blazej_h
blazej_h
O
- Nazwa użytkownika
- blazej_h
- Dołączył(a)
- Wizyty
- 1,120
- Ostatnia aktywność
- Ranga
- Użytkownik
- Punkty
- 535
- Nagrody Zarzadca.pl
- 16
-
Rozwiązanie umowy z zarządcą a uchwała wspólnoty
W większości przypadków przyjmujemy (czasy dwóch szkół mamy już raczej za sobą), że rozwiązanie umowy o administrowanie jest czynnością zwykłego zarządu.
Dlatego rola uchwały w tym temacie jest drugorzędna.
Oczywiście: można wpierw odwołać zarząd i następną uchwałą odwołać administratora. Ale to jest ścieżka dookoła, a do tego samego celu. -
Uchwała niezgodna z prawem - czas na zaskarżenie
Gdyby się przyczepić do treści uchwały to jest tam babol.
Właściciele lokali na parterze nie są właścicielami ogródków. Są ich wyłącznymi użytkownikami.
Tylko wspólnota - ogół właścicieli lokali, władny jest udzielić zgody wyłącznym użytkownikom ogródków na parterze do przesunięcia granic wyłącznego ich użytkowania. Jest to bowiem zmniejszenie powierzchni wspólnej nieruchomości użytkowej wspólnie. Zgoda taka może być obwarowana odpłatnością, lub nie.
W sądzie pewnie byś wygrał, gdybyś wykazał naruszenie interesu prawnego wspólnoty. Wątpliwe.
Ale nawet jeśli tylko postraszysz sądem, to będziesz czarną owcą stosunków międzysąsiedzkich. I zawistnikiem zapewne.
Bo ludzie kochają te ogródki. Oni muszą je powiększyć.
Cała kwestia w zasadzie nie ma nic wspólnego z podatkiem od nieruchomości. Zmieniają się granice posiadania na wyłączność i tego co w użytkowaniu wspólnym. Podatek się nikomu nie zmieni. -
Zakup mieszkania wraz murowanym garażem przed blokiem wspólnoty,opłaty?
Podstawą dla naliczeń na fundusz remontowy (czy celowy) jest tylko uchwała. Protokół to dokument dla stron które ten protokół podpisały i może być podstawą tylko dla rozliczeń mediów związanych z garażem. Ale nie naliczeń na fundusz.
Pewien jesteś, że z nastaniem nowego zarządy nie pojawiła się nowa uchwała dot. funduszu remontowego garaży lub, że garaż nie został uchwałą ujęty w opłatach na ogólny fundusz remontowy? -
Wzrost kosztów ogrzewania budynków gazem w 2022
Musisz się dostać żeby złożyć. BOK przesyła dokumenty do właściwego Działu Wsparcia Obsługi Klienta, który jest w jakimś dużym mieście.
Oprócz właściwego oświadczenia wypełnia się tabelę z danymi zw. z umową oraz z określeniem procentowego udziału paliwa itp. Data o jakiej mowa w tabeli, to data złożenia oświadczenia. Żadna wsteczna.
Tradycyjnie pełnomocnictwo do reprezentowania wspólnoty. Z tym że przed złożeniem dokumentu pełnomocnictwa trzeba koniecznie w BOK-u żeby urzędnik sprawdził, czy pełnomocnik widnieje w systemie. Jak nie widnieje, to urzędnik w BOKu jest uprawniony do wprowadzenia osoby do systemu. To ułatwi zadanie komuś w Dziale Wsparcia, bo inaczej gotowi nie wczytać się w umowę/uchwałę i odesłać oświadczenie do korekty, jak to było w moim przypadku.
I rzecz najważniejsza: wnioskujesz także o korektę wstecz licząc od 1.01.2018. Czyli składasz pisemko przewodnie żeby zawnioskować o korektę. W Twoim Boku być może mają jakiś formularzyk na okoliczność korekty(?). A jak nie mają, to zaraz sprokurują, wszak sprawa jest mocno rozwojowa.
Rezultatem złożenia poprawnego oświadczenia ma być, że przyjdzie na adres kompletnie nowa umowa o dostawę gazu.
Nie będzie w niej gwarancji utrzymania cen przez dwa lata, ponieważ prawdopodobnie okres tzw. promocji minął i nieprędko wróci.
Powinno z niej wynikać, że wspólnota nie wpada w pułapkę taryfy BW i przechodzi do taryfy W. Czyli tej aktualnie bezpieczniejszej i tańszej.
Prawdopodobnie wspólnoty jeszcze objęte (wygasającymi sukcesywnie) promocjami nie powinny przegapić momentu ich wygaśnięcia i też składać te oświadczenia. Bo prawdopodobnie jest tak, że może być dana wspólnota na dwuletniej promocji, będąc nadal w taryfie BW. Od listopada jest jasne, że z taryfy BW trzeba bezwzględnie uciekać - najpóźniej wraz z wygaśnięciem promocji.
-
Rażące naruszenie zasad zarządzanie - czy jest dowolność w treści uchwał?
Wspólnota mieszkaniowa ma obowiązek prowadzenia ewidencji rachunkowej w sposób przejrzysty i pozwalający na kontrolę rozliczeń finansowych. Technicznie rzecz biorąc rejestracja przychodów i wydatków związanych z zarządzaniem nieruchomością wspólną, nie podlega wprost zasadom rachunkowości określonym w ustawie o rachunkowości.
