Avatar

blazej_h

blazej_h

O

Nazwa użytkownika
blazej_h
Dołączył(a)
Wizyty
1,120
Ostatnia aktywność
Ranga
Użytkownik
Punkty
535
Nagrody Zarzadca.pl
16
  • Naliczanie składek za udział w hali garażowej (artykuł na Onet)

    Moim zdaniem nie potrzeba aż umowy notarialnej.
    Wystarczyłaby umowa dająca pełnomocnictwo zarządowi/zarządcy do zajmowania się halą. Zawarta ze współwłaścicielami hali.
    Oraz rozdział naliczeń obydwu nieruchomości.
    Oraz rozdział sposobu decydowania o tym co w budynku od tego co w hali. W budynku jest wspólnota i są uchwały.
    W hali działa tylko kodeks cywilny, więc zasady głosowań obowiązujące wg kodeksu (a nie ustawy, z ewentualnym uwzględnieniem dość fikuśnego zapis przepisu z art. 23 pkt 2b).

    W hali znika pojęcie "nieruchomości wspólnej".
  • Gigantyczne podwyżki cen gazu we wspólnotach mieszkaniowych

    I nie przesadzajmy z tym śledzeniem rynku i zmian cen gazu. Nikt tego nie potrafi.
    Jedyne co w lutym/marcu dla mnie stawało się w miarę jasne, to, że kontrakty dwuletnie wspólnot ochronią je tylko przed pierwszą falą podwyżek (przypominam - listopad 2021), ewentualnie też drugą (grudzień/styczeń 2022).
    Teraz kontrakty powoli się kończą, a falę podwyżek mamy trzecią albo czwartą. Więc ceny gazy po prostu doganiają też tamte wspólnoty.
    Dlaczego PGNiG do jesieni (chyba) 2021 proponowało kontrakty dwuletnie z ceną gwarantowaną wszystkim chętnym wspólnotom? Wygląda to dzisiaj jak gruby błąd z punktu widzenia PGNiG. W każdym razie prawdopodobnie te wspólnoty i tak są lekko wygrane w ogólnym rozrachunku.
    Słynne wnioski dotyczące rekompensat składały wszystkie wspólnoty. Również objęte objęte wtedy jeszcze rabatem. Przynajmniej powinny były.
    Sporo się wtedy nalatałem po mieście żeby wyłapać podstawowe informacje, także na śledzenie trendów na rynku gazu to nawet czasu nie było.
  • Wyprowadzanie pieniędzy z Wspólnoty

    Można tylko dodać że uchwał regulująca, czy akceptująca sama zasadę zwrotów środków z funduszu jest sprzeczne z samym celem , w jakim ten fundusz się ustanawia.
    Tego nie ma w ustawie, ale taka uchwała to bzdura. Więc tak czy inaczej ta pani zarządca dokonując "zwrotu" działała ze szkodą dla wspólnoty ponieważ przyjmuje się, że ona jest profesjonalistą i powinna działać z godnie z jej interesem, a nie wbrew.
    Zresztą, moim zdaniem taka uchwała miałaby znaczenie prawne tylko wtedy, gdyby zapadła jednomyślnie, ponieważ środki zgromadzone na funduszu są przedmiotem współwłasności.
    Tak czy inaczej te dwie podstawy z KC to jedyne rozsądne koła ratunkowe dla wspólnoty.
  • C.D Zalania mieszkania

    Właściciel lokalu jest gmina. Zatem o odszkodowanie zwrócisz się do gminy.
    Stopień winy tego osobnika i szczegóły jego wyczynu mają drugorzędne znaczenie, ponieważ likwidujesz szkody we własnym lokalu powstałe z przyczyny zewnętrznej.
  • Koszty najmu mieszkania

    SwiStakowo napisał użytkownik: »
    witam.
    do 2023 wynajmujący rozliczający się na zasdach ogólnych mógł takie koszta administracji czy inne wsadzić w koszty i odciągnąc od podatku.
    od 2023 idzie wszystko ryczałtem.
    Podzielam ten pogląd, ale zwróć uwagę, że przekierowujesz dyskusję na tor boczny.
    Owszem, akurat mamy zmianę podatkową od 1.01.2023 i powszechny ryczałt. Ale przed zmianą ryczałt też istniał. Tak jak ten spór.

    Moim zdaniem spór nawet nie idzie o ryczałt i charakter kosztu związanego z takimi opłatami na rzecz wspólnoty.
    Nie chodzi też nawet o interpretację ustawy lokatorskiej i pogląd pani Bończak, która bada tę ustawę od lat.

    Chodzi tu o więcej - o zasadę swobody zawierania umów.
    Zasady podatkowe są zmienne, a ta zasada nie.


  • Zarząd powierzony i administrator jednocześnie

    mateush90 napisał użytkownik: »
    Widziałem że zawarta była uchwała rok temu pozwalająca na podpisanie umowy z zarządcą. Czyli jak rozumiem gdybyśmy chcieli odwołać zarząd powierzony, to będzie jakiś okres wypowiedzenia i to jak wypowiemy umowę zarządcy to nie będziemy musieli tego robić administratorowi?

