Avatar

Kamilo

Kamilo

O

Nazwa użytkownika
Kamilo
Dołączył(a)
Wizyty
143
Ostatnia aktywność
Ranga
Użytkownik
Punkty
175
Nagrody Zarzadca.pl
15
  • Pobieraine wypłaty, a śmierć członka zarządu

    ph napisał użytkownik: »
    Na początku swojego istnienia wspólnota podjęła uchwałe, żeby wypłacać członkom jej zarządu comiesięczną pensję. W uchwale tej zostali wymienieni z imienia i nazwiska członkowie zarządu oraz zostały do nich przypisane odpowiednie kwoty.
    No i prawidłowo. Czyny społeczne były w PRL i wszyscy wiedzą, jak się to zazwyczaj kończyło. W czynie społecznym można sąsiadowi podlać kwiatki gdy jest na urlopie, ale nie decydować o finansach wspólnoty, w dodatku odpowiadając za to swoim majątkiem. Zgodnie z art. 28 UoWL członek zarządu może domagać się wynagrodzenia odpowiadającego nakładowi pracy i poniesionym kosztom.

    Zarząd nie ma obowiązku dostarczać ci żadnego dokumentu, czy też sporządzać jakichkolwiek zestawień, a jedynie udostępnić dokumenty do wglądu.

    W planie gospodarczym na dany rok jest określana kwota na pokrycie kosztów zarządu. Jeśli zmniejszył się jego skład (jedna osoba zmarła), być może podjęto decyzję o podzieleniu tej kwotę pomiędzy pozostałych członków zarządu. Jeśli większość właścicieli zagłosowała za podjęciem uchwały o przyjęciu takiego planu gospodarczego to wszystko jest w porządku. Wyjaśnij to z zarządem lub administratorem na spokojnie. Dowiedz się, czy jest tak jak napisałem (czyli prawidłowo) czy też wynagrodzenie wypłacane jest na rzecz rodziny zmarłej osoby (co by było naruszeniem prawa).

    Oczywiście - odpowiedź zarządu była niezgodna z prawem, ale bym był ostrożny z używaniem słowa defraudacja. Do momentu zapadnięcia prawomocnego wyroku nie ma mowy o żadnej defraudacji. Używając takich sformułowań narażasz się tylko na konsekwencje prawne. Wbrew pozorom sprawa jest poważna, bo jakkolwiek znieważenie i zniesławienie to przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego, to jednak są to sprawy karne. Np. takie bezpodstawne rozpowszechnianie oskarżeń od adresem zarządu wspólnoty na przestrzeni kilku lat kosztowało mojego sąsiada trochę pieniędzy oraz konieczność pisemnego przeproszenia pomawianego członka zarządu.
  • wynagrodzenie członka zarządu WM

    @Mania Jako członek Zarządu WM z ponad 18 letnim stażem uważam, że Twoje pytanie jest wręcz bezczelne. Wiesz, w mojej wspólnocie pobieramy naprawdę symboliczne wynagrodzenie, wychodząc z założenia, że pracujemy dla wspólnego dobra. Wiele pracy wykonuję społecznie, np. utrzymanie zieleni i gdyby zlecić to zewnętrznej firmie, wspólnota by musiała dodatkowo zapłacić kilka tysięcy PLN rocznie. A pomimo tego też znalazła się osoba, która chciała rozliczyć mnie za (uwaga!!!) wakacyjne wyjazdy za granicę. Miała jeszcze pretensje, że nie zawsze odbieram prywatny telefon, którego z resztą nigdy jej nie udostępniałem - po prostu ktoś jej podał. Po pierwszych latach spolegliwości wobec niekulturalnych właścicieli lokali w mojej wspólnocie po prostu "utemperowałem" tą panią. W końcu nawet w firmie, w któej pracuję mam prawo do urlopu, a co dopiero we wspólnocie, w której działam społecznie...

    A odnośnie do Twojej sytuacji: zależy jak wysokie jst to wynagrodzenie i czy te osoby są w jakikolwiek sposób dostępne w trakcie tej nieobecności. Bo jeśli wykonują jakiekolwiek prace na rzecz wspólnoty (chociażby podpisywanie faktur i innych dokumentów) to wynagrodzenie BEZDYSKUSyJNIE się należy.
  • Pobieraine wypłaty, a śmierć członka zarządu

    Zarządca napisał użytkownik: »
    Jeżeli jest uchwała, to nie ma bezpodstawnego wzbogacenia, działają zgodnie z prawem
    Dokładnie do tego zmierzałem. Aby mówić o defraudacji czy przywłaszczeniu trzeba mieć pewność, że właściciele nie podjęli uchwały o zmianie wynagrodzenia poszczególnych członków zarządu. Nie ma przepisu który by zabraniał im tego i nie jest to żaden łup. Natomiast istnieją przepisy penalizujące pomawianie i zniesławianie innych.

