Avatar

blazej_h

blazej_h

O

Nazwa użytkownika
blazej_h
Dołączył(a)
Wizyty
1,120
Ostatnia aktywność
Ranga
Użytkownik
Punkty
535
Nagrody Zarzadca.pl
16
  • Koszty najmu mieszkania

    SwiStakowo napisał użytkownik: »
    witam.
    do 2023 wynajmujący rozliczający się na zasdach ogólnych mógł takie koszta administracji czy inne wsadzić w koszty i odciągnąc od podatku.
    od 2023 idzie wszystko ryczałtem.
    Podzielam ten pogląd, ale zwróć uwagę, że przekierowujesz dyskusję na tor boczny.
    Owszem, akurat mamy zmianę podatkową od 1.01.2023 i powszechny ryczałt. Ale przed zmianą ryczałt też istniał. Tak jak ten spór.

    Moim zdaniem spór nawet nie idzie o ryczałt i charakter kosztu związanego z takimi opłatami na rzecz wspólnoty.
    Nie chodzi też nawet o interpretację ustawy lokatorskiej i pogląd pani Bończak, która bada tę ustawę od lat.

    Chodzi tu o więcej - o zasadę swobody zawierania umów.
    Zasady podatkowe są zmienne, a ta zasada nie.


  • Wyprowadzanie pieniędzy z Wspólnoty

    Można tylko dodać że uchwał regulująca, czy akceptująca sama zasadę zwrotów środków z funduszu jest sprzeczne z samym celem , w jakim ten fundusz się ustanawia.
    Tego nie ma w ustawie, ale taka uchwała to bzdura. Więc tak czy inaczej ta pani zarządca dokonując "zwrotu" działała ze szkodą dla wspólnoty ponieważ przyjmuje się, że ona jest profesjonalistą i powinna działać z godnie z jej interesem, a nie wbrew.
    Zresztą, moim zdaniem taka uchwała miałaby znaczenie prawne tylko wtedy, gdyby zapadła jednomyślnie, ponieważ środki zgromadzone na funduszu są przedmiotem współwłasności.
    Tak czy inaczej te dwie podstawy z KC to jedyne rozsądne koła ratunkowe dla wspólnoty.
  • C.D Zalania mieszkania

    Właściciel lokalu jest gmina. Zatem o odszkodowanie zwrócisz się do gminy.
    Stopień winy tego osobnika i szczegóły jego wyczynu mają drugorzędne znaczenie, ponieważ likwidujesz szkody we własnym lokalu powstałe z przyczyny zewnętrznej.
  • Koszty najmu mieszkania

    Ta interpretacja rozmija się z praktyką i interesem wynajmujących. Jest pobożnym życzeniem fiskusa.
    Żaden rozsądny wynajmujący nie uwzględni kosztów tytułem eksploatacji ponoszonych na rzecz wspólnoty w ramach czynszu najmu.
    Czynsz to czynsz. Od niego płaci się podatek dochodowy. Opłaty to opłaty - dla wynajmującego zawsze są kosztem.
  • Zarząd powierzony i administrator jednocześnie

    mateush90 napisał użytkownik: »
    Widziałem że zawarta była uchwała rok temu pozwalająca na podpisanie umowy z zarządcą. Czyli jak rozumiem gdybyśmy chcieli odwołać zarząd powierzony, to będzie jakiś okres wypowiedzenia i to jak wypowiemy umowę zarządcy to nie będziemy musieli tego robić administratorowi?

    Jeżeli notarialnie odwołacie uchwałą zapis dot. zarządu powierzonego, to w tej samej uchwale możecie ustalić np. 3 m-czny okres dot. sprawowania przez dewelopera obowiązków wynikających z umowy o zarząd powierzony. Taki okres , po którym ona ostatecznie wygasa.
    Ustanowienie nowego sposobu zarządu nieruchomością wspólną na podstawie art 20.1 (i dalszych ) mogłoby obowiązywać od dnia następnego od upływu w/w 3 miesięcznego terminu.
    W ten czas nie masz ukresu dualizmu prawnego we wspólnocie. Byłoby jasne następstwo dwóch instytucji prawnych przewidzianych w ustawie.
    Umowa dewelopera o administrowanie z firmą administrującą nie jest dokumentem wspólnoty. Jest dokumentem dewelopera.
    Deweloper w tej umowie nie przekazuje obowiązków. On po prostu zleca ich wykonanie administratorowi. Obowiązki dot. zarządu nieruchomością nadal spoczywają formalnie na deweloperze.
    Skutki prawne zawarcia i obowiązywania tej umowy dla ogółu właścicieli lokali są w praktyce znikome. Co innego skutki faktyczne, ale prawne - są niestety dla Ciebie prawie żadne.
    Dość powiedzieć, że czego jak czego, ale wglądu w tę umowę, to na pewno nie dostaniesz.


  • Suma udziałów w nieruchomości wspólnej

    Troszkę zabrakło szczegółów w Twoim zapytaniu. Okazuje się że udziały wyznaczono za pomocą kryterium "od sztuki mieszkania" a nie "od metrażu".
    Co oznacza, że zarządcę powinieneś zapytać o to, dlaczego suma stosowanych udziałów w liczniku nie daje 15 lecz 13,5. Gdzie uciekło brakujące półtora udziału.
    Wcześniej pisałem o udziałach nieistniejących, o ile o takich w ogóle można mówić. (Chyba nie można). Udziały istniejące doliczyć trzeba - do mianownika. Czyli o zaginionych 10% istniejących zarządca nie powinien "zapominać". Nie pomijać, ich jakby ich nie było. Na pewno nie w przypadku głosowań uchwał.
    Jeśli nie można nikomu przepisać tego 1,5 udziału, to uzyskanie jednomyślności z definicji będzie niemożliwe. Ale nie jest przecież też wcale konieczne.