    Jeżeli notarialnie odwołacie uchwałą zapis dot. zarządu powierzonego, to w tej samej uchwale możecie ustalić np. 3 m-czny okres dot. sprawowania przez dewelopera obowiązków wynikających z umowy o zarząd powierzony. Taki okres , po którym ona ostatecznie wygasa.
    Ustanowienie nowego sposobu zarządu nieruchomością wspólną na podstawie art 20.1 (i dalszych ) mogłoby obowiązywać od dnia następnego od upływu w/w 3 miesięcznego terminu.
    W ten czas nie masz ukresu dualizmu prawnego we wspólnocie. Byłoby jasne następstwo dwóch instytucji prawnych przewidzianych w ustawie.
    Umowa dewelopera o administrowanie z firmą administrującą nie jest dokumentem wspólnoty. Jest dokumentem dewelopera.
    Deweloper w tej umowie nie przekazuje obowiązków. On po prostu zleca ich wykonanie administratorowi. Obowiązki dot. zarządu nieruchomością nadal spoczywają formalnie na deweloperze.
    Skutki prawne zawarcia i obowiązywania tej umowy dla ogółu właścicieli lokali są w praktyce znikome. Co innego skutki faktyczne, ale prawne - są niestety dla Ciebie prawie żadne.
    Dość powiedzieć, że czego jak czego, ale wglądu w tę umowę, to na pewno nie dostaniesz.


  • Suma udziałów w nieruchomości wspólnej

    Troszkę zabrakło szczegółów w Twoim zapytaniu. Okazuje się że udziały wyznaczono za pomocą kryterium "od sztuki mieszkania" a nie "od metrażu".
    Co oznacza, że zarządcę powinieneś zapytać o to, dlaczego suma stosowanych udziałów w liczniku nie daje 15 lecz 13,5. Gdzie uciekło brakujące półtora udziału.
    Wcześniej pisałem o udziałach nieistniejących, o ile o takich w ogóle można mówić. (Chyba nie można). Udziały istniejące doliczyć trzeba - do mianownika. Czyli o zaginionych 10% istniejących zarządca nie powinien "zapominać". Nie pomijać, ich jakby ich nie było. Na pewno nie w przypadku głosowań uchwał.
    Jeśli nie można nikomu przepisać tego 1,5 udziału, to uzyskanie jednomyślności z definicji będzie niemożliwe. Ale nie jest przecież też wcale konieczne.



  • Zarządzanie drogą osiedlową

    Żadnego. Prawnie jest to hybryda dwóch rozwiązań ustawowych, która sama w sobie nie tylko jest pełna sprzeczności formalno-prawnych, co też nie sprawdza się też w praktyce.
    Skutek prawny jest - jest nim bałagan prawny. Ale bałagan prawny to jeszcze małe miki, ponieważ stosowanie zasad z uwol dla kondominium po prostu i zwyczajnie się nie sprawdzi. Nawet jeśli wszystkie 26 domków będzie to "porozumienie" honorowało.
  • Koszty najmu mieszkania

    Ta interpretacja rozmija się z praktyką i interesem wynajmujących. Jest pobożnym życzeniem fiskusa.
    Żaden rozsądny wynajmujący nie uwzględni kosztów tytułem eksploatacji ponoszonych na rzecz wspólnoty w ramach czynszu najmu.
    Czynsz to czynsz. Od niego płaci się podatek dochodowy. Opłaty to opłaty - dla wynajmującego zawsze są kosztem.
  • Wodomierz ibez legalizacji

    To orzeczenie dotyczy urządzenia głównego o wyśrubowanych normach i należącego do dostawcy. Tam nie było dyskusji, więc nie za bardzo jest to jakieś orzeczenie przełomowe moim zdaniem. Bynajmniej nie dla wspólnot. Dla wspólnot mogło by być przełomowe powiedzmy w połowie lat 90-tych ubiegłego wieku.

    Natomiast Ty możesz ustalić kto jest właścicielem urządzenia w łazience. To może wynikać z regulaminu rozliczenia mediów, który może to regulować odmiennie nawet od ustalonego orzecznictwa.
    Regulamin powinien wisieć w strefie Twojej e-kartoteki. Tzn. w normalnym układzie to tam zazwyczaj wisi.

    Z tym, że gdyby z regulaminu wynikało, że Ty masz się zajmować wodomierzami (w tym też legalizacją), to na ten zapis powołaliby się już w pierwszym piśmie. I toby w ogóle już było chore.
    Odczyt jest radiowy, więc byłoby bzdurą jednak, żebyś miał mieć cokolwiek wspólnego z obsługą wodomierzy odczytywanych zdalnie przez szefową (przez człowieka któremu szefowa zleca robienie odczytów).

    Z tego co piszesz nie tylko odczytami ale i legalizacją winna zajmować się szefowa (czyli wspólnota) i nawet wasz zarządca informował właścicieli o niedotrzymaniu terminu. Czy też szefową informował, a ona Tobie się przyznała?

    Wszystko jedno. Chory układ, więc w regulaminie może w ogóle nie być ani słowa o legalizacji. Regulamin może być ramowy dla całych zasobów AMW. Choć ramowy raczej nie jest, bo normalnie to on wisiałby na stronie AMW w widocznym miejscu. A nie wisi.
    Warto by do niego dotrzeć.

    Jeśli ustalisz w niezbity sposób, że wodomierz jest własnością wspólnoty, lub przy najmniej że jego odczyty są w gwestii wyłącznie wspólnoty oraz że jego legalizacja jest obowiązkiem szefowej (wspólnoty) , to potem i tak musiałbyś wyplątać się z tej kabały z awarią wodomierza, której twierdzisz, że jednak nie było, a szefowa i AMW za nią, twierdzą, że była.
    I na końcu musiałoby się okazać, że szefowa jednak nie ma ostatniego zdania. Albo się z nią wręcz pojednać.
    Jakkolwiek głupio by to brzmiało, to przypominam, że układ u was jest klasycznie patologiczny - jak to bywa na osiedlach powojskowych.
    Jeden z właścicieli jest klasycznym administratorem na stanowisku członka zarządu wspólnoty. To jest konflikt interesów, który w waszym przypadku prowadzi do zwyczajnej patologii. Takiej, która właściciele lokali uznają za coś normalnego, ale jednak patologii.