blazej_h
blazej_h
O
- Nazwa użytkownika
- blazej_h
- Dołączył(a)
- Wizyty
- 1,129
- Ostatnia aktywność
- Ranga
- Użytkownik
- Punkty
- 538
- Nagrody Zarzadca.pl
- 16
-
Kupno karty SIM do windy
Nie miałem kłopotów z przepisaniem karty na wspólnotę ale załatwiałem takie rzeczy z samodzielnym agentem reprezentującym Orendż. Do salonu operatora z takim tematem nie chodziłem bo oni tam nie maja motywacji żeby na takim temacie się znać i zadziałać. -
Kto odpowiada za legalizację wodomierzy
Powiem inaczej. Inny sposób niż wykonanie wspólnej legalizacji w jednym terminie i ze wspólnego źródła finansowania to bym odradzał. Nawet pomimo tego unormowania i takich wyroków.
W przeciwnym razie nikt , albo tylko te pięć osób, nie przypilnuje właściwego terminu, a zarządca nie będzie miał specjalnie wyjścia i będzie ratował rozliczenia za pomocą opłat ryczałtowych, tj. de facto uchwalonych kar umownych.
Karanie się ryczałtami tylko dlatego że wodomierze są stare zawsze uważałem za rodzaj przesady. Nadmierny legalizm. Nadgorliwość. Lepsze podejście racjonalne. -
Zawory wody na klatce schodowej
Istnieją przepisy z których wynika coś dokładnie przeciwnego, tj. że dostęp do urządzeń pomiarowych ma być umożliwiony dla kontrolera z urzędu miar i wag w ramach kontroli tzw . legalizacji ponownej.
To wynika konkretnie z art . 8 ustawy o miarach oraz z art 5 ROZPORZĄDZENIA MINISTRA ROZWOJU I FINANSÓW 1 z dnia 13 kwietnia 2017 r. w sprawie rodzajów przyrządów pomiarowych podlegających prawnej kontroli metrologicznej oraz zakresu tej kontroli.
Dostęp do zaworów, to co innego, może być ograniczony.
-
Zarządzanie małą wspólnotą przez najemce lokalu
Reasumując: jeżeli ktokolwiek miałby sprawować zarząd powierzony tą wspólnotką, to tylko podmiot gwarantujący realizację interesów gminy.
Dlaczego? Ponieważ cele i interesy Gminy są zazwyczaj sprzeczne z interesami pojedynczych właścicieli lokali.
A ponieważ zazwyczaj (i z natury rzeczy) są sprzeczne, to odesłanie do KC sprawia, że gminy zawsze zachowują kontrolę nad tym co się dzieje w nieruchomości, gdzie jest udział Gminy.
W małej wspólnocie minimum kontroli zapewni zasada jednomyślności w sprawach przekraczających zakres czynności zwykłego zarządu. W dużej - kontrolę Gminie zapewni instytucja zarządu powierzonego z art. 18.1.
O ile ten zarząd powierzony będzie podmiotowi kontrolowanemu przez Gminę. Wtedy to będzie: albo jednostka zakładu budżetowego Gminy albo TBS, którego założycielem jest Gmina.
-
Sluzebnosc gruntowa na części wspolnej
"Czy służebnicy mogą zabronić właścicielom przechodzenia przez ich miejsce służebności? Czy deweloper mógł zawrzeć taki zapis i "sprzedać" te miejsca w taki sposób, że uniemożliwił tym funkcjonalność reszty terenu wspólnego?"
To pytania z dziedziny prawa cywilnego.
Owi "służebnicy", to korzystający z prawa wyłącznego użytkowana części wspólnych nieruchomości. Lepiej byśmy ich nazwali użytkownikami quod usum.
Teoretycznie qud usum to jedno z ograniczonych prawa rzeczowych, które pozwala na wyłączenie części nieruchomości wspólnej do indywidualnego użytku dla jednego/niektórych z właścicieli lokali i porządkuje układ osób (podmiotów) mających prawo korzystać z części wspólnych oraz nie mających takiego prawa.
Problem u was polega na tym że ustanowione quod usum nie porządkuje tych kwestii, ponieważ wygenerowało dodatkowy problem dostępu do ewentualnego placu zabaw.
Czyli cel, dla którego teoretycznie ustanowiono te użytkowania nie został osiągnięty. Zamiast porządku - jest bałagan.
Umowę Quod usum zawartą w aktach notarialnych teoretycznie można zmienić - ta samą drogą, jaką je ustanowiono.
Bez zmiany tej umowy odpowiedzi na twoje dwa pytania wyglądają niestety w ten sposób:
1) Mogą zabronić, bo w tej chili są na prawie. Prawo posiadania wyłącznego użytkowania pozwala im zabraniać.