    Oczywiście podkreślam tu, że nie neguję faktu, iż zarząd powinien udzielić Właścicielowi pełnej informacji dotyczącej zasad i podstaw wynagradzania i okazać niezbędne dokumenty do wglądu.
    A podejmowanie głupich uchwał znoszących wypłaty nienależnego wynagrodzenia to jakieś kuriozum. Takie sprawy regulują już istniejące przepisy prawa. Równie dobrze można podjąć uchwałę, że w danej wspólnocie wszyscy mieszkańcy w czwartki otwierają drzwi lewą ręką.

    PS najlepsze jest to, że w 99,9% takich spraw meritum jest fakt, że kogoś boli, że członek zarządu pobiera 100 zamiast 70 PLN. Witamy w Polsce. W ogóle zapraszam założyciela wątku do włączenia się w pracę zarządu, to pewnie zmieni zdanie.
  • wynagrodzenie członka zarządu WM

    Grafen2 napisał użytkownik: »
    Jak się stałaś członkiem Zarządu WM , to stałaś się osobą publiczną dla właścicieli lokai i łaski nie robisz . Twoje dane winny wisieć na tablicy ogłoszeń, jako przedstawiciela WM (imię i nazwisko adres zam tel. kontaktowy)
    Piramidalna bzdura - po pierwsze wspólnota zatrudnia profesjonalną firmę administrującą nieruchomością i to oni są i być powinni pierwszym ogniwem kontaktu. Po drugie żaden przepis nie nakłada na członkach zarządu WM obowiązku podawania do publiczej wiadomości prywatnych numerów telefonów. Wręcz przeciwnie - mogą oni nie wyrażać na to zgody. Z resztą nigdzie nie spotkałem się z podobną praktyką.
    Wieloletnia praktyka pokazała mi, że kulturalna osoba, która ma jakiś problem zawsze przyjdzie i osobiście wszystko wyjaśni. A jak ktoś ma braki w kulturze, nie ma odwagi porozmawiać osobiście tylko woli słać wyzwiska pod adresem zarządu przez telefon (bo daje mu to złudne poczucie bezpieczeństwa i rzekomej anonimowości) to niech spada na drzewo. Z resztą drugi członek zarządu zdecydował się pozwać taką krewką sąsiadkę za rozpowszechnianie pomówień i wygrał. Od tej pory wiele się zmieniło na plus... No i wreszcie po trzecie: nie, nie jestem osobą publiczną. A nawet jeśli bym był to idąc twoim tropem każdy np. poseł i minister by musiał podać swój bezpośredni telefon. Pewnie zaraz powiesz, że mają od tego sekretariaty? To ja ci odpowiem: ja mam od tego od tego właśnie firmę zarządzającą nieruchomością, która również bardzo chętnie zorganizuje spotkanie z udziałem nie tylko moim ale i drugiej osoby z zarządu. A wówczas nie będzie już tak łatwo obrażać mnie przy świadku... Poza tym nie będę się zabawiać np. w odpowiadanie jakiejś sąsiadce dlaczego ma taką a nie inną kwotę w rozliczeniu zaliczek. Od tego jest księgowa i u niej takie sprawy można załatwić najszybciej. To nie przedszkole i nie będziemy bawić się w głuchy telefon.
    Grafen2 napisał użytkownik: »
    WM to nie firma i nie masz zawartej umowy o pracę . Właściciele ciebie wybrali, abyś ich reprezentował wobec osób trzecich i wykonywała zapisy ustawy o własności lokali ws zarządu NW. Tam jest zapis :
    "Art. 28. Właściciel lokalu pełniący obowiązki członka zarządu może żądać od wspólnoty wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi pracy."
    U mnie właściciele zgadzają się wyłącznie na bardzo symboliczne wynagrodzenie zarządu i absolutnie nic nie jest w stanie tego zmienić. Nie będziemy się bawić w oficjalną drogę, żeby wyegzekwować chociażby zwrot poniesionych kosztów. Innych kandydatów do zarządu nie ma, albo się nie nadają, co już kiedyś udowodnili gdy byli w składzie zarządu. Ja pracę w zarządzie wykonuję nie z filantropijnych pobudek, tylko po to, aby mieszkać w lepszych warunkach. No, może trochę też, aby też pomóc tym normalnym, nieroszczeniowym ludziom i takich jest na szczęście większość... I bycie członkiem zarządu WM nie ma nic do umowy o pracę - nawet i w tym wypadku katalog przypadków i zawodów, gdy pracownik musi być dostępny 24/7/365 pod swoim prywatnym telefonem jest bardzo ograniczony.

  • Demontaż kamer

    Głupota, zawziętość i chęć zaistnienia, chociaż nie ma się pojęcia. Tymi słowami można opisać użytkownika @adad Umiejętność milczenia to skarb, zwłaszcza, jak się nie ma o czymś pojęcia...