  • Zarządzanie drogą osiedlową

    Żadnego. Prawnie jest to hybryda dwóch rozwiązań ustawowych, która sama w sobie nie tylko jest pełna sprzeczności formalno-prawnych, co też nie sprawdza się też w praktyce.
    Skutek prawny jest - jest nim bałagan prawny. Ale bałagan prawny to jeszcze małe miki, ponieważ stosowanie zasad z uwol dla kondominium po prostu i zwyczajnie się nie sprawdzi. Nawet jeśli wszystkie 26 domków będzie to "porozumienie" honorowało.
  • Podzial kosztow NW - hala garazowa

    Naturalnie. Tak skomplikować sytuację można tylko w hali w której udziałów nie ma, która lokalem nie jest.
  • Wodomierz ibez legalizacji

    To orzeczenie dotyczy urządzenia głównego o wyśrubowanych normach i należącego do dostawcy. Tam nie było dyskusji, więc nie za bardzo jest to jakieś orzeczenie przełomowe moim zdaniem. Bynajmniej nie dla wspólnot. Dla wspólnot mogło by być przełomowe powiedzmy w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku.

    Natomiast Ty możesz ustalić kto jest właścicielem urządzenia w łazience. To może wynikać z regulaminu rozliczenia mediów, który może to regulować odmiennie nawet od ustalonego orzecznictwa.
    Regulamin powinien wisieć w strefie Twojej e-kartoteki. Tzn. w normalnym układzie to tam zazwyczaj wisi.

    Z tym, że gdyby z regulaminu wynikało, że Ty masz się zajmować wodomierzami (w tym też legalizacją), to na ten zapis powołaliby się już w pierwszym piśmie. I toby w ogóle już było chore.
    Odczyt jest radiowy, więc byłoby bzdurą jednak, żebyś miał mieć cokolwiek wspólnego z obsługą wodomierzy odczytywanych zdalnie przez szefową (przez człowieka któremu szefowa zleca robienie odczytów).

    Z tego co piszesz nie tylko odczytami ale i legalizacją winna zajmować się szefowa (czyli wspólnota) i nawet wasz zarządca informował właścicieli o niedotrzymaniu terminu. Czy też szefową informował, a ona Tobie się przyznała?

    Wszystko jedno. Chory układ, więc w regulaminie może w ogóle nie być ani słowa o legalizacji. Regulamin może być ramowy dla całych zasobów AMW. Choć ramowy raczej nie jest, bo normalnie to on wisiałby na stronie AMW w widocznym miejscu. A nie wisi.
    Warto by do niego dotrzeć.

    Jeśli ustalisz w niezbity sposób, że wodomierz jest własnością wspólnoty, lub przy najmniej że jego odczyty są w gwestii wyłącznie wspólnoty oraz że jego legalizacja jest obowiązkiem szefowej (wspólnoty) , to potem i tak musiałbyś wyplątać się z tej kabały z awarią wodomierza, której twierdzisz, że jednak nie było, a szefowa i AMW za nią, twierdzą, że była.
    I na końcu musiałoby się okazać, że szefowa jednak nie ma ostatniego zdania. Albo się z nią wręcz pojednać.
    Jakkolwiek głupio by to brzmiało, to przypominam, że układ u was jest klasycznie patologiczny - jak to bywa na osiedlach powojskowych.
    Jeden z właścicieli jest klasycznym administratorem na stanowisku członka zarządu wspólnoty. To jest konflikt interesów, który w waszym przypadku prowadzi do zwyczajnej patologii. Takiej, która właściciele lokali uznają za coś normalnego, ale jednak patologii.
  • zmiana właściciela lokalu a rozliczenie kosztów z 2018 r.

    Nie ma prawa.
    W momencie zakupu lokalu zadłużenie nie istniało i nie mogłeś o nim wiedzieć, co masz stwierdzone zaświadczeniem. Poza tym to nie twój dług tylko poprzednika. Ten dług obciąża poprzedniego właściciela.

    Przecież gdyby w 2018 nie było straty 38 tys. tylko nadwyżka, to ze zwrotu tej nadwyżki od razu skorzystałby poprzednik. Rożnica tylko taka, że naliczono by mu na jego koncie kwotę po stronie "ma", zamiast "winien" jak przy stracie. I skonsumowałby tę nadwyżkę natychmiast już w 2019 roku w następnych wpłatach za lokal.
    W tym układzie wspólnota każe ci płacić za cudzy dług.

    Uwaga! Ledwo zmieścili się w okresie trzyletnim przedawnienia roszczeń za rok 2018. Rozumiem, że teraz przyjdzie kolej na porządkowanie księgowości za rok 2019 i potem jeszcze za 2020.
    Tam też w papierach czają się takie straty? Bo może nadwyżki? I ten 2018 rok sobie w końcu odbijesz?!! Przepraszam, za dość nieprzyjemny żarcik, ale słabo to wygląda.