się dzieje w wielu wspólnotach, ludzie wolą milczeć jak nie rozumieją , inni się nie interesują zupełnie-bezmyślnie płacą co im każą, zarząd robi co chce bo liczy na brak zainteresowania ze strony właścicieli a pytanie zasadnicze jak funkcjonuje prawo aby jednostkę zaraz nazwać oszołomem .Wiele osób z nas "poczatkujących" liczy na pomoc z Waszej strony a najczęściej otrzymujemy rady typu "wejdz do zarządu" i zacznij działać to nie proste jak napisanie tych słów
  • Opcje
    PosesjaPosesja Użytkownik
    edytowano września 2012
    [cite] jim:[/cite]Czyli już wiemy, że na 100% możemy.
    Czyli zanim napisał o tym Zarządca, nie znałeś tego przepisu? Fragmentaryczna tylko znajomość ustawy to nie jest mocny punkt wyjścia do kontroli zarządu.
    [cite] PiotrKan:[/cite]Wiele osób z nas "poczatkujących" liczy na pomoc z Waszej strony a najczęściej otrzymujemy rady typu "wejdz do zarządu" i zacznij działać
    Najczęściej? Chyba rzadko tu zaglądasz. To trochę tak, jak z tym gościem, który chodził do kościoła tylko na Wielkanoc i dziwił się: "Ile razy idę do kościoła, to jaja święcą".
  • Opcje
    PiotrKanPiotrKan Użytkownik
    edytowano listopada -1
    Zaglądam codziennie , jestem ciekaw Waszych odpowiedzi może tylko nie piszę ,a tu zaraz zniechęca .
Aby napisać komentarz, musisz się zalogować lub zarejestrować.