Co do zasady. Więc można prowadzić obydwie ewidencje nie stosując podstawowych zasad dot. zapisów księgowych wg zasad z ustawy o rachunkowości. -
Suma udziałów w nieruchomości wspólnej
Zgadując jak jest zakładasz sytuację nietypową. A stanem typowym, jest sytuacja, że każdy lokal ma swojego właściciela. Bez znaczenia czy niewyodrębniony, czy wyodrębniony.
Możesz spokojnie zakładać, że właścicielem tych mieszkań wciąż jest gmina.
Co innego piwnice. One mogą być przedmiotem współwłasności i przynależeć do nieruchomości wspólnej.
Problem z ustaleniem udziałów ma (prawdopodobnie!) związek nie z ustaleniem statusu prawnego poszczególnych lokali lub piwnic w waszym budynku, lecz z brakiem aktualnej inwentaryzacji budynku.
Właśnie przy braku inwentaryzacji i gdy zaniecha się korekty udziałów, zarządcy chadzają na skróty przy obliczaniu udziałów.
Tak jak u was.
Strzelam, że u was płaci się od innych udziałów, a głosuje jeszcze od innych. Nie byłoby to wcale dziwne. -
Naliczanie składek za udział w hali garażowej (artykuł na Onet)
I to jest jedyna dostępna droga obrony pozycji "superwspólnoty" względem hali.
I wszystko jest dobrze, dopóki interesy obydwu grup właścicieli są w miarę wyważane.
Czyli na papierze wprawdzie jest bałagan, ale ludzie go nieodczywają. Albo mają ważniejsze problemy. -
Suma udziałów w nieruchomości wspólnej
[/quote]
Czy w takim razie można uchwałę podjętą w ten sposób podważyć, skoro ...[/quote]
Moim zdaniem można.
Z tym, że przewija się w tym wątku błąd w interpretacji tego co zrobił zarządca. Który utrudnia ocenę sytuacji. Która jest jak się rzekło nawet newralgiczna. Czyli trudna dość do oceny.
Zarządca nie wybrał samodzielnie wadliwej metody obliczenia głosów. On zastosował właściwą metodę obliczania głosów - czyli większościową.
On przyjął wadliwy sposób obliczenia większości głosów poprzez wadliwe wyliczenie udziałów. Nieznane ustawie. Te znane w ustawie wynika z art. 3 ust. 3 zd. drugie. On ten przepis samodzielnie obszedł dookoła i wyliczył udziały gminy za pomocą różnicy udziałów.
IMO ten sposób obliczenia miałby szanse obrony w sądzie, jedynie gdyby zarządca metodę tego obliczenia wprowadził dla tej wspólnoty drogą uchwały - i to przegłosowanej w trybie 1:1. Wprowadzonym, jak chce art. 23 ut. 2a, na wniosek 1/5 uprawnionych do glosowania. Tylko wtedy.
Gdyby zarządca tak się zachował i prawidłowo wprowadził metodę obliczania poprzez różnicę, to wszystkie uchwały zapadłe od tego momentu byłyby już zgodne z dyspozycją art 23. ust 2, w szczególności byłyby zgodne z tym co po przecinku mówi ten przepis od słowa "chyba". Ponieważ zarządca uzyskałby zgodę na liczenie udziałów za pomocą różnicy i uzyskałby ją w trybie 1:1, jednie dostępnym w chwili podejmowania tej uchwały dla tej wspólnoty.
Tryb 1:1 jest własnie do takich sytuacji awaryjnych. Niech będzie, że newralgicznych. A zarządcy zależało, żeby go ani razu nie zastosować.
Moim zdaniem zupełnie pominąć trybu 1: 1 się tu nie dało i zarządca popełnił tu taki błąd, który powoduje, że uchwała/uchwały nadają się wręcz do stwierdzenia ich nieistnienia (art. 189 kpc).
-
Naliczanie składek za udział w hali garażowej (artykuł na Onet)
W układzie klasycznym i niezmienionym stroną sporu wspólnota będzie zawsze. Zwłaszcza że jest podmiotem w przewadze pod każdym względem.
Ale roszczenia mogą wystąpić z obydwu stron.
Np. na tle wydatków z funduszu remontowego, ponieważ zazwyczaj nie jest on rozdzielony.
Albo np. na tle głosowań formalnie cudzych uchwał przez nieuprawnionych ku temu garażowiczów (ich rzekomymi "udziałami" powiązanymi rzekomo z istnieniem rzekomej nieruchomości wspólnej "superwspólnoty").
Bałagan w zasadzie jest kompletny, tyle że mało to kogo obchodzi. Najłatwiej jest go nie dostrzegać.
Do momentu, gdy garażowicze dostają do ręki opłaty dwa razy wyższe niż w hali sąsiedniej. -
Jak powinna wyglądać zaliczka na pokrycie kosztów utrzymania nieruchomości
Widziałem różne programy. W zasadzie w każdym zaliczki można rozbić na części pierwsze, włącznie z deratyzacją w osobnej pozycji.
Więc zależy o jakim zarządcy mówimy, bo administratorowi gminnemu niczego nie narzucisz. Schemat zaliczek będzie ten sam w całych jego zasobach.
Rezygnując z rozliczenia zaliczek na eksploatację z kosztami eksploatacji i wykazania w tej pozycji wyniku do rozliczenia na właścicieli z całego roku wspólnota narazi się na uchybienie zasadzie wynikającej nie wprost z przepisów uwol.
Bynajmniej tak utrzymają legaliści oraz generalnie orzecznictwo.