2) Deweloper mógł niestety tak sprzedać. Chociaż nie powinien, gdyby liczył się z ewentualnością bałaganu, toby tych miejsc tak nie powyznaczał i nie nie posprzedawał.
PS. Służebność przychodu przez teren wyznaczony jako quod usum?
To byłby zbieg dwóch różnych praw ograniczonych na tym samym gruncie.
Ja czegoś takiego nie widzę. Prędzej już zmianę umowy quod usum.
PS 2. Nie mylimy quod usum ze służebnością przychodu lub przejazdu. To są różne prawa rzeczowe, ustanawiane dla rożnych celów.
-
Pobieraine wypłaty, a śmierć członka zarządu
Kwoty odpowiedniej pozycji kolejnych sprawozdań są wciąż takie same, więc jeśli coś uchwałami pozmieniano względem wynagrodzeń członków zarządu, to ewidentnie niezgodnie z prawem.
Jeśli podzielili się tym wynagrodzeniem jak łupem, to ca za różnica, czy przepchnęli to uchwałą, czy zrobili to po ciuchu? -
Podłączenie budynku do ciepłej wody z sieci miejskiej
Czy inwestycja służy wszystkim właścicielom, to podlega ocenie dopiero w sądzie. A wtedy już jest za późno na kompromis.
Kompromis osiąga się wcześniej na poziomie uchwały. Jedni deklarują, że chcą modernizacji, inni nie.
Na podstawie uchwały zarząd odstępuje od stosowania art. 13,2 bezwzględnie i żąda dostępu tylko do lokali które się zgadzają na modernizację i za nią płacą. Zatem działając na gruncie ustawy, po uchwale, zarząd stosuje 13,2.
I macie instalację wspólną, która wystąpi tylko w części lokali.
z tym że, na logikę i chłopski rozum: jeśli instalacja może funkcjonować tylko w niektórych lokalach, to z definicji nie służy wszystkim właścicielom. Więc bez uchwały zarząd nie ma podstaw do stosowania 13.2.
Art 13,2 nie może by stosowany w sprzeczności z art. 140 kc.
-
Czy stan prawny na dzień dzisiejszy zezwala na zwoływanie zebrania wspólnot mieszkaniowej
Jak ktoś uprawia biurokrację regulaminową i zarządzanie odgórne ponad głowami właścicieli, to oczywiście zrobi wszystko, żeby nie odbyć w pandemii żadnego zebrania.
Wystarczy tylko przekonanie, że się samemu wszystkie rozumy zjadło i sprokurować raz w roku jakąś broszurkę na koniec marca.
Wyłożyć ją, dajmy na to u notariusza (sic!), albo w jakieś gablotce wywieść na końcu korytarza.
I nich ludzie sobie czytają te wypociny.
Żadnych dyskusji. Żadnych, Boże broń!, zebrań. -
Parking dla bloku na innej działce - opłaty
Generalnie niestety mogą.
Mieszkańcy (właściciele lokali) nie mają wiele do gadania jeśli organ wydający pozwolenie na budowę (np. urząd miasta) zaakceptował miejsca parkingowe zlokalizowane na sąsiedniej działce, ponieważ deweloper wykazał, że ma do nich tytuł prawny (np. umowa dzierżawy, służebność, użytkowanie).
Jest to sytuacja wyjątkowa i teoretycznie przepisy wykluczają sytuację, że deweloper przeznacza własną działkę sąsiednią na odpłatny parking dla własnych bloków obok tej działki.
Miejsca powstały pond waszymi głowami, więc i opłaty powstają ponad waszymi głowami.
-
Zarządzanie małą wspólnotą przez najemce lokalu
Silną i samodzielną pozycje osoby sprawującej zarząd nad nieruchomością dałoby zastosowanie przepisów art 18 par 1. Sprawowałbyś wtedy tzw. zarząd powierzony.
Bez tego obowiązują waszą wspólnotę przepisy rozdziału 4 ustawy (patrz 18.3), a jeżeli wspólnota jest tzw. "mała" to w szczególności działa art 19 odwołująca do KC.
Przy czym tu nie ma alternatywy, ponieważ rozwiązania są dokładnie sprzeczne w swoich celach i skutkach:
- odwołanie do KC to demokracja, współdecydowanie o majątku wspólnym
- Zarząd powierzony to zaprzeczenie demokracji - wprowadza jedynowładztwo.
Wobec czego trudno tutaj mówić o że te rozwiązania są wobec siebie alternatywne. Absolutnie nie